Słowem wstępu, czyli geneza spotkania.
W miniony weekend kryminalni z koszalińskiej komendy na terenie województwa zachodniopomorskiego zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 35 i 25-lat podejrzanych o posiadanie i przemyt substancji zabronionych.
Skutecznością i profesjonalizmem kolejny raz wykazali się kryminalni z koszalińskiej komendy, dzięki którym kilkaset porcji narkotyków nie trafi na czarny rynek. Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej każdego dnia pracują nad eliminowaniem ze środowiska przestępczego „dilerów”. To kolejne ich uderzenie w przestępczość narkotykową zakończoną tymczasowymi aresztami dla posiadaczy zakazanych ustawą substancji.
Koszalińscy policjanci na bieżąco monitorują stan bezpieczeństwa w mieście oraz analizują wszelkie sygnały dotyczące przestępczości narkotykowej na podległym im terenie. Niemalże każdego dnia funkcjonariusze walczą z przestępczością narkotykową. Codzienna praca kryminalnych pozwala na sukcesywne eliminowanie „dilerów”. To dzięki ich pracy osoby odpowiedzialne za ten przestępczy proceder trafiają przed oblicze wymiaru sprawiedliwości.
W miniony weekend kryminalni z koszalińskiej komendy na terenie województwa zachodniopomorskiego zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 35 i 25-lat podejrzanych o posiadanie i przemyt substancji zabronionych. Po przebadaniu narkotestem i zważeniu okazało się, że kryminalni zabezpieczyli pół kilograma kokainy, której wartość czarnorynkową szacuje się na kwotę ćwierć miliona złotych. Jeden z mężczyzn posiadał również prawie 100 gramów mefedronu.
Funkcjonariusze zabezpieczyli nielegalne narkotyki. Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i trafili po policyjnego aresztu.
Zgromadzony na tym etapie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie im zarzutów posiadania znacznej ilości środków odurzających, a następnie obaj zostali doprowadzeni przed oblicze Sądu, który na wniosek Prokuratury zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje, że posiadanie znacznych ilości środków odurzających zagrożone jest karą do lat 10, a kara za ich przewóz zaczyna się od 3 lat pozbawienia wolności.
dom w spokojnej wiejskiej okolicy, pełna swoboda działania, myślę, że wszyscy uczestnicy byli w pełni rozluźnieni i wolni od trosk. Przebywaliśmy w 3 pokojach, wszędzie dużo miejsca do siedzenia, leżenia, obecność TV, komputera z muzyką, balkon.
Słowem wstępu, czyli geneza spotkania.
Sam w pokoju, ciekawy nowej substancji, gram w Edgeworld na Google+
Już od jakiegoś czasu chciałem spróbować kodeiny i wczoraj nadarzyła się okazja. Siostry nie było w domu, więc zająłem jej pokój na noc i miałem względny spokój ;D W chacie została mama i wścibski brat.
0:20 - Rozkruszyłem 20 tabletek Antidolu i dolałem 50ml zimnej wody. Po chwili mieszania wszystko poszło na filtr i do lodówki. Chyba nie do końca rozpuściłem kodeinę w wodzie, bo jak przelewałem na filtr, na ściankach szklanki zostały jakieś białe kawałki.
Sam w całym domu. Żadnych współlokatorów, tylko ja i gałka muszkatołowa. Po lekkim biegu do sklepu, dobrze nastawiony, ze świetnym humorem po dwóch piwach.
Siedząc w nocy przy piwie, w jednym momencie stwierdziłem, że mam ochotę na coś więcej. Przez myśl przeszło mi benzo i kodeina, ale było to po północy więc niestety apteki pozamykane. Siedze i głowię się, co by tu można zażyć i przyszła mi do głowy gałka muszkatołowa. Pamiętam, że kawałek ode mnie jest sklep 24/7 więc ubrałem buty i przebiegłem się tam.
Wparowałem do sklepu, lecz niestety była już tylko w postaci przyprawy, starta gałka. Nie rozwodząc się za wiele, kupiłem trzy paczki po 15g
Kiedys ciekawilo mnie, czy mozna zjesc malo grzybkow tak zeby normalnie sie zachowywac i funkcjonowac ale byc weselszym czlowiekiem. Po 10 grzybach najpierw pobiegalem troche po pokoju, pobieglem sie wykąpac, przybieglem z powrotem in posprzatalem pokoj, troche pobiegalem w kolko. Polozylem sie i pownikalem w sufit i znowu posprzatalem pokoj. Pozniej pobieglem umyc glowe. 10 grzybkow wcale nie dziala tak ze bedziemy "normalni" tylko weselsi. Niestety. Pojawiaja sie typowe grzybowe objawy tylko w skali mikro i widziany obraz ma taką fajną głębię :)