Szkolna warownia

Drugiej takiej szkoły w Olsztynie, jak Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 4, nie ma. Nigdzie nie znajdzie się tylu zabezpieczeń przed włamaniami i niepożądanymi gośćmi. Teraz nawet w nocy szkoły ma pilnować firma ochroniarska

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1931

Placówka mieści się przy ul. Turowskiego na olsztyńskich Nagórkach. Teraz nocą budynku szkoły pilnuje dozorca. Jeśli zauważy włamywaczy, biegnie do dyżurki, żeby zadzwonić po pomoc. Nigdy nie udało mu się nikogo nakryć na gorącym uczynku. - Sam musi się obawiać o swoje bezpieczeństwo, a co dopiero bronić majątku szkoły! - mówi Jolanta Gregorczuk, dyrektorka szkoły.

Dyrektorka chce więc, by w godz. 22-6 bezpieczeństwa szkoły pilnowała specjalistyczna firma. Zawodowy ochroniarz będzie sam interweniował, a w razie potrzeby natychmiast wezwie wsparcie. Przy okazji szkoła, zatrudniając firmę, zaoszczędzi. Jeden ochroniarz zrobi to, co teraz czterech dozorców, którzy na zmianę pełnią nocne dyżury.

Zatrudnienie agencji ochrony to kolejny pomysł na poprawę bezpieczeństwa w szkole. Drzwi do szkoły otwierają się tylko od wewnątrz po naciśnięciu przycisku na portierni. Pod koniec 2001 r. zaczął tu funkcjonować monitoring: porządku wewnątrz i na zewnątrz budynku pilnuje 30 kamer. Rok później w szkole pojawił się ochroniarz. Legitymuje wchodzących, pilnuje porządku na korytarzach, np. w łazienkach, wyłapuje uczniów, którzy zamiast być na lekcjach, siedzą na korytarzach. Jest on opłacany ze składek rodziców (każdy uczeń płaci 5 zł rocznie). Są kraty w oknach pracowni komputerowych oraz głośna syrena, która uruchomi się w razie włamania. Szkoła jest też ubezpieczona. Wszelkie koszty naprawy zniszczeń, np. wybitych szyb, pokrywa firma ubezpieczeniowa.

Okazuje się jednak, że nawet tak różnorodne środki nie wystarczają. Monitoring zainstalowany ponad dwa lata temu nie jest tak dobry, jak w innych szkołach, a wandalom udało się niedawno ukraść jedną z kamer znad głównego wejścia do budynku. Braki w systemie bezpieczeństwa potwierdzili urzędnicy z miejskiego wydziału kryzysowego, którzy sprawdzali, czy prośba szkoły o zatrudnienie firmy ochroniarskiej jest zasadna. Ich zdaniem, złodziej bez trudu może się dostać np. do najnowszej pracowni komputerowej.

Niektórych pomysłów LO VIII na poprawę bezpieczeństwa nie udało się zrealizować. Dwa lata temu powstał projekt, żeby w toaletach zainstalować "antynarkotykowe" neonówki. Światło, które wytwarzają, sprawia, że nie widać żył pod skórą i nie da się dożylnie zażywać narkotyków (sic!!! - przyp. Stalkera & red. hypcia). Pomysł jednak upadł.

Dyrektorka marzy jeszcze, by szkołę otoczyć płotem. Położenie budynku na uboczu sprzyja bowiem chuligańskim wybrykom. Uczniowie szkoły to przeważnie młodzież z osiedla, która spędza czas na ławkach przed budynkiem. - Duża część liceum jest otoczona łąkami, nie ma tam budynków - mówią maturzyści ze szkoły. - Pod szkołę można podejść niezauważenie i robić, co się chce.

Policja jednak uspokaja. - Ten rejon nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród innych dzielnic miasta - mówi Arkadiusz Kowal, zastępca komendanta policji w Olsztynie.

Kazimierz Kapla, dyrektor pobliskiego LO V, nie ma tak poważnych obaw o bezpieczeństwo swojej szkoły. - Na razie ukradli nam tylko jedną choinkę na Boże Narodzenie - mówi. - Dlatego obiecałem uczniom, że jeśli nie wydarzy się nic gorszego, w naszym liceum nie będzie monitoringu i ochroniarzy. W szkole mają się czuć jak w domu, a nie być pod stałą kontrolą.

