Szef linii lotniczych chce walczyć z pijanymi pasażerami. Czy jego pomysł rozwiąże problem?

Pijani pasażerowie, są bardziej skłonni do awantur, co udowadniają liczne incydenty na pokładach samolotów. Dyrektor linii lotniczych Ryanair ma pomysł, który jego zdaniem może pomóc rozwiązać ten problem. Na lotnisku miałby obowiązywać limit alkoholu na jednego pasażera. Przyznaje on jednak, że takie kroki mogą nie spodobać się zarządzającym lotniskami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

stefczyk.info

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

21

Pijani pasażerowie, są bardziej skłonni do awantur, co udowadniają liczne incydenty na pokładach samolotów. Dyrektor linii lotniczych Ryanair ma pomysł, który jego zdaniem może pomóc rozwiązać ten problem. Na lotnisku miałby obowiązywać limit alkoholu na jednego pasażera. Przyznaje on jednak, że takie kroki mogą nie spodobać się zarządzającym lotniskami.

W kwietniu doszło do głośnego incydentu podczas lotu Ryanaira z Manchesteru na Ibizę. Samolot wystartował z pięciogodzinnym opóźnieniem. Wszystko za sprawą grupy 15 pijanych pasażerów. Ich zachowanie uniemożliwiało start maszyny, a ze względu na to, że rozmowy z nimi nie przyniosły skutku, pasażerowie będący pod wpływem alkoholu musieli opuścić pokład.

Dyrektor generalny Ryanaira, Michael O’Leary powiedział w rozmowie z „The Daily Telegraph”, że co tydzień rejsy lotnicze są zakłócane przez osoby będące pod wpływem alkoholu.

– Zwłaszcza gdy jest on mieszany z innymi substancjami – dodał.

Jego zdaniem konieczne jest podjęcie działań, które rozwiążą ten problem. Jako jedną z przyczyn takie stanu rzeczy wskazuje częste opóźnienia i dłuższy czas oczekiwania pasażerów na lotnisku. Wtedy wielu z nich sięga po alkohol.

– Nie chcemy mieć pretensji do ludzi, że się napiją. Ale nie pozwalamy ludziom prowadzić pojazdów pod wpływem alkoholu, a mimo to nadal umieszczamy pijanych w samolotach, na wysokości 33 tys. stóp – mówił Michael O’Leary.

Dyrektor generalny Ryanaira podkreślił, że zdarzają się przypadki, gdy pasażerowie popijają alkoholem przepisane przez lekarza leki, a nawet narkotyki. Wskazał, że jest to „mieszanka, której rezultatem jest o wiele bardziej agresywne zachowanie, stające się bardzo trudne do opanowania”. O’Leary przyznał, że zidentyfikowanie osób nietrzeźwych podczas przepuszczania przez bramki jest bardzo trudne i „dopóki mogą stać, przejdą”.

– A potem, gdy samolot startuje, widzimy niewłaściwe zachowanie – dodał.

Jego zdaniem problem mogłoby rozwiązać wprowadzenie limitu dwóch drinków na lotnisku przed odlotem. Przyznaje przy tym, że propozycja może nie zostać przychylnie odebrana przez zarządzających lotniskami.

– Oczywiście lotniska są temu przeciwne i twierdzą, że ich bary nie obsługują pijanych pasażerów – mówił w rozmowie z „The Daily Telegraph”.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych

21:00.

Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.

21:30.

Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.

21:45

  • Marihuana

:] 2 Stycznia 2oo4 [:



Nazwa substancji : Extasy (sztuk 2 : D&G, TP (zolte)



Poziom Doświadczenia : Mj, Haszysz, LSD, Ecstasy, Grzybki, Amfetamina, Tussipex



Sposób zażycia : Połknięte



Set & Setting : wynajęta chata, super klimat, świetni ludzie





Zaczynamy :


  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Obudziłem sie rano około godziny 9 u mojej byłej już(ufff) dziewczyny C, ogarnelismy mieszkanko, zjedlismy po jednej kanapce z twarogiem, popiłem około pół litrem soku porzeczkowego (inhibitor Mao<3) i czekalismy na naszego ziomeczka (B.) po niedlugiej chwili zapukał do drzwi i wszedł do nas z podekscytowanie i nastawieniem na przyjemny trip ( nigdy w zyciu nie brał zadnych narkotyków oprócz THC) spakowalismy wczoraj nazbierane kapelusze wolnosci i ruszylismy w strone przystanku autobusowego

Po około 5 minutach od wyjścia z autobusu od razu zajęliśmy się konsumpcją moich ulubionych łysic <3 Jakos inaczej zapamiętałem ich smak, był raczej łagodny i neutralny, teraz aplikacja kapeluszy wolności sprawiła mi lekki trud, lecz cała porcja zniknęła praktycznie na raz, zapita wodą (Jedynie mojej dziewczynie C.) sprawiło to delikatny trud, wypluła wszystko, lecz namówiłem ją do po prostu szybkiego połknięcia (hehehe). zaczynamy przechadzkę po lesie, mój ziomeczek (nazwijmy go B.) bardzo dobrze zna ten las, wiec idziemy w pewnym kierunku, czyli miejscem pogrzebu mojej i C.

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Chciałbym wam opowiedziec o wczorajszym(12.04.19) tripie ponieważ był bardzo nietypowy. Wracając ze szkoły koło 14 postanowiłem w połowie drogi, nad rzeką, w ustronnym miejscu, zajarać towar od kolegi (Pana X). Nabiłem lufę. Nie solidnie bo też nie wiedziałem jak mnie klepnie. Zdjąłem wszystko na jednego bucha którego trzymałem przez kilkanaście sekund jeszcze w płucach. Lufke wyrzuciłem I zacząłem wracac do domu (byłem około 2km od domu). Wyjąłem chipsy i zacząłem je jeść. I w tej właśnie chwili wszystko jak nagły deszcz mnie klepło. Solidnie.