Tryb antyalkoholowy dla smartfonów. Chiński producent opatentował tę funkcję

"Piłeś? Nie pisz" – to powiedzenie już kilka lat temu zadomowiło się w codziennej mowie Polaków. Jednakże nie tylko w naszym kraju znany jest problem niefortunnego korzystania z telefonu po spożyciu alkoholu. Chiński producent telefonów komórkowych opatentował "tryb antyalkoholowy", blokujący dostęp do niektórych funkcji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dobreprogramy.pl/Arkadiusz Stando
ithardware.pl/Marcin Jeżewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanych źródeł. Pozdrawiamy!

Odsłony

100

"Piłeś? Nie pisz" – to powiedzenie już kilka lat temu zadomowiło się w codziennej mowie Polaków. Jednakże nie tylko w naszym kraju znany jest problem niefortunnego korzystania z telefonu po spożyciu alkoholu. Chiński producent telefonów komórkowych opatentował "tryb antyalkoholowy", blokujący dostęp do niektórych funkcji.

Pomysł firmy Gree Electronics może sprawić, że użytkownik pod wpływem alkoholu nie przeprowadzi czynności, które mogłyby mu zaszkodzić. Tryb antyalkoholowy miałby za zadanie, utrudnienie użytkownikowi wykonywania rozmów oraz wysyłania SMS-ów. Niektóre aplikacje miałyby zostać całkowicie zablokowane, a część z funkcji byłaby ukryta. O sprawie informuje serwis Android Authority.

Wszystko zależałoby oczywiście od preferencji użytkownika, które ustaliłby jeszcze przed uruchomieniem trybu. Jednym ze sporych minusów opatentowanego przez Gree rozwiązania jest to, że nie włączy się ono automatycznie. Użytkownik musi poinformować swój telefon, że spożywa alkohol. Jeśli zapomni tego zrobić, funkcja na niewiele mu się zda.

Aby wyłączyć tryb antyalkoholowy, użytkownik musi przejść przez weryfikację trzeźwości, którą także wcześniej sam ustalił. Nie wiadomo, jak dokładnie ma wyglądać taki proces. Możemy jednak zakładać, że będą to skomplikowane obliczenia czy łamigłówki, z którymi nie poradzi sobie człowiek w stanie nietrzeźwości.

Póki co patent należy do niewielkiej chińskiej firmy, znanej jedynie w Państwie Środka. Niewykluczone jednak, że jej twórcy spróbują sprzedać licencję na korzystanie z tego trybu innym chińskim producentom smartfonów. Tego typu rozwiązanie chociaż nie rozwiąże problemu samego picia, to może zniwelować szkody, które dodatkowo mógłby wyrządzić sobie użytkownik telefonu.

(dobreprogramy.pl/Arkadiusz Stando)

***

Korzystanie ze smartfona pod wpływem alkoholu nie jest dobrym pomysłem, ponieważ może skutkować niepożądanymi czynnościami jak choćby skontaktowanie się z kimś i powiedzenie mu rzeczy, których normalnie byśmy nie odważyli się wyznać lub opublikowanie krępujących materiałów w mediach społecznościowych. Było kilku programistów próbujących pomóc pijanym użytkownikom, ale bez większego powodzenia. Skuteczniejszy chce być pewien chiński producent pracujący nad antyalkoholowym trybem w smartfonie. Zdołał on nawet opatentować swoje rozwiązanie. Firma Gree Electronics złożyła dokumenty w chińskim urzędzie patentowym, z których wynika, że ów tryb ogranicza uruchamianie wybranych najczęściej używanych aplikacji czy funkcji telefonu w tym tej służącej do pisania SMS-ów. Co ważne to użytkownik decyduje o tym, które programy narzędzie zablokuje.

Chińska firma opatentowała tryb alkoholowy dla smartfonów, który blokuje wybrane przez użytkownika aplikacje.

Ponadto tryb antyalkoholowy nie odpala się samoczynnie i musimy pamiętać, żeby aktywować go przed większą imprezą. Serwis MyDrivers dodaje, że rozwiązanie uprasza jednocześnie obsługę smartfona, by jego właściciel będący pod wpływem nie miał kłopotu z dostępem do funkcji urządzenia (z wyłączeniem tych zablokowanych). Chociaż Gree Electronics opatentowało całkiem przydatny tryb, to przedsiębiorstwo nie jest za bardzo znane nawet we własnym kraju ,więc rozpowszechnienie przytoczonego trybu wliczając do tego jego implementację w większości smartfonów raczej ma małe szanse powodzenia. Zapewne chętnych na skorzystanie z niego imprezowiczów byłoby dość sporo. Możliwe, że producenci sprzętu zgłoszą się do Chińczyków o udzielenie licencji bądź sami wymyślą coś podobnego w przyszłości.

Co ciekawe zgodnie z badaniem Journal of Studies on Alcohol and Drugs smartfon może określić, kiedy wypiliśmy za dużo alkoholu poprzez wykrycie zmian w sposobie chodzenia. W teście uczestniczyły 22 osoby w wieku od 21 do 43 lat zaś testerzy, który poddali się sprawdzianowi dostali odpowiednią dawkę alkoholu, aby uzyskać jego stężenie w wydychanym powietrzu na poziomie 0,20%. Później uczestnicy przez siedem godzin sprawdzali stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu i chodzili robiąc 10 kroków a następnie zawracając. W mniej więcej 90% sytuacji badacze mogli na podstawie zmian w sposobie chodzie ustalić przekroczenie limitu 0,08% obowiązującego w Stanach Zjednoczonych.

(ithardware.pl/Marcin Jeżewski)

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


*stoje na ulicy.nieruchomo.nagle ruszam.patrze w dol -mam buty na kolkach i wlasnie zblizam sie

do stacji cpn po paliwo.chce skrecic w lewo.nagle-kirownica w moich rekach.tylko kierownica-nie

jest polaczona z butami a jednak moge wlaczyc pomaranczowy , chalasliwy kierunkowskaz i

spokojnie dojechac do dystrybutora .policja tez chce zatankowac .ja bez prawa jazdy ! siadam na

krawezniku i udaje ze to zwyczjne buty...



  • Szałwia Wieszcza

nazwa substancji -Salvia Divinorum



Skala doznań POZIOM 5

  • Inne
  • Katastrofa
  • LSD-25
  • Metamfetamina

Chyba nikt nigdy czegoś takiego nie przeżył.

 

Godzina 16:00

Pojechaliśmy na jakiś stary opuszczony budynek. Każdy wali po szczurze około 100 MXE. Pizda niesamowita czułem się jak ćpuny w filmie. Na początku chciałem się przytulić do każdego kto był.

Godzina 17:00

  • Odrzucone TR
  • Szałwia Wieszcza

Dobry humor, spokój, opanowanie. Miejsce: Duży biały pokój z kolorowymi kafelkami.

Wszystko zaczęło się około godziny 17, postanowiliśmy zapalić ową szałwie, jednak ostatnim razem wyrzuciliśmy lufkę, a więc z braku czasu i pomysłu, wzięliśmy butle (0,7l).

Gdy wszystko było już przygotowane, ja położyłam się wygodnie na łóżku z butelką w ręce - zaczęłam palić, trzymałam jak najdłużej dym w płucach, coś około 20 sekund i wypuszczałam powoli, tak trzy razy.