Uzależnieni od dymu. Co roku z powodu palenia papierosów umiera 67 tys. Polaków

Aż 8,5 mln Polaków to palacze. Z najnowszego raportu Ministerstwa Zdrowia wynika, że co roku 67 tys. z nich umiera. Właśnie z powodu palenia papierosów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wiadomości WP
Monika Rozpędek

Odsłony

162

Dym papierosowy unosi się nad Markiem. Mężczyzna pali od sześciu lat. Jego płuca są już czarne jak smoła. Codziennie wypala 10 papierosów. Codziennie wdycha 400 związków chemicznych. 40 z nich jest rakotwórczych. Lepka substancja zagęszcza strukturę płuc. Marek męczy się, wchodząc na trzecie piętro. Po pokonaniu 10 metrów biegiem, musi odpoczywać. - Próbowałem rzucić już kilka razy. Chyba mam za słabą wolę - mówi Wirtualnej Polsce.

Aż 8,5 mln Polaków to palacze. Z najnowszego raportu Ministerstwa Zdrowia wynika, że co roku 67 tys. z nich umiera. Właśnie z powodu palenia papierosów. Nowotwory płuc są w naszym kraju najczęstszą przyczyną zgonów spośród nowotworów złośliwych. Zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas, podczas konferencji dotyczącej Programu Ograniczania Zdrowotnych Następstw Palenia Tytoniu w Polsce w latach 2014 i 2015, zaznaczył, że aż 94 proc. przypadków raka płuca u mężczyzn jest wynikiem palenia tytoniu. U kobiet odsetek ten wynosi odpowiednio 68 proc. - Oznacza to, że tylko z powodu palenia tytoniu w latach ubiegłych w Polsce rocznie umierało na raka płuca ponad 15 tys. mężczyzn i 4,2 tys. kobiet - zaznaczał na konferencji Pinkas. Dlaczego palimy?

Hormon szczęścia

- Mechanizm uzależnienia oparty jest o mechanizm przyjemności. Nikotyna bardzo szybko dociera do mózgu, w zaledwie kilka - kilkanaście sekund, i powoduje natychmiastowy wyrzut dopaminy (hormonu szczęścia) do organizmu. Człowiek czuje się zrelaksowany, jest mu przyjemnie. Jednak poziom nikotyny w organizmie bardzo szybko spada, w związku z tym palacz staje się nerwowy, musi zapalić po raz kolejny - mówi Wirtualnej Polsce psycholog Magdalena Cedzyńska z Poradni Pomocy Palącym w Centrum Onkologii w Warszawie.

Badania wykonane na zlecenie Głównego Inspektoratu Sanitarnego pokazują, że w ubiegłym roku paliło 31 proc. mężczyzn i 18 proc. kobiet. Jeszcze w latach 90. odsetek ten wynosił 51 proc. w przypadku mężczyzn i 25 proc. w przypadku kobiet. - W momencie spadku poziomu nikotyny w organizmie człowiek zaczyna odczuwać objawy zespołu odstawienia - gorszy nastrój, podenerwowanie, trudności z koncentracją. Są one efektem częstego sztucznego pobudzania mózgu za pomocą narkotyku. Palacze wpadają w błędne koło uzależnienia, ponieważ palą, aby się dobrze poczuć, ale też by uniknąć uczucia nieprzyjemności, wywołanego brakiem palenia - zaznacza Cedzyńska.

Strach przed wykluczeniem

Pierwszy kontakt z papierosem często następuje w młodym wieku. I nigdy nie jest przyjemny. Duszący dym wywołuje kaszel, nierzadko występują zawroty głowy. Mimo to, miliony Polaków decyduje się na kolejny i kolejny raz. - Zaczynamy palić ze względów emocjonalnych i społecznych. Po to, by odnaleźć się w grupie, by nie wyróżniać się na tle rówieśników. Człowiek często dołącza do grupy palących, by nie być z boku. Proszę pamiętać, że ludzie, w większości przypadków, po raz pierwszy mają styczność z papierosami w wieku kilkunastu lat - tłumaczy psycholog.

"Palę, ale nie jestem uzależniony. W każdej chwili mogę rzucić" - można usłyszeć wśród znajomych palaczy. Czy rzeczywiście każdy, kto sięgnie po papierosa, jest skazany na uzależnienie? Jedni uzależniają się bardzo szybko, praktycznie od pierwszego papierosa, inni, zanim się uzależnią, mogą eksperymentować dość długo, a jeszcze inni fizycznie nie uzależnią się od nikotyny. - To zależy od różnic osobniczych związanych z absorpcją nikotyny. To, czy uzależnimy się od papierosów, w dużej mierze zależy od naszych warunków biologicznych - mówi Magdalena Cedzyńska.

