05-01-04 from chilum v.1.1:
Saluto junkies!
Ponad 100 policjantów musiało interweniować w ośrodku dla uchodźców w Leimen, gdzie doszło do bijatyki pomiędzy różnymi grupami etnicznymi. Iskrą, która doprowadziła do starcia, było spożywanie przez niektórych imigrantów alkoholu.
Ponad 100 policjantów musiało interweniować w ośrodku dla uchodźców w Leimen, gdzie doszło do bijatyki pomiędzy różnymi grupami etnicznymi. Iskrą, która doprowadziła do starcia, było spożywanie przez niektórych imigrantów alkoholu.
W obozach dla uchodźców, czy to w Niemczech i Szwecji, czy też w innych krajach Europy, żyją na niewielkim obszarze przedstawiciele różnych narodów oraz grup etnicznych. I choć większość z nich to muzułmanie sunniccy, to ich podejście do wartości i zasad islamu jest czasem zgoła odmienne. Nie inaczej było w poniedziałek, gdy blisko 200 uchodźców starło się w Leimen w kwestii spożywania alkoholu.
Picie alkoholu jest w islamie co do zasady zakazane, jednak w obozie w Leimen grupka Afgańczyków zakazu tego nie miała zamiaru przestrzegać. Z ostrą reakcją wystąpiła przeciwko takiemu zachowaniu grupa Pakistańczyków, która nazwała Afgańczyków „złymi muzułmanami”. W takiej sytuacji na wybuch awantury nie trzeba było długo czekać, a w szranki stanęło blisko 200 mężczyzn. Po otrzymaniu doniesienia o bójce do obozu wysłane zostały dwa wozy policyjne, jednak szybko okazało się, że jest to ilość całkowicie niewystarczająca. Za drugim razem na interwencję przyjechało ponad 30 wozów, a do obozu wkroczyło ponad 100 policjantów.
Starcia pomiędzy różnymi grupami narodowościowymi i etnicznymi w obozach dla uchodźców nie są niczym nowym, choć media informują jedynie o najcięższych zajściach tego typu. Przewodniczący niemieckiego związku zawodowego policjantów Rainer Wendt wprost powiedział, że w obozach ma miejsce „właściwa walka o władzę pomiędzy różnymi grupami o różnym pochodzeniu etnicznym i religijnym”. Jednocześnie jednak Wendt dodał, że segregowanie uchodźców według kryterium religijnego nie jest odpowiedzią na żaden problem, ponieważ trzeba pamiętać, że większość ofiar dżihadystów z ISIS to nie chrześcijanie, tylko właśnie muzułmanie.
Raport, który zaraz przeczytasz nie będzie raportem konkretnej jazdy. Będzie raczej zestawieniem ich wszystkich, czyli krótkim narko-rysem.
Może najpierw trochę o mnie. Chodzę do LO w niemałym mieście, jestem typem idealistki i romantyczki. Szkoła:: przeważnie bez problemów. Dom:: jak każdy inny, ale nie narzekam :). Mam wielu znajomych, jednak prawdziwych, zaufanych przyjaciół na palcach jednej ręki da się policzyć.
Smażonko za granicą
Zielsko jaram od ładnych kliku lat a mam ich 19.I wydaje mi sie że jestem doświadczony w te klocki.Mam wiele ciekawych historii ale ta wydaje mi sie najbardziej "egzotyczna".Haszyszu ogólnie za często nie jaram bo strasznie ryje mi banie,przez tydzień po tym jestem strasznie apatyczny.
Jakiś czas temu wpadło mi ręce 1g MXE. Czekałem dosyć długo, a w necie nie ma zbyt obszernych infaormacji na ten temat. Akcja ma się na domówce u znajomych w częściowej konspiracji, bo nie wszyscy muszą wiedzieć, leją się dobre trunki, gra muzyka jest luźno i przyjemnie. Dawek było kilka, po 30-100mg co na dodatek w połączeniu z alko było ewidentnym przedawkowaniem. Po ok 4 godzinach wyladowaliśmy z kumpelą na ulicy, dobijając się do wszystkich drzwi w zasięgu (była 2 w nocy!), potrafiąc wydobyć z siebie jedynie miarowe buczenie:D.
Komentarze