REKLAMA




Sytuacja dilerów w stanach, gdzie marihuana jest legalna

Kwestia sytuacji dilerów po legalizacji marihuany jest bardzo ciekawa. Osoby potwierdzające słuszność legalizacji często powtarzają, że legalizacja pozwoli zredukować liczbę dilerów i zabrać im zyski, które wylądują w kasie państwa. Ale jak jest naprawdę?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Odsłony

779

Kwestia sytuacji dilerów po legalizacji marihuany jest bardzo ciekawa. Osoby potwierdzające słuszność legalizacji często powtarzają, że legalizacja pozwoli zredukować liczbę dilerów i zabrać im zyski, które wylądują w kasie państwa. Ale jak jest naprawdę?

Niedawno czytaliśmy artykuł, w którym stwierdzono, że istnieje pewien procent nastolatków, którzy pomimo legalizacji nadal kupują marihuanę na czarnym rynku. Nie ma się co dziwić, ponieważ w większości stanów, gdzie marihuana jest legalna, dozwolone jest kupowanie marihuany, ale tylko dla osób powyżej 21 roku życia.

W badaniach stwierdzono, że nadal około 17% nastolatków kupuje marihuanę od dilerów.

Profesor z University of Michigan School of Nursing, który był jednym z prowadzących badania stwierdził:

17% nastolatków z naszej próby, używa medycznej marihuany bez zarejestrowanej karty pacjenta – oznacza to, że ludzie, którzy mają licencję na medyczną marihuaną sprzedają ją osobom, które jej nie mają. Jeśli sprzedają oni marihuanę medyczną bez licencji, to sprawia, że są dilerami.

Jest to bardzo ciekawy cytat, ponieważ oznacza to, że osoby nielegalnie sprzedające marihuanę, to w większości osoby, które posiadają kartę medycznej marihuany. Jest to średnio sprytny pomysł, ponieważ taka osoba nie zarobi zbyt wiele, kupując gram marihuany za 30$. Oczywiście, znajdą się tacy, którzy kupią 0,8g za 30$, a dla dilera zostanie 0,2g ale rekinem biznesu taki diler na pewno nie zostanie, a podlega on odpowiedzialności karnej.

Innym ciekawym faktem jest to, że legalizacja marihuany nie zwiększa jej zużycia wśród młodzieży. Nie czują oni potrzeby spróbowania zakazanego owocu, ponieważ jest on powszechnie dostępny. Badania wykazały, że po legalizacji, liczba nastolatków palących marihuany albo spadła, albo pozostała bez zmian.

Tak więc, odpowiedzi na pytanie z tytułu znajduje się na początku tekstu. Tak, dilerzy marihuany nadal są w biznesie, ale jest ich coraz mniej. Najczęściej uprawiają oni własne rośliny, które następnie sprzedają młodzieży. Podobno szczepy, które można znaleźć w ambulatorium osiągają nawet 33% THC, przy poziomie 13-15% THC od lokalnych dilerów.

Oceń treść:

Average: 7.6 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

Opiszę jedno z ciekawszych przeżyć, które doświadczyłem po kleju. Osiagałem je stopniowo (za każdym kiraniem coraz bogatsze w szczegóły, głębsze, ciekawsze tym bardziej, iż był to cev.)


  • Efedryna

nazwa substancji: tussipect




poziom doświadczenia: marihiuana kilkanaście razy, alkohol, tussi pierwszy raz




dawka: 4+2

metoda zażycia: doustnie




set & setting: szczęśliwa z powodu nadchodzącej wiosny, najedzona i może trochę nie wyspana. Spożywane w szkolnym kibelku zapijane Pepsi




  • Amfetamina

Beta-fenyloizopropyloamina. Biały krystaliczny proszek o gorzkim smaku, czasem

o ostrym zapachu. Sprzedawany w postaci proszku lub tabletek, kapsulek. Działa

silnie pobudzajaco na OUN i kore mózgową, pobudza dzialalność psycho-ruchową.

Zmniejsza łaknienie, zmniejsza zmęczenie fizyczne i psychiczne, poprawia samopoczucie,

w większych dawkach powoduje bezsenność. Dawka śmiertelna to 1 gram, dawka śmiertelna

dla dziecka to 0,1 grama. Częste stosowanie prowadzi do stanów lękowych, apatii

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.