Mój pierwszy „trip raport” i pierwszy raz z kodeina.
Dotyczy moich przeżyć po zażyciu 300mg kodeiny w formie 20 tabletek Thiocodinu. Jest to mój pierwszy tego rodzaju opis wiec potraktujcie go w miarę luźno. No i oczywiście pierwszy raz z koda.
W trakcie kontroli, przy kierowcy policjanci znaleźli woreczek z marihuaną, a u pasażera mefedron. Podczas przeszukania wynajmowanego przez nich mieszkania, kryminalni odkryli o wiele więcej niż się spodziewali.
W trakcie kontroli, przy kierowcy policjanci znaleźli woreczek z marihuaną, a u pasażera mefedron. Podczas przeszukania wynajmowanego przez nich mieszkania, kryminalni odkryli o wiele więcej niż się spodziewali.
Policjanci z ursynowskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali do kontroli drogowej auto, za kierownicą którego siedział 29-letni Ukrainiec, który podczas kontroli zachowywał się podejrzanie.
Policjanci sprawdzili powody nerwowego zachowania kierowcy i 22-letniego pasażera tej samej narodowości. Przy kierowcy znaleźli woreczek z marihuaną a w kieszeni pasażera biały zbrylony proszek o cechach mefedronu. Okazało się że to tylko preludium do tego, co znaleźli podczas przeszukania wynajmowanego przez nich mieszkania.
W dwupokojowej kwaterze, w różnych miejscach mieli ukryte hermetycznie zamknięte worki z suszem, kilka tabletek ekstazy, słoiki z białą substancją w postaci grzybni halucynogennej, około 60 gramów wyhodowanych grzybów oraz akcesoria służące do uprawy krzewów konopi w postaci lamp oraz namiotu. Funkcjonariusze zabezpieczyli również gotówkę w kwocie około 52.000 zł oraz 100 USD.
Obaj mężczyźni trafili do policyjnych cel. W roku dalszych czynności usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających. Na wniosek policjantów i prokuratora mokotowski sąd zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci 3-miesięcznych aresztów.
Wyluzowany, dobry humor, ciekawy zażytej substancji. Sam w swoim mieszkaniu, ciepłym i przytulnym.
Mój pierwszy „trip raport” i pierwszy raz z kodeina.
Dotyczy moich przeżyć po zażyciu 300mg kodeiny w formie 20 tabletek Thiocodinu. Jest to mój pierwszy tego rodzaju opis wiec potraktujcie go w miarę luźno. No i oczywiście pierwszy raz z koda.
jesienny wieczór ze znajomymi, w domu i w mieście, trzeźwy przewodnik.
Jesień 1996 – to były czasy! Papierek załatwił mi Marcin, mój kumpel z liceum – po prostu wszedł do pierwszej lepszej szulerni przy Piotrkowskiej i wróciwszy po chwili, nie kryjąc się specjalnie, wręczył mi dilerkę z kartonikiem. W akademiku czekał na mnie Witek, znajomy mojej dziewczyny oraz Luke, doświadczony podróżnik, który miał nas (samemu będąc trzeźwym) prowadzić w pierwszą podróż. Podkreślam jeszcze raz – był to jeden kartonik, więc wszystko co stało się potem było efektem działania połowy dawki!
Wlasnie sie zakonczyl pierwszy weekend tej wiosny, wg mnie
najlepszy czas na ladowanie haszu, gandzi, skuna ale
twierdze tak raczej z sentymentu niz z praktycznego
wykozystania warunkow zewnetrzych (no chyba ze w czasie
cieplego kwietnia/maja), czy cos. Jest po weekendzie i
siedze w robocie, nie chce mi sie pracowac i sciemniam jak
moge (znowu :) ale z checia opisze sobie te pare dni.
Set: Długo napalałem się na na ten karton, zwłaszcza po poprzedniej próbiej z ETH-LAD. Miałem nadzieję na solidny trip. Setting: Mała wioska w kraju legalnej trawki; dom przyjaciół w którym nie raz już tripowaliśmy. Ja i ich dwoje (On i Ona).
Witam, to nie będzie standardowy trip raport. Pisałem "na bieżąco" ale w szaleństwie które się odbywało niewiele zdziałałem.
Może najpierw mały wstęp:
Ja i dwoje przyjaciół (On i Ona) tripujemy wspólnie od kilku lat pomimo dzielącej nas różnicy lat. Jedliśmy razem wielokrotnie MDMA i trufle, teraz przyszła pora na cięższy kaliber. Karton miał 125 mcg jak dobrze pamiętam a cała akcja działa się wiosną tego roku. Pogoda niezbyt dopisywała, ale zarzuciliśmy i poszliśmy się przejść.
Ahoj!