
Trzej mężczyźni w wieku 60–70 lat zostali oskarżeni o próbę przemytu ponad trzech kilogramów kokainy z Hiszpanii do Islandii promem Norræna. Grozi im do 12 lat więzienia.
Trzej mężczyźni w wieku 60–70 lat zostali oskarżeni o próbę przemytu ponad trzech kilogramów kokainy z Hiszpanii do Islandii promem Norræna. Grozi im do 12 lat więzienia.
Trzej mężczyźni zostali oskarżeni o poważne przestępstwo narkotykowe – według aktu oskarżenia w kwietniu tego roku mieli przywieźć do Islandii ponad trzy kilogramy kokainy. Narkotyki znaleziono podczas przeszukania samochodu w Kjalarnes, w chwili zatrzymania mężczyzn. Substancje były ukryte w trzech garnkach i trafiły do Islandii z Hiszpanii.
Jak wynika z ustaleń śledczych, obywatel Dominikany skontaktował się w sprawie narkotyków z nieustalonym mężczyzną w Hiszpanii. Następnie kokainę odebrał obywatel Hiszpanii, który przewiózł ją do Islandii promem pasażerskim Norræna.
Trzeci z oskarżonych, obywatel Islandii, odebrał mężczyznę z Dominikany z lotniska w Keflavíku i zawiózł obu mężczyzn do pensjonatu, gdzie narkotyki miały zostać wyjęte z garnków i przygotowane do dalszej dystrybucji.
Prokuratura rejonowa domaga się kary pozbawienia wolności dla wszystkich trzech oskarżonych oraz pokrycia przez nich kosztów postępowania. Wnioskuje także o konfiskatę narkotyków, narzędzi planowanych do wykorzystania przy ich rozprowadzaniu, gotówki znalezionej przy zatrzymanych oraz wszystkich ich telefonów komórkowych.
Sprawa została dziś formalnie wniesiona do Sądu Rejonowego w Reykjavíku. W przypadku skazania każdemu z mężczyzn grozi kara do 12 lat więzienia.
Zamknęliśmy się w garażu, który był wręcz przeznaczony do takich celów. Duża kanapa i materac, na którym można było wyścielić dużą część podłogi, na ścianach malowidła ludzi na kwasie. Na czas Wycieczki zamontowałem tam głośniki. Miejsce przesycone wyjątkową atmosferą pomogło skoncentrować się w całości na doświadczeniu, jedyny jego minus to temperatura, gdyż nie mieliśmy w środku grzejnika i nad ranem zrobiło się naprawdę zimno (tak nocowaliśmy tam, ale nie uprzedzajmy faktów).
Sam w pokoju, leżąc w miękkim łóżku, podekscytowanie nadchodzącym tripem.
Spontanicznie ok. godziny 15 pomyślałem, że wieczorem zaaplikuje sobie MDMA i w ten sposób umile sobie nadchodzący wieczór. Już ponad miesiąc w szafce miałem schowaną resztkę kryształu M. Waga pokazywała 250mg, zazwyczaj brałem dawki max 150mg, ale rządny wrażeń postanowiłem skonsumować całość.
Już na samą myśl o nadchodzącej fazie zaczęła mi się wydzielać w mózgu serotonina, poczułem podniesiony nastrój i odczuwalną ekscytację.
Ustawiam kategorię na Mefedron bo ponoć Shot (ze SmartXShopu) na 100% się z niego składa. Jeśli coś pomyliłem - proszę moderację o poprawkę.
Substancja: Shot 300mg [prawdopodobnie mefedron] - jako rozbudowa wątku bo zajebiście mało ludzi o tym pisze na forum..
Set&setting: po pracy, godzina 16:00, chwila na relaks - lekko glodny ale mam dobry dobry humor
Dawkowanie: 3 razy po ~100mg w roznych odstepach + jeszcze raz 3x100mg :)
Personalia: 20 lat, okolo 70kg wagi
Zbierałem się około miesiąca, żeby spróbować tej substancji, w końcu nadarzyła się ostatnia szansa przed zaliczeniami i sesją. Nastawienie oczywiste- ciekawość, pomimo lekkiego strachu przed dawkowaniem - odmierzałem "na oko". Sam w mieszkaniu, wieczór(początek o 22).
Około godziny 22 odmierzam 20 mg substancji RC z woreczka, po czym aplikuję pod język. Jest gorzka, ale idzie to znieść; no może oprócz specyficznego "wypalenia" jamy ustnej, które przeszkadza przez pierwsze 15 minut. Uruchamiam laptopa, który będzie moim jedynym towarzyszem tego doświadczenia i po wchłonięciu substancji otwieram pierwsze piwo. Wyczytałem, iż alkohol to głupi pomysł do tryptamin, jednakże chciałem popijać jakieś płyny podczas tripu.