Szokujące twierdzenia śledczych. El Chapo wykorzystywał seksualnie 13-latki?

El Chapo miał nazywać swoje ofiary mianem witaminek, ponieważ – jak twierdził – seks z młodymi dziewczętami dobrze wpływa na zdrowie i zapewnia witalne życie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródla.

Odsłony

539

Przed sądem w Nowym Jorku toczy się proces w sprawie Joaquina Guzmana. Z informacji śledczych wynika, że baron narkotykowy miał się dopuścić gwałtów na nieletnich dziewczynkach.

Joaquin „El Chapo” Guzman Loera był jednym z najbardziej poszukiwanych bossów mafii narkotykowej na świecie. Przed policją uciekał przez blisko 30 lat. Stał na czele najlepiej zorganizowanego meksykańskiego kartelu – Sinaloa. Łącznie Guzmanowi postawiono 17 zarzutów m.in. prania brudnych pieniędzy czy przemycania narkotyków.

Prokuratorzy zajmujący się śledztwem ustalili, że El Chapo miał regularnie dopuszczać się gwałtów na nieletnich dziewczynkach. Z dokumentów ujawnionych przez śledczych wynika, że kobieta znana pod pseudonimem Comadre Maria była odpowiedzialna za wysyłanie do barona narkotykowego zdjęć dziewczynek. Te, które mu się spodobały były wysyłane do jednej z kryjówek Guzmana położonej w górach.

El Chapo miał nazywać swoje ofiary mianem witaminek, ponieważ – jak twierdził – seks z młodymi dziewczętami dobrze wpływa na zdrowie i zapewnia witalne życie. Wykorzystywane przez szefa kartelu dziewczynki miały w większości 13-14 lat. Według śledczych współpracownicy Guzmana mieli podawać nastolatkom narkotyki. El Chapo miał płacić za usługi dziewcząt nawet 5000 dolarów.

Adwokat Guzmana, Eduardo Balarezo zaprzecza tym doniesieniom. „Mój klient stanowczo zaprzeczył, jakoby dopuszczał się aktywności seksualnych z nieletnimi. Te zarzuty nie mają żadnego potwierdzenia. Szkoda, że materiał został upubliczniony jeszcze zanim sprawą zajęli się ławnicy” – napisał prawnik w oświadczeniu.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

Janusz 12 lat c... (niezweryfikowany)
Najlepsze witaminki to nieletnie dziewczynki!
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).

Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.

  • 5-MeO-DMT

KOŃ - doświadczenie: wystarczajace. set & settings: spokój, cisza, spokój wewnętrzny.

15mg - palone

Zadziałało momentalnie. W pierwszych sekundach uśmiech, błogostan, wszystko mruga,żyje. Wsytraszyłem się że przesadziałem. Przy takich dawkach można sobie wkręcić bad tripa.Wszystko mruga, dźwięki się zlewają, chce mi sie żygać, poszedłem do kiba sie wybełtać. Nie mogłem. Wszystko mruga. Boję się. Czuję sie jak przed zrobieniem czegoś ważnego. Euforia przsączona strachem.

Sucho w gardle, bolą płuca. Mętlik w uszach. Powidok, smugi, Cev'y.

  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Meeeega strach. U siebie, puste mieszkanie, a towarzyszem był kolega, z którym rozmawiałem na cam.

Biorę bucha szałwi meksykańskiej (ekstrakt x 10) z fajnej, dużej fajki. Łoops. Momentalnie robi się inaczej. Biorę drugiego. Gigantycznego. Mówię tylko:

- O kurwa, ooo, Domino, ratuj mnie. O chuj. O kurwa. - do kolegi, który mi towarzyszy przez internet.

Domino pyta "Co? aż tyle się zaciągnąłeś?", a ja nie odpowiadam. Patrzę się na swoje nogi i nagle (relacja zgodnie z nagranym filmikiem) mówię:

- O o! O o! U u!

Patrzę na swoje dłonie, dotykam się po ciele i robię różne rzeczy z dłońmi.