REKLAMA




Szwajcarska policja wystawiona na próbę

W UE dopuszczalna dawka THC w produktach konopnych wynosi maksymalnie 0,2 procent. W Szwajcarii jest to „aż” jeden procent. Gdy na rynku pojawił się nowy produkt cannabisowy, tamtejsza policja w przeciągu kilku miesięcy została ponoć doprowadzona do szaleństwa...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

GrowEnter.pl

Odsłony

316

W Unii Europejskiej dopuszczalna i legalna dawka THC w produktach konopnych wynosi maksymalnie 0,2 procent. W Szwajcarii jest to „aż” jeden procent. Poza tym na rynku pojawił się nowy, tak zwany wierny prawu, produkt cannabisowy (o którym możesz poczytać tutaj), zawierający mniej niż jeden procent THC i jest w sprzedaży jako alternatywa dla tytoniu.

Pojawienie się tego produktu na rynku doprowadziło do tego, że tamtejsza policja w przeciągu kilku miesięcy została doprowadzona do szaleństwa. Produkt ten, który jest sprzedawany pod nazwą CPure, jest zapakowany w takie same saszetki jak zwykły tytoń. Zawarte w nich wysuszone kwiaty konopi zawierają łącznie od 0,2 do 0,3 procent THC, czyli mniej więcej tyle, co konopie przemysłowe.

Jest więc niemożliwym, aby po zapaleniu takiego „papierosa” być na haju, jednak nie zawierają one ani tytoniu, ani żadnych sztucznych dodatków, dzięki czemu produkt ten jest idealną alternatywą tytoniu dla wszystkich, którzy stawiają na zdrowy tryb życia. Podobnie jak produkty tytoniowe nie jest on sprzedawany dla osób niepełnoletnich.

Koncepcja producenta jest dosyć prosta. Sprzedając ilość 10 gramów dzikiej konopi w cenie 22 euro ma on na celu wzbudzić u konsumenta uczucie, że kupuje on pierwszej klasy holenderskie zioło. Całkiem ciekawa w obserwacji jest też reakcja policji. Niestety nie mogą oni w żaden sposób na pierwszy rzut oka (albo nosa) rozpoznać, czy właśnie przyłapali oni na gorącym uczynku palacza mocnej trawki, czy raczej niewinnego konsumenta CPure.

Dlatego wszyscy policjanci dla stuprocentowej pewności za każdym razem konfiskują znalezioną marihuanę i po negatywnej analizie zwracają ją właścicielowi z przeprosinami. Analiza ta przebiega wtedy na koszt państwa, pojawiły się więc już głosy o możliwie wysokich kosztach jeśli procedura ta nie zostanie możliwie szybko zmieniona.

Urzędy rozmyślają już nad możliwymi alternatywami. Producent CPure oprócz tego, że swoim pomysłem dosłownie rozbił bank i zrobił interes życia, propaguje pewien niezbyt genialny pomysł… otóż konsumenci CPure mają za każdym razem w miejscu publicznym nosić ze sobą paczkę dzikiej konopi, czyli ich produktu, i policji specjalnie podstawiać pod nos.

Potem tylko grzecznie czekać aż cała procedura zostanie przeprowadzona i policja przyjedzie do domu z przeprosinami. Może wtedy policja i rząd zrozumieją, że nie opłaca im się nagonka za zwykłymi konsumentami marihuany…

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)

Komentarze

faszysto-komunista (niezweryfikowany)
Dlaczego więc "niezbyt genialny pomysł"? Według mnie to świetna opcja do przekonania aparatów państwa o braku sensu penalizacji marihuany.
Zajawki z NeuroGroove
  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Inne
  • Pierwszy raz
  • Tagetes Lucida

Nastawienie pozytywne, przez cały czas trwania fazy przebywałam sama w moim mieszkaniu.

Już na samym wstępie pragnę zaznaczyć iż jest to mój pierwszy raport napisany na tej stronie, natomiast ja sama nie jestem osobą towarzyską i nie stosuje substancji psychoaktywnych w celu urozmaicenia zabawy z znajomymi. Jestem typem introwertyczki która już od dziecka interesuje się duchami, ezoteryką, świadomymi snami itp. Od dawna już potrafię opuścić własne ciało oraz latać w snach bez zażywania czegokolwiek. Do zażywania substancji halucynogennych natomiast podchodzę poważnie, podobnie jak kiedyś podchodziły do tych tematów plemiona indiańskie.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Własny pokój, spokój i cisza...

Jest godzina 12:30. Wstałem i wpadło mi do głowy, że zarzucę dziś mieszankę kody i DXM. Wczoraj próbowałem ale za małe dawki wziąłem więc powtarzam to wszystko pisząc ten TR. Napisałem nawet pokażnego TR ale komp postanowił się zaktualizować i wszystko poszło w dupę... Więc dziś od nowa to samo. Może nawet lepiej, ze tak się stało bo mam bardziej poukładane w głowie co i jak. Dziś przede wszstkim robię co jakś czas kopię w pliku TXT tego co napisałem.

No to jedziemy...

Godzina 13:00.

Wziąłem 300 mg Kody + 300 mg DXM na pusty żołądek. Zapiłem zimną Colą.

  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

  • LSD-25

Ja i kolo musieliśmy odebrać papierki ze studiów w poznaniu bo nas wyjebali,

więc wzieliśmy moją dziołchę i wyruszyliśmy rano. Na przystanku rozdałem

papierki (Hoffman) i dalej. Po pół godzinki jak już wsiadaliśmy do pociągu

kręciło nas juz ostro (0 halu tylko humor). Siedzieliśmy w przedziale z

dwoma dziadkami i rechotaliśmy się aż wszystkich kichy bolały. Jako że

otworzyliśmy okno a deszcz lunoł znienacka (nam to nie przeszkadzało)

dziadek nr 1 uprzejmia nas poprosił o zamknięcie - popatrzyliśmy na niego a

randomness