USA. Właściciel mobilnego laboratorium metamfetaminy zatrzymany

Policjanci z Phoenix zatrzymali producenta metamfetaminy. Mężczyzna narkotyki wytwarzał w specjalnym laboratorium, które uruchomił w swoim kamperze. 38-latek został aresztowany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

199

Policjanci z Phoenix zatrzymali producenta metamfetaminy. Mężczyzna narkotyki wytwarzał w specjalnym laboratorium, które uruchomił w swoim kamperze. 38-latek został aresztowany.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję po tym, jak próbował okraść sklep z materiałami dla majsterkowiczów. 38-letni Jan Vose chciał wynieść m.in rozpuszczalniki chemiczne.

Funkcjonariusze znaleźli przy nim kilka pigułek. Po sprawdzeniu dokumentów okazało się, że mężczyzna jest objęty nakazem aresztowania.

38-latek miał powiedzieć policjantom, że od trzech miesięcy jest bezdomny i mieszka w kamperze. Gdy mundurowi przeszukali samochód, który zaparkowany był na parkingu, zobaczyli coś, co widzieli w popularnym serialu "Breaking Bad".

Furgon był tak naprawdę jeżdżącym laboratorium do produkcji metamfetraminy. Wewnątrz znaleziono substancje chemiczne, z których powstawały narkotyki.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MIPT
  • Miks

Nastawienie pozytywne.

Godzina 21:12 zarzucamy z O. po pol tabletki 2cbfly 10mg (czyli po 5 na glowe) Siedząc w kuchni z moimi współlokatorami czekamy na pierwsze efekty. Miła atmosfera. Po ok. godzinie pojawia się niekomfortowe odczuwanie własnego ciała. Kolo 22:30 dorzuciłyśmy po 25-30µgkwasu – resztka, która zalegała mi już jakiś czas. Stwierdziłyśmy, że taki microdosing nie zaszkodzi. Jeszcze chwilę siedzimy w kuchni, nie dzieje się nic więcej niż niekomfortowe odczucia w ciele.

  • 5F-PB-22
  • Uzależnienie

Nie pamiętam nawet swojego pierwszego razu z tą substancją. Naprawdę. Zaczęło się od tego, że popalałam od czasu do czasu w lufce. W pewnym momencie miałam całe poparzone usta, bo jedna, dwie, czy pięć lufek nie wystarczało żeby się upalić. Przerzuciłam się na bongo. Dym był przyjemniejszy. Wmawiałam sobie, że palę tylko dlatego, że lubię jego wygląd. Jestem osobą widzącą piękno w totalnie małych rzeczach. Głównie to pomagają dostrzec mi narkotyki. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę w stanie zachwycać się niesamowicie prostymi rzeczami, które ludzie mijają obojętnie.

  • Tramadol

Najczęściej na noc

W tym trip-raportcie postaram się streścić najważniejsze informacje o moich doświadczeniach z tramadolem w wersji o opóźnionym działaniu (retard), tj. tabletek rozpuszczających się powoli w żołądku - nawet do 10h*. Brzmi jak wstęp do rozprawki gimbusa...

 Mam regularny dostęp do tramadolu (50mg retard) i korzystam z tego w pełni. Od razu jednak przyznam, nie ma co spodziewać się jakichś fajerwerków czy kolorków - co więcej, po wszystkim ma się wrażenie, że substancja to nic specjalnego, jakże mylnie. Typowy "trip" wygląda tak:

  • LSD-25

jest godzina ósma dwadzieścia cztery pierwszego dnia przerwy świątecznej; przebudził mnie dźwięk telefonu jednak nie miałem problemów by wstać i odebrać, pomimo że zeszłego dnia moje podekscytowanie oraz zniecierpliwienie nie pozwoliło mi zasnąć do godziny drugiej, wręcz przeciwnie zerwałem się z łóżka i podbiegłem do aparatu zrywając z niego słuchawkę;