Tadżykistan: Chcieli przemycić 100 kilogramów heroiny

Na granicy tadżycko-afgańskiej rosyjscy żołnierze przejęli 100 kilogramów heroiny

Anonim

Kategorie

Źródło

h

Odsłony

2145

Na granicy tadżycko-afgańskiej rosyjscy żołnierze zabili jednego przemytnika i przejęli 100 kilogramów heroiny. Informację podał rzecznik straży granicznej.

Do incydentu doszło wczoraj. Strażnicy chcieli skontrolować siedmiu uzbrojonych ludzi, jednak ci otworzyli ogień. Jeden przemytnik został zabity, reszta uciekła w stronę Afganistanu. Zostawili paczki, w których było 100 kilogramów heroiny.

Granicę Tadżykistanu z Afganistanem chroni 10 tysięcy rosyjskich żołnierzy. Tadżykistan, osłabiony latami wojny domowej, nie jest w stanie samemu strzec swojej granicy.

Afganistan jest największym producentem opium na świecie, z którego otrzymuje się heroinę. Uważa się, że około 80 procent produkowanego tam narkotyku przemyca się przez byłą sowiecką Azję Środkową do Rosji i Europy. W tym roku rosyjscy pogranicznicy przechwycili już prawie półtorej tony narkotyków, z czego 900 kilogramów stanowiła heroina.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY

wiek: 23 lata

waga: 89 kg

S&S: pusta chata, jakieś resztki jedzenia w lodówce, zapas wody, generalnie wszystko co potrzebne do przeżycia.

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.

 

Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: nautic

Substancja.: 0.5g susz i 0.8g ekstrakt x5 Salvia Divinorum

Wiek: 21 lat

  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazala mi swoje wdzieki, musialem sie kilkakrotnie do niej przymierzyc. Wlasciwie okolo 70% jej konsumentow odczulo prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze pozniej. Pierwszy raz nie byl wiec dla mnie niczym nadzwyczajnym - troche poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciagalem dym z suszonych lisci, robiac przerwy pomiedzy poszczegolnymi zaciagnieciami i uzywajac zwyklej zapalniczki w zwyklej lufce, co okazalo sie niedostateczne do waporyzacji.