Szwedzkie gangi ukrywają narkotyki wśród bawiących się dzieci

Ukrywają je w skrytkach na przystankach autobusowych, na sklepowych półkach lub w publicznych bibliotekach. Teraz przyszedł czas na przedszkola.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Szczecin

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

336

Ukrywają je w skrytkach na przystankach autobusowych, na sklepowych półkach lub w publicznych bibliotekach. Teraz przyszedł czas na przedszkola. Chodzi o narkotyki, którymi na szwedzkich przedmieściach handlują gangi młodocianych imigrantów.

Policjanci z komisariatu dzielnicy Tensta w Sztokholmie, w ciągu ostatnich kilku dni z pomocą psów tropiących odnajdywali narkotyki schowane na placach zabawach kilku przedszkoli. Przy huśtawkach i w piaskownicach handlarze ukrywają dla swoich odbiorców działki tabletek ekstazy, marihuany i haszyszu. Trwający proceder oburza rodziców oraz samych policjantów, którzy postanowili w mediach społecznościowych zaapelować do mieszkańców dzielnicy o pomoc w walce z handlem narkotykami i ostrzec dilerów.

- Wszystkim, którzy ukrywają lub sprzedają narkotyki na terenie przedszkoli obiecuję, że zrobimy wszystko, abyście wkrótce trafili do więzienia - powiedział Robert Bjuvhage, szef policji w Rinkeby.

O pojedynczych przypadkach wykorzystywania przez gangi przedszkoli, szwedzkie media informowały już trzy lata temu. W marcu 2018 roku głośny był przypadek pewnego 5-latka, który połknął znalezioną na przedszkolnym placu zabaw tabletkę ekstazy.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Nazwa substancji - LSD


poziom doświadczenia użytkownika – kilkakrotnie wczesniej


dawka – miało być x2 wyszło x1,5


"set & setting" – hehe troszke podjarany bo dawno nie miałem okazji ale ogólnie sam pozitiv

  • Bad trip
  • Benzydamina

Pomimo iż kilka tripów z benzydaminą było za mną, doskonale wiedziałem, co cipacz robi z mózgu, za sprawą tego, że nigdzie dxm nie mogłem dorwać, zakupiłem 4 paczki tantum rosa, ekstrakcja wyszła bardzo dobrze, jestem sam w swoim pokoju, nikogo wokół mnie, tylko ja i ciemność, kto miał schizy na benzie wie dobrze, że to nie za dobre miejsce, jednakże... dla mnie idealne, kocham tripy w samotności.

 
Za godzinę zero przyjąłem sobie 19:30, wtedy skończyłem ekstrakcję i postanowiłem władować w siebie do razy 2 gramy benzy.

T+25 minut – mój test na to, czy benza się ładuje to dmuchanie ustami, takie głośnie wydychanie powietrza co minutę, jeżeli dźwięk zacznie być „metaliczny”, mam znak, że benza zaczyna działać, co też nastąpiło po 25 minutach.

  • Katastrofa
  • Marihuana

Wieść gminna niesie, że nie zanotowano żadnej śmierci związanej z marihuaną, poza tym jednym nieszczęśnikiem, którego tona zielska rozgniotła, gdy paczka zerwała się z dźwigu, podczas rozładunku. Nawet jeśli momentami udawało mi się wyłowić ten fakt z szarawej zawieruchy myśli, wiedza ta nie była ani trochę kojąca. Przecież — myślałem sobie — zawsze może być ten pierwszy raz.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie za granicą w pracy wśród osób używających psychodelików. lajcik

Gdzie ja jestem? Czy raczej -dokąd zmierzam i w jaki sposób? Nie posiadam żadnych wspomnień. Ogarnia mnie najsilniejsze w dotychczasowym życiu deja vu. Uczucie wyjścia z matrixa. Wpadłem w zagęszczenie rzeczywistości, jestem wtopiony w rozciągające się w nieskończoność kolorowe warstwy. Coś co uprzednio miało centymetr już po chwili stawało się metrem i nie przestawało się rozwijać. Nie mam kontroli nad swoim ciałem, czuję tylko jak się topi. Na niewiele zresztą przydałaby mi się nad nim kontrola - miejsce w którym się znajduję nie uznaje trójwymiarowości.