USA: Uczniowie nagrali nauczycielkę biorącą narkotyki

Nauczycielka z liceum w Indianie została aresztowana po tym, gdy w mediach społecznościowych został opublikowany film, na którym widać, jak rzekomo zażywa narkotyki w klasie lekcyjnej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

310

Nauczycielka z liceum w Indianie została aresztowana po tym, gdy w mediach społecznościowych został opublikowany film, na którym widać, jak rzekomo zażywa narkotyki w klasie lekcyjnej.

Samantha Cox z Lake Central High School w St. John w Indianie została aresztowana w związku z podejrzeniem posiadania zabronionej substancji i akcesoriów związanych z narkotykami. 24-letnia nauczycielka języka angielskiego została przyłapana na przygotowywaniu narkotyków przez uczniów, którzy nagrali zdarzenie telefonami komórkowymi.

Film opublikowany w mediach społecznościowych pokazuje kobietę siedzącą w kącie pustej sali, rzekomo przygotowującą narkotyki. Uczniowie, którzy byli świadkami zdarzenia, zarejestrowali je i zgłosili się do dyrektora szkoły.

Kolejny film, jaki opublikowali uczniowie, wskazywał Cox wyprowadzaną ze szkoły w kajdankach.

Policja z St. John chwali uczniów, którzy powiedzieli dyrektorowi o swoich podejrzeniach. - Mogą być wzorem do naśladowania. To dość szokujące - powiedział z kolei Jim Contreras, jeden z rodziców.

- To niesamowite, nie umiem tego naprawdę opisać, to po prostu okropne - mówiła z kolei kanałowi Fox News Kasia Firlej, matka innego z uczniów.

Nauczycielka znajduje się obecnie w areszcie i czeka na postawienie zarzutów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Heca (niezweryfikowany)

Konfident, oby ktoś go podkablował jak będzie gdzieś furał.
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

set: nastawienie pozytywne Setting: zamknięty pokój, przez cały czas dobywająca się muzyka z komputera

Rzecz działa się prawie 2 lata temu, czytałam na jakiejś stronie, że trip trwa krótko, ok. 2 godziny, więc postanowiłam wziąć w dzień, gdy rodzice byli w domu. Wiedziałam, że w czasie 2 godzin nie odwiedzą mnie w pokoju .

Dopiero po tripie dowiedziałam sie, że ten ktoś musiał kłamać albo nigdy nie brał methoksetaminy, gdyż u mnie trip trwał ok. 7 godzin, co skończyło się przyłapaniem przez rodziców. No ale teraz nie o tym.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).

Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.

  • Metoksetamina
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pierwszy raz

Późny wieczór, środek tygodnia szkolnego, dochodzi północ, wolny dom, dwóch kumpli, lekkie podniecenie nowym doświadczeniem.

Na wstępie powiem, że jest to moje pierwsze doświadczenie z dysocjantami. I z jakimikolwiek RC ogólnie. Moja wiedza na ich temat opierała się głównie na neurogroovie i hyperrealu oraz rozmowach z ludźmi bardziej "doświadczonymi".

24:00 - Dom wreszcie pusty, zaczeliśmy przygotowywać syntetyczny hasz. Poszło gładko, bez większych problemów. Zaczynam zwijać skręta. Wkrótce czas na spożycie.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Popołudniowy, czwartkowy chillout. Jutro tylko dwie informatyki w szkole więc postanowiłem zaszaleć. Miejsce: Miasto (apteka), mieszkanie przyjaciela 'H', mój pokój.

Tak więc szperając od paru dni na neuro o kodeinie postanowiłem w końcu się przełamać i zajrzeć do "aptekowej oferty".
18:30 wkraczam do apteki, rzucam krótkie acz stanowcze "Poproszę Antidol 15, 2 paczki". Kobieta nic nie mówiąc położyła na ladę dwie zgrabne paczuszki szczęścia. Zapłaciłem 14zł, włożyłem paczki do prawej kieszeni dresu oraz opuściłem to kliniczne miejsce.