Ta miss nie pragnie tylko pokoju na świecie. Chce walczyć o legalizację marihuany

Wybory najpiękniejszych kobiet świata wzbudzają wiele emocji i szumu medialnego. Najgłośniej jest o Miss Kanady, która będzie promować marihuanę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

popularne.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

148

Wybory najpiękniejszych kobiet świata wzbudzają wiele emocji i szumu medialnego. Najgłośniej jest o Miss Kanady, która będzie promować marihuanę.

W trakcie całego konkursu każda z kandydatek musi wygłosić prezentację na wybrany przez siebie temat. Najciekawiej zapowiada się prezentacja Alyssy Boston Miss Kanady odnośnie marihuany. Dlaczego zdecydowała się na taki temat? Wszystko przez odwiedziny farmy Aphria w Leamington w Ontario na której rośnie marihuana.

Dostrzega nie tylko zalety zdrowotne, ale także biznesowe. Obiekt jest ogromny i zapewnia ogromnej liczbie ludzi pracę. Rozmawiała także z pracownikami oraz zagłębiła się we właściwości chemiczne konopi. Teraz postanowiła poruszyć temat legalizacji zioła na całym świecie:

- Wydaje mi się, że poruszenie tej kwestii uświadamia o tym i sprawia, że ​​ludzie rozmawiają nie tylko w Kanadzie, ale także na arenie międzynarodowej. Chcę podnieść świadomość odnośnie leczniczych właściwości konopi.

Sama Miss nie korzysta z używki, ale podkreśla, że jej poglądy zmieniły się za sprawą legalizacji w Kanadzie. Uważa, że roślina może wnieść wiele dobrego i pomóc wielu cierpiącym pacjentom.

Według niej w wielu krajach konopie są demonizowane i wpływa to negatywnie na jej pozytywne możliwości oraz właściwości. A co odpowiedziała odnośnie kontrowersji?

- Nikt nie chce o tym rozmawiać, bo racja, to narkotyk, jak królowa piękności może mówić o narkotykach? Te dwie rzeczy po prostu nie działają razem. Myślę, że najważniejszą rzeczą jest rozmowa o tym z kimś spoza branży i może to naprawdę otworzyć oczy całej grupie ludzi.

Alyssa Boston ma 24 lata, 172 cm wysokości i pochodzi z Tecumseh (Ontario). Rywalizuje w konkursach piękności od 17. roku życia. Studiowała w Odette School of Business na University of Windsor i ukończyła licencjat z handlu.

Jeśli wygra, otrzyma roczny kontrakt z Miss Universe Organization na podróż dookoła świata, promując między innymi społeczną świadomość kontroli chorób oraz wspieranie idei pokoju na świecie. Otrzyma również nagrodę pieniężna i będzie miała dostęp do zakwaterowania w Nowym Jorku bez żadnych kosztów.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • DOC
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • MDMA

Domówka, kilkanascie osób każdy naćpany, głośna muzyka techno / electro

Po tym tripie ledwo uszliśmy z życiem, całość trwała od soboty do około wtorku. Całość postaram się opisać w wielkim skrócie. Był to Mój największy i najbardziej niebezpieczny trip w życiu.

Sobota 17:00, T:00

Zarzucam z Damianem 4mg doca, i udajemy się do reszty ekipy która czeka na pixy. Później idziemy na impreze do jednego z nas.

Sobota 21:30 - 23:00, T:3:30 / 5:00

  • Mieszanki "ziołowe"

Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 80 kg wagi

Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń,

  • Inne
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Słoneczny dzień nad Wartą, a potem spokojny wieczór w domu, towarzystwa brak, stan psychofizyczny - średnio na jeża.

Dziękuję losowi za mój rozregulowany kompas wewnętrzny, który do spółki z paloną metoksetaminą w formie wolnej zasady pozwolił mi się zgubić na nadwarciańskich mokradłach. Wystarczyło wziąć jeden zakręt w prawo tam, gdzie zawsze chodziłam w lewo, i przestraszyć się człowieka, który przestraszył się, że mogę mu ukraść rower rzucony w krzaki koło wiaduktu i zabrany w krótkim czasie po tym, jak przeszłam obok niego szybkim krokiem, bo byłam wystraszona i nie patrzyłam zbytnio na ścieżkę.

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Chciałbym wam opowiedziec o wczorajszym(12.04.19) tripie ponieważ był bardzo nietypowy. Wracając ze szkoły koło 14 postanowiłem w połowie drogi, nad rzeką, w ustronnym miejscu, zajarać towar od kolegi (Pana X). Nabiłem lufę. Nie solidnie bo też nie wiedziałem jak mnie klepnie. Zdjąłem wszystko na jednego bucha którego trzymałem przez kilkanaście sekund jeszcze w płucach. Lufke wyrzuciłem I zacząłem wracac do domu (byłem około 2km od domu). Wyjąłem chipsy i zacząłem je jeść. I w tej właśnie chwili wszystko jak nagły deszcz mnie klepło. Solidnie.

randomness