REKLAMA




USA: miał przepisywać śmiertelne dawki fentanylu. Oskarżony jest o śmierć 25 osób

W USA trwa proces lekarza, który miał przyczynić się do śmierci 25 osób. Medyk oskarżony jest przepisywanie na receptach śmiertelnych dawek niebezpiecznego fentanylu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl/rynekaptek.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

229

W USA trwa proces lekarza, który miał przyczynić się do śmierci 25 osób. Medyk oskarżony jest przepisywanie na receptach śmiertelnych dawek niebezpiecznego fentanylu.

Lekarz, który pracował w przeszłości w szpitalu Mount Carmel Health w Columbus (Ohio), nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów. W tej chwili przebywa w areszcie.

Pacjenci 43-letniego doktora mieli umierać pomiędzy lutym 2015 a listopadem 2018 roku. Śledztwo ruszyło, kiedy jeden z zaniepokojonych pracowników szpitala powiadomił o działaniach swojego kolegi adwokata reprezentującego placówkę. Ten skontaktował się z prokuraturą.

Lekarz miał przepisywać pacjentom na receptach 500 mikrogramów fentanylu i więcej. - Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, są pewni, że tak duża dawka nie służy żadnemu uzasadnionemu celowi medycznemu i może spowodować śmierć – oświadczył Ron O’Brien, prokurator hrabstwa Franklin, którego cytuje Sky News.

Lekarzowi grozi dożywocie.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

ZX
Ja się  przyzwyczajam, że użytkownicy forum zalecają śmiertelne dawki opioidów (teksty typu "myślę, że najlepszą dawką bupry jest 15 mg", albo "pół plastra fenta"), ale widać ten debilizm również sięga lekarzy, którzy nie rozumieją prostej rzeczy jaką jest tolerka. Opio-wraki często się dziwią jak im powiem, "wiesz, że normalna dawka morfiny to 20 - 30 mg?", a ci zdziwko "tak mało? ja biorę 300 mg i myślę, że dużej tolerki nie mam".
randomness