Zespół odstawienia

Po 20 minutach od ostatniego papierosa ciśnienie wraca do normy, a po 24 godzinach ryzyko zawału serca zmniejsza się o połowę. Poprawia się zapach, a skóra staje się bardziej dotleniona. Dużo więcej czasu na oczyszczenie potrzebują płuca. Wydawałoby się, że rzucenie palenia to jedna wielka korzyść. Owszem, ale każdy uzależniony, który podejmuje próbę rzucenia palenia, musi zmierzyć się z objawami zespołu odstawienia.

- Człowiek staje się rozdrażniony, łatwiej wpada w złość, charakteryzuje się także chwiejnością emocjonalną - raz jest wesoły, a za chwilę smutny. Mogą także pojawić się napady lęku i kłopoty ze snem - zaznacza psycholog.

Zwiększone łaknienie to także efekt odstawienia. Nikotyna blokuje ośrodek głodu. To dlatego, kiedy rzucamy palenie, zaczynamy mieć większy apetyt. - Papierosy także dostarczają przyjemności związanej z wyrzutem dopaminy. Gdy nam tej przyjemności zabraknie, próbujemy ją czymś nadrobić. Najpewniejszą rzeczą, która przywróci nam odpowiedni poziom dopaminy w organizmie, jest właśnie jedzenie, a przede wszystkim słodycze. Poza tym, gdy już nie trzymamy papierosa w ręku, musimy go czymś zastąpić. Wtedy też najczęściej wkracza jedzenie. Odstawienie nikotyny powoduje także spowolnienie przemiany materii. Stąd tycie po odstawieniu papierosów - kontynuuje Cedzyńska.

Objawy odstawienia trwają ok. 3-4 tygodni. Ich największe natężenie to pierwsze 4 dni. Wtedy także mamy do czynienia z największą liczbą powrotów do palenia. Wzmożony apetyt może utrzymywać się około 6 miesięcy, natomiast chęć palenia w określonych sytuacjach może pojawiać się nawet przez całe życie.

Jak pokazują badania, 30 proc. regularnie palących podjęła w ostatnim roku próbę rzucenia nałogu. 35 proc. palaczy w najbliższym czasie planuje skończyć z paleniem.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Piszę, bo nie mam z kim o tym pogadać a ciąży to na mnie od jakiegoś czasu....czuję że jest to najlepsze miejsce.....to nie będzie typowy tripreport... chociaż są w nim również opisy paru faz... więc jeśli nie chce Ci się czytać mojej historii to po prostu ją pomiń....ale jeśli zdecydujesz się ją przeczytać to proszę nie bluzgaj na mnie w komentach...potrzebuję pomocy...




  • Gałka muszkatołowa
  • Kofeina
  • Przeżycie mistyczne

Późny piątkowy wieczór, domowe zacisze, niepewność co do oczekiwanych efektów

Na początek trochę o przygotowaniach: 36g mielonej gałki muszkatołowej wyekstrahowano w aparacie Soxhleta przez godzinę przy pomocy 150ml toluenu. Rozpuszczalnik odpędzono a pozostałą oleistą substancję zamrożono w foremce do lodu i spożyto w postaci wosku.

Godzina 17:30
T+0 Połamałem psychodeliczny wosk na kawałki, połknąłem bez gryzienia i popiłem wodą, uważam że jest to nieporównywalnie lepsza droga podania od jedzenia gałkowych trocin.

T+10m Pojawiły się mdłości ale równie szybko ustąpiły.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Wychodzę z pracy około 18... Idąc ulicą rozmyślam nad tym jak, gdzie, czym i za ile... 

 

Wiele czasu nie miałem, gdyż za kilkadziesiąt minut miałem autosan do innego miasta (45km) więc plan musiał być szybki lecz konkretny. Kilka dni wcześniej z kumplem nawinęła się gadka apropo DXM, a konkretnie o Acodinie. Na ten czas zupełną abstrakcją dla mnie było użycie tego na sobie, lecz po kilku chwilach i telefonie do przyjaciela z podstawowymi informacjami postanowiłem spróbować. 

 

  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Miks

Spotkanie reprezentacji wrocławskiego hyperreala. Piętno nieprzespanych kilku nocy, brzuch wydający różne dziwne dźwięki podczas zasysania się pustego żołądka (przełknąć nic oprócz wody się nie da), ogólne cuda niewidy psychiczne i jeszcze większe piętno: jutro filmuję imprezę, muszę być w formie i przede wszystkim musze mieć spokojną rękę (15 tabletek magnezu dziennie powinno dać radę).

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

fragment relacji na żywo