O tym, czy szkoła może zatrudnić firmę ochroniarską, zdecyduje kolegium prezydenckie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)
&quot;antynarkotykowe&quot; neonówki - isntieje coś takiego na prawdę, ile kosztuje? <br> <br>szkoła=więzienie :)
neon (niezweryfikowany)
Jakiś czas temu zakończyłem edukację w Zespole Szkół Spożywczych w Sandomierzu i muszę powiedzieć że Firma ochroniarska działała tam od kilku lat baaa nawet mieli tam swoją siedzibę niedawno szkoła pomontowała kamery. Więc proszę nie pisać że niema tak zabezpieczonych szkół jak jakaś tam jedna (bez urazy dla uczących się tam)
KRET (niezweryfikowany)
Jakiś czas temu zakończyłem edukację w Zespole Szkół Spożywczych w Sandomierzu i muszę powiedzieć że Firma ochroniarska działała tam od kilku lat baaa nawet mieli tam swoją siedzibę niedawno szkoła pomontowała kamery. Więc proszę nie pisać że niema tak zabezpieczonych szkół jak jakaś tam jedna (bez urazy dla uczących się tam)
rA (niezweryfikowany)
hahaha z tymi neonowkami to dowalili niezle juz to widze jak uczniowie sobie po kablach zapodaja to straszna marihuane lol
wluczykij (niezweryfikowany)
liceum-brzezinka, cyklon b z pod prysznica po wf, tak to sie pewnie skonczy za pare lat. nauka uczyni cie wolnym
ZAROWA (niezweryfikowany)
Jakiś czas temu zakończyłem edukację w Zespole Szkół Spożywczych w Sandomierzu i muszę powiedzieć że Firma ochroniarska działała tam od kilku lat baaa nawet mieli tam swoją siedzibę niedawno szkoła pomontowała kamery. Więc proszę nie pisać że niema tak zabezpieczonych szkół jak jakaś tam jedna (bez urazy dla uczących się tam)
propagatorzy strachu (niezweryfikowany)
Szkoła jak więzienie, ludzie ludziom gotują ten los, ucisk, ochrona, itd. <br>Ostatnio z tym coraz, to coraz gorzej. Dawniej się żyło, było łaziło i dobrze było, a teraz? <br>Ide sobie w biały dzień nieopodal nieczynnego sklepu, zwykłym spacerkiem, zwiedzam, zawracam i co... <br>...wychodzi jakiś ochroniarz z wyjącym wilczurem i opierdala mnie, że to nie jest miejsce na spacery. O co loto???
brat XXy (niezweryfikowany)
To się w logice zwie redukcja do absurdu <br>Moim skromnym zdaniem to oni powinni otoczyć toto murem z drutem kolczastym i na każdym rogu muru ustawić wieże strażniczą z gniazdem karabinów maszynowych.......................... <br> <br>TAK DZIŚ SZKOŁY ZAMIENIAJĄ SIĘ W WIĘZIENIA A WIĘZIENIA NAWET NIE W SZKOŁY A W ŻŁOBKI , GDZIE SIĘ BIEDNYCH PRZESTĘPCÓW resocjalizuje........................... <br> <br> <br> <br>KKKKKKKKKKKKKUUUUUUUUUUUUUUUUUURRRRRRRRRWWWWAAAAAAAAAAAAAAA GDIE TO SIĘ SKOŃCZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Witam, jestem tu nowa i chciałam podzielić się z wami swoją historią. Jestem młoda, niedoświadczona etc.. nieświadomie, ale jednak, miałam derealizację kilka ładnych lat. Pierwszy raz spotkało mnie to bodajże w 1 klasie gimnazjum, ale to zignorowałam. Później co jakiś czas miewałam owo odczucie, zaczęłam się martwić, latałam po kardiologach, neurologach i nic... Nikt nie wiedział co to, ja również. Dawałam sobie z tym radę, paliłam rzadko, lecz regularnie po 3-4 buszki ze skręta, było fajnie, miło, aż do czasu...

  • LSD-25

Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001



  • Bieluń dziędzierzawa

Cóż, właściwie to ten trip nie był w sumie wcześniej planowany, tak się jakoś złożyło, że wybrałem się z kumplem [kovens - greetz :PP ] po nasionka Ipomoea violacea do centrum handlowego [hmm `ttw dom i ogrod`].


Wyposażenie - w sumie mieliśmy ze sobą jedynie litr yerby i browara :) Tak w sumie od niechcenia zabrałem też ze sobą paczkę bielunia [datura faustousa], w sumie nie zamierzając tego wcinać.


  • Benzydamina
  • Katastrofa

Nastawienie raczej pozytywne

Pewnego dnia ja oraz 3 moich znajomych podjęliśmy spontaniczną decyzję żebyśmy wszyscy tego dnia powtórzyli podróż z Tantum Rosa. Chcieliśmy ją powtórzyć, bo za pierwszym razem były zaledwie 4 saszetki i nie zadowolily nas efekty. Więc poszliśmy do apteki i zakupiliśmy 4 opakowania tantum rosa. Mina sprzedawczyni kiedy mój grubszy ziomek poprosił ją o 4 paczki Tantum Rosa była bezcenna. Początkowo myślała, że chodzi o 4 saszetki lecz znajomy szybko to naprostował i powiedział, że 4 opakowania po 10 saszetek w każdym .A więc byliśmy już przygotowani.

randomness