REKLAMA




USA: Liczba aresztowań za marihuanę na najniższym poziomie od 1996 roku

Liczba aresztowań za posiadanie marihuany w Stanach Zjednoczonych spadła do najniższego poziomu od dwudziestu lat, wynika z danych statystycznych opublikowanych w poniedziałek przez FBI.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Grafika

Odsłony

83

Liczba aresztowań za posiadanie marihuany w Stanach Zjednoczonych spadła do najniższego poziomu od dwudziestu lat, wynika z danych statystycznych opublikowanych w poniedziałek przez FBI.

Liczba zatrzymań za posiadanie marihuany w 2015 roku – 574,641 – to najniższa liczba od 1996 roku. To spadek o siedem procent w porównaniu z poprzednim rokiem i około 25% od rekordowej liczby 800.000 aresztowań za posiadanie marihuany w 2007 roku.

Dane FBI wskazują, że funkcjonariusze poświęcają mniej czasu na egzekwowanie przestępstw związanych z marihuaną, w porównaniu do innych narkotyków. W 2010 roku, sprzedaż i posiadanie marihuany stanowiło 52% wszystkich zatrzymań związanych z narkotykami. Do 2015 roku liczba ta spadła do 43%. Liczby natomiast pokazują, że policja podjęła więcej aresztowań za przestępstwa związane z heroiną, kokainą i innymi narkotykami.

Pomimo tego, co minutę za posiadanie marihuany zostaje aresztowana przynajmniej jedna osoba .

Zwolennicy reformy polityki narkotykowej od dawna krytykują wysoki wskaźnik zatrzymań za przestępstwa związane z marihuaną. Drug Policy Alliance nazywa aresztowania za marihuanę “silnikiem napędzającym wojnę z narkotykami w Stanach Zjednoczonych” i mówi, że “ogromna liczba aresztowań za marihuanę ogranicza organy ścigania i wymiar sprawiedliwości, a także jest ogromnym kosztem dla podatników.”

Sprawozdanie ACLU z 2013 roku wskazuje, że zatrzymania i aresztowania za przestępstwa związane z marihuaną kosztowały podatników ponad 3,6 miliarda dolarów. Stwierdzono również, że chociaż częstotliwość używania marihuany jest podobna zarówno wśród ciemnoskórych, jak i wśród białych, to ciemnoskórzy użytkownicy są cztery razy częściej aresztowani.

Jak pokazuje raport Drug Policy Alliance, aresztowania za posiadanie niewielkich ilości marihuany mogą być bardzo krzywdzące, ponieważ każda osoba, która spędziła nawet jeden dzień w więzieniu może mieć problem ze znalezieniem zatrudnienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


*stoje na ulicy.nieruchomo.nagle ruszam.patrze w dol -mam buty na kolkach i wlasnie zblizam sie

do stacji cpn po paliwo.chce skrecic w lewo.nagle-kirownica w moich rekach.tylko kierownica-nie

jest polaczona z butami a jednak moge wlaczyc pomaranczowy , chalasliwy kierunkowskaz i

spokojnie dojechac do dystrybutora .policja tez chce zatankowac .ja bez prawa jazdy ! siadam na

krawezniku i udaje ze to zwyczjne buty...



  • Mieszanki "ziołowe"
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Zmienne.

Moja "przygoda" z dragami potoczyła się dość szybko. Zaraz po
pierwszych próbach z marihuaną, z braku środków i nadmiaru dostępu do
informacji (ukłony w stronę hajpa, choć nie tylko) swoją fascynację
skierowałem na szersze tory. Najpierw sięgnęłem po gałkę
muszkatołową(po pierwszej wątpliwej próbie, kolejne przyniosły
zaskoczenie) i gaz zapalniczkowy, następnie DXM i powój błękitny -
ipomoea violacea. Był to dość specyficzny okres mojego życia, żeby nie
powiedzieć trudny. Ostatnia gimnazjalna, ja dotychczas "grzeczny"

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Miasteczko na mazurach, około 20 tysięcy mieszkańców. Nudy że klękaj Stefan, brak słów. Dostęp do substancji psychoaktywnych prawie zerowy, postanowiłem więc spróbować czegoś dostępnego w najbliższej aptece. Padło na kodeinę. Trochę poczytałem o odczuciach, dawkowaniu, sposobach itd. i jako że to miał być mój pierwszy raz jeśli chodzi o kodę wybrałem najprostszą z opcji: Thiocodin do gęby, rozgryźć, zapić. Od rana byłem jakoś dziwnie na to podkręcony a że miałem wolne - postanowiłem to zrobić. Ugadałem się z ziomeczkiem, na potrzeby TR będzie nazywany DDK. Spotkaliśmy się wieczorem, po drodze zaopatrzyłem się w Thio po czym udaliśmy się na poszukiwania jakiegoś buszka. Misja wykonana, siedzimy, czekamy na miejsce żeby móc w spokoju skręcić jointa.

19:30 : wychodzę z domu, idę spotkać się z DDK, po drodze zaopatrzam się w Thiocodin. 10 tabletek, myślę że na początek wystarczy nawet mniej

 

20:15 : siedzimy i czekając na bucha wrzucam do gęby 9 tabletek, rozgryzam je i popijam wodą, smak jest niemiły ale dzięki temu woda smakuje wręcz słodko

20:40 : czekam na efekty, dla zabicia czasu kopiemy piłkę pod blokiem, spalam papierosa.

  • Marihuana

substancja: marihuana


doświadczenie: nikłe (jak dla Was)


set&setting: ogródek u kumpla, początkowo pozytywna faza