UK: gigantyczna plantacja konopi i w starym bunkrze przeciwatomowym

W starym podziemnym bunkrze przeciwatomowym znaleziono wielkoskalową plantację konopi — poinformowała policja z Wiltshire.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

BBC News

Grafika

Odsłony

727

W starym podziemnym bunkrze przeciwatomowym znaleziono wielkoskalową plantację konopi — poinformowała policja z Wiltshire.

Kilka tysięcy roślin o szacunkowej ulicznej wartości 1 mln funtów przejęto w nalocie na obiekt RGHQ (Regional Seats of Government) Chilmark, który miał miejsce w środę o północy.

Pod zarzutem produkcji konopi aresztowano pięciu mężczyzn i nastolatka.

W budynku znajduje się 20 pomieszczeń, z których niemal wszystkie przystosowano do masowej produkcji konopi indyjskich.

Dawny bunkier Ministerstwo Obrony zbudowano w latach 80. w celu ochrony lokalnych dygnitarzy i urzędników państwowych w przypadku ataku nuklearnego.

Opisujący obiekt jako "niemal całkowicie niepenetrowalny" policjanci z Wiltshire musieli czekać, aż podejrzani opuszczą bunkier, nim mogli uzyskać do niego dostęp.

Det. Insp. Paul Franklin powiedział, że zaraz po przejściu przez odporną na nuklearny podmuch śluzę policjanci odkryli gigantyczną plantację.

"W budynku znajduje się na dwóch piętrach około 20 pomieszczeń, każde długie na 200 cm i szerokie na 70 cm " - powiedział. "Prawie każde takie pomieszczenie zostało przystosowane do masowej uprawy konopi indyjskich, znaleźliśmy też dużą ilość dowodów świadczących o wcześniejszych uprawach."

Dodaje, że jest przekonany, że jest to "jedna z największych upraw, jakie kiedykolwiek odkryto" na terenie hrabstwa.

Nastolatek (15 l.) i dwóch mężczyzn (19 i 37 l.), wszyscy bez stałego miejsca zamieszkania, zostali aresztowani pod zarzutem produkcji konopi.

Kolejni trzej mężczyźni w wieku 27, 30 i 45 lat, wszyscy pochodzący z Somerset, zostali aresztowani pod zarzutem produkcji konopi oraz handlu ludźmi.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kodeina

własny pokój, godzina 23, dobre grzanie

Witam, ja jestem dekoderemakodyny, a to jest mój trip raport. Bez przydługiego wstępu opiszę coś, co do tej pory wydawało mi się raczej niemożliwe. Równanie na wiek autora to mniej więcej cztery do drugiej,hehe.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Całkiem dobre nastawienie, jedynym niesprzyjającym czynnikiem była niska temperatura i brak miejsc do siedzenia.

                                                           POCZĄTEK ZACNEJ OPOWIEŚCI

  • Grzyby halucynogenne

Wczesniej nigdy nie mialem zamiaru jeść grzybków, choć doświadczenie z innymi Dragami mam spore bo na koncie oprócz MJ, amfetaminy, XTC, znalazły się także papierki (LSD), a przeciez to także mocne psychodeliki, a raczej najmocniejsze. Grzybków poprostu bałem się zjeść, że trafią mi sie jakieś trujące......ale do rzeczy jak już się trafiły to jeszcze w dodatku na uczelni załatwiła mi koleżanka od swojego kumpla bo akurat przywiózł świerze z południa Polski. Były świerze więc zakupiłem od niego dwie porcje (dla mnie i dla kolegi). Było ich po około 30 sztuk na głowę.

  • Metamfetamina
  • Retrospekcja

Na dywaniku, pod nagą ścianą od której jak to zwykliśmy wtedy mówić dawało zimno, wczesną nocą próbowałem zasnąć. Świece oświetlały powietrze, w oknach stały deski, z ulicy posłyszałem głos, który ucichł, później szelest liści i łamanych patyków i hałas przerzucanej deski. Zobaczyłem parę cieni wdrapujących się przez okno. W nikłym świetle świecy w miarę przesówania się cieni poznawałem twarz K. i zanim zdąrzyłem pomyśleć kim może być drogi, staliśmy już twarzą w twarz. To Andrej z Ukrainy podchwycił K. podkładając mi pod nos paczke. Chcesz?