Użytkownik reddita ocenił, jak różne rodzaje narkotyków i używek wpływają na tworzenie muzyki

Internauta szczegółowo opisał wpływ kofeiny, marihuany, alkoholu, LSD czy magicznych grzybów na proces tworzenia muzyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

muno.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

377

Internauta szczegółowo opisał wpływ kofeiny, marihuany, alkoholu, LSD czy magicznych grzybów na proces

Użytkownik reddita o nicku SeedEater-1o1, przedstawił swoje własne anegdotyczne opinie na temat związku pomiędzy różnymi narkotykami i używkami, a kreatywnością w podejściu do tworzenia muzyki. Internauta zamieścił opis każdego „dopalacza” i powiązał go z oceną kreatywności w skali od 0 do 10. SeedEater-1o1 za obiekt własnych domowych badań wziął kofeinę, nikotynę, marihuanę, alkohol, LSD, magiczne grzybki i amfetaminę zażywaną w formie leku na receptę Adderall.

Które dragi sprawdziły się według naszego bohatera najlepiej? Korona króla „muzycznych narkotyków” należy według niego do LSD. Nie powinno to zresztą nikogo dziwić, ponieważ już w latach 50. XX wieku naukowcy w kontrolowanych badaniach potwierdzili korelacje między zażywaniem kwasu a wzrostem kreatywności. SeedEater-1o1 twierdzi, że LSD pomaga mu w pełni wejść w „wymiar muzyczny”.

Biorę małe ilości [LSD] przed zabawą z muzyką. Szybko trafiam do miejsca, gdzie jestem tylko ja i dźwięki, żadnych zbędnych myśli. Pomaga mi to przełamywać moje stare schematy myślowe i spojrzeć na proces twórczy z zupełnie innej perspektywy. Jednak przy większych dawkach nie jestem w stanie produkować muzyki – to bardziej jak sesja terapeutyczna z samym sobą. Ale to też ma swoje plusy, bo takie sesje uświadomiły mi, że w życiu wszystko jest możliwe, a my wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. Moja ocena to 10/10.

Srebrny medal przypadł amfetaminie, która zgarnęła ocenę 9/10. SeedEater-1o1 docenia ją głównie za wspomaganie produktywności. „Badacz” ostrzega jednak, że narkotyk ten silnie uzależnia i może być szczególnie niebezpieczny.

Używanie amfetaminy może okazać bardzo śliską drogą. W pewnym momencie możemy zacząć polegać bardziej na proszku, niż na swoich umiejętnościach i możemy przestać cieszyć się swoją pasją – ostrzega użytkownik rededita

Dość szczególną pozycję zajęły w testach magiczne grzybki.

Grzyby zdobywają u mnie wysokie noty dzięki głębokiemu efektowi, jaki na mnie wywarły. Dość często powodują one, że zaczynam badać własną naturę, zamiast tworzyć muzykę. Ale to nie szkodzi. Magiczne grzybki sprawiają, że czują się znowu jak dzieciak – jestem pełen energii, otwartości i ciekowości świata. Dlatego praktycznie zawsze kończę, idąc na spacer i ciesząc się naturą, jednocześnie rozmyślając o moim życiu. Daję grzybkom 9/10, ponieważ sprawiły, że jestem wdzięczny za to, kim jestem i pomogły mi zacząć dbać o siebie. Jednocześnie genialnie inspirowały mnie muzycznie

A co z marihuaną? Spieszymy z odpowiedzią.

Marihuana może również prowadzić do odstawienia na boczny tor pracy nad muzyką, ale używana we właściwy sposób może odblokować strefę twórczą. Jeśli moja tolerancja dla zioła danego dnia jest zbyt niska, to jestem zbyt naćpany i po prostu kończę, oglądając film lol. Ale jeśli palę codziennie przez nieco dłuższy czas, to zioło pomaga mi się zrelaksować i wprowadza mnie łagodnie w strefę twórczą. Uwielbiam palić i pić filiżankę kawy podczas produkcji, to miłe combo. 8/10. Blado natomiast wypadły w zestawianiu używki.

Miło jest sobie walnąć vape’a słuchając bitów, które zrobiłem w ciągu dnia. Ale jest to naprawdę uzależniające i trwa tylko kilka minut. Co do alkoholu to miałem tylko kilka doświadczeń z produkcją po pijanemu i nigdy niczego nie skończyłem.

Obie używki otrzymały najniższe noty w skali kreatywności: odpowiednio 3/10 i 1/10. Na koniec SeedEater-1o1 zwrócił się bezpośrednio do czytelników:

Dbaj o siebie bez względu na to czy używasz narkotyków czy nie. I pamiętaj, że życie to o wiele więcej niż tylko tworzenie muzyki.

Oceń treść:

Average: 9.7 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

  • Tramadol

Substancja : Morfina nazwa towarowa : MST Continus® 200mg naap (Morphine sulfas).





Poziom: Zawodnik na wysokim poziomie doswiadczenia hehe ;-) 4 letnie eksperymenty z morfina i tramalem oraz wieloma innymi ;-)





Dawka : Nie zjadlem do konca tej tabletki, tzn. podzielilem ja na cztery czesci i zjadlem 3/4 a wiec w przeliczeniu 150mg, jak na mnie juz po 50mg zawsze odczuwam efekty, nawet jesli dzien wczesniej jadlem 100mg czy tez zazywalem kilka dni pod rzad tkzw. "ciag" hehe ;P

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

U mnie w domu na wsi, na tarasie przed ogrodem. Towarzyszył mi mój chłopak jako tripsitter. Nastrój: pozytywny. Ogólne zaciekawienie i fascynacja tym, co się zaraz wydarzy

To było piękne, słoneczne popołudnie. Praktycznie przeddzień lata, wiosna w pełnym rozkwicie. Dookoła mnie zieleń bujnie rosnąca w moim ogrodzie i ja - dopiero co zerwawszy świeże grzyby z growkitu. Miałem pewne obawy, czy uda mi się wyhodować je prawidłowo, bo czytałem o doświadczeniach innych użytkowników i często przejewiał się motyw pleśni w growboxie, więc spodziewałem się, że za pierwszym razem może mi się nie udać.

  • Marihuana




Cała akcja miała miejsce w lato, bodajże 2 lata temu. Poszliśmy

z kolegami nad rzekę w takie fajne miejsce, gdzie spotykała się

punkowa młodzież. Wielu rzeczy nie pamietam z racji tego ze to

bylo dawno temu. Wzieliśmy ze sobą mary jane. Wtedy paliłem

jeszcze rzadko, więc po każdym upaleniu miałem...super stan:) Tego

dnia mialem jednak trip życia:} Pamietam że jakiś czas po

spaleniu zioła, zrobiło mi sie trochę słabo. Postanowiłem więc

randomness