Syn narkotykowego bossa przez pomyłkę ujawnia na Twitterze lokalizację ojca

Joaquin El Chapo Guzmán jest od kilku miesięcy poszukiwany po spektakularnej ucieczce z meksykańskiego więzienia. Kilka dni temu jego syn opublikował na Twitterze zdjęcie z ojcem – lecz zapomniał wyłączyć geolokalizację.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Zaufana Trzecia Strona
Adam

Komentarz [H]yperreala: 
Pogratulować latorośli :)

Grafika

Odsłony

308

Joaquin El Chapo Guzmán jest od kilku miesięcy poszukiwany po spektakularnej ucieczce z meksykańskiego więzienia. Kilka dni temu jego syn opublikował na Twitterze zdjęcie z ojcem – lecz zapomniał wyłączyć geolokalizację.

Nasz cyfrowe życie pełne jest zagrożeń dla prywatności. Udostępniane pliki w mediach społecznościowych mogą być kopalnią informacji. Czasem te informacje okazują się być bardzo przydatne dla organów ścigania – tak jak może to być w przypadku jednego z najważniejszych poszukiwanych uciekinierów ostatnich lat.

---El Chapo, szef wszystkich szefów---

Przywódca meksykańskiego kartelu narkotykowego Sinaloa jest żywą legendą. Twórca niezliczonych nowych metod przemytu narkotyków do USA, budowniczy tuneli, ma na swoim koncie między innymi dwie ucieczki ze ściśle strzeżonych meksykańskich zakładów karnych. Wcześniej latami potrafił wymykać się niezliczonym obławom, często w ostatniej chwili znikając jak duch. Złapany prawdopodobnie przez Amerykanów przebranych za meksykańskie wojsko, miał już do końca życia pozostać za kratami. Kilka tygodni temu opisywaliśmy jego niezwykły życiorys oraz szczegóły podkopu, którym na początku lipca tego roku wydostał się z więzienia. Po ucieczce ślad po nim zaginął – aż do 31 sierpnia, kiedy to pojawił się na Twitterze jego syna.

---Trudno oprzeć się pokusie---

Synowie narkotykowego bossa mają mnóstwo pieniędzy i konta na Twitterze. Stanowi to dość niebezpieczne połączenie z punktu widzenia bezpieczeństwa informacji. Na przykład Ivan Guzman potrafi wrzucić zdjęcie swojej ręki, w której trzyma cztery zegarki warte łącznie prawie milion euro (od lewej: Richard Mille RM 59-01 Tourbillon Yohan Blake edycja limitowana (50 egzemplarzy), 648 000 euro. Richard Mille RM 011 Rose Gold Felipe Massa Flyback Chronograph, 100 000 euro. Richard Mille RM 055 Bubba Watson, 105 000 euro. Richard Mille RM 011 Flyback Chronograph Black Phantom, 140 000 euro).

O ile tweetowanie zdjęć luksusowych zegarków nie niesie ze sobą większego ryzyka niż to, na które i tak synowie El Chapo są narażeni, o tyle wysłanie do internetu zdjęcia ze ściganym przez policję ojcem może okazać się nieszczególnie dobrym pomysłem. Szczególnie, jeżeli zdjęcie jest wykonane w miejscu, gdzie raczej nikt się go nie spodziewał.

W analizach ucieczki El Chapo wskazywano, że prawdopodobnie zaszyje się w swoich rodzinnych okolicach, gdzie od wielu lat bezskutecznie próbowano go zlokalizować. Niekoniecznie musi to być prawdą. Kilka dni temu na Twitterze innego syna Guzmána, Alfredo, pojawiło się takie oto zdjęcie.

Co prawda wszyscy obecni na zdjęciu oprócz samego Alfredo mają zamazane twarze, jednak osoba siedząca po jego prawej stronie jest łudząco podobna do jego poszukiwanego ojca, a do tego podpis brzmi „Miło tutaj, wiecie z kim”. Wygląda na to, że Alfredo zapomniał wyłączyć geolokalizację, wskazując tym samym, że zdjęcie zostało wykonane w Kostaryce. Kraj ten znajduje się na trasie przemytu narkotyków z Kolumbii do Meksyku, zatem brzmi jak całkiem prawdopodobne miejsce pobytu El Chapo.

---Czy lokalizacja jest prawdziwa?---

Nie mamy oczywiście żadnej pewności, czy zdjęcie faktycznie zostało wykonane gdzieś w Kostaryce, czy tez przynajmniej stamtąd wysłane. Lokalizację można dość łatwo fałszować. Historia pokazuje jednak, że tego rodzaju wpadki się zdarzają – na przykład dziennikarze przebywający z ukrywającym się wówczas Johnem McAfee przez pomyłkę udostępnili zdjęcie zawierające dane geolokalizacyjne domu w Gwatemali, gdzie faktycznie się znajdowali.

Jeśli jednak dane z Twittera są prawdziwe, El Chapo prawdopodobnie dawno już nie ma w miejscu, gdzie wykonano zdjęcie. Mistrz ucieczek i wodzenia organów ścigania za nos rzadko spędzał dwie noce pod rząd w tej samej lokalizacji. Kostarykańskie służby zaczęły oficjalne poszukiwania, lecz raczej nie spodziewamy się, by odnotowały w tej sprawie jakieś postępy.

Oceń treść:

Average: 6 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Wczoraj z Joruusem walnelismy po raz pierwszy kwacha. O kurwa, jakiego to mialo kopa :-))) Najpierw chacialo mi sie tanczyc, ale to po jakims czasie minelo. Pozniej mialem uczucie, jakby moje cialo rozpadalo sie na komorki, a potem na jeszcze mniejsze czesci. Nastepnie mialem wrazenie, ze znam wszystkie zagadki wszechswiata, ze wiem jak powstal swiat. Myslalem, ze jestem geniuszem, poznalem wszystkie tajemnice medycyny. I to bylo O.K. Gorzej zrobilo sie, kiedy zaczelismy wpieprzac paluszki. Kiedy je gryzlem, one zaczely zamieniac sie w trojwymiarowe figurki, ktorych nie moglem przelknac.

  • Mieszanki "ziołowe"

Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 80 kg wagi

Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń,

  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

Całkowity spontan, Nastawienie w miarę pospolite gdyż byłem świadomy jak ów narkotyk działa

Witam już po raz drugi zacnych forumowiczów, dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o swoim doświadczeniu z dopalaczami 

(w tym konkretnym przypadku chodzi mi o syntetyki czytaj: Mocarz etc.)

Jak wspomniałem w poprzednim TR mieszkam w uk. Jeszcze jak mieszkałem w PL miałem sporadyczne doświadczenia z tym syfem ale co dopiero w uk popadłem w to troszke mocniej.

 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Ja i moje 3 przyjaciółki: S., M. i B. Mieszkanie, przytulny pokoik, świeczki, muzyka. Wszyscy cieszymy się, że wreszcie spotkaliśmy się w tak dobranym i bliskim sobie gronie. Dziewczyny są nieco zdenerwowane i podekscytowane – to ich pierwszy raz z tego typu substancją. Ja cieszę się, bo wiem, że za chwilę nastąpi coś wspaniałego.

22.00.
Otwieramy woreczki strunowe i konsumujemy niepozornie wyglądającą ilość proszku. Gorzkie, ale przecież najlepsze lekarstwa muszą być gorzkie. Popijamy gazowaną wodą.

Dziewczyny, pamiętajcie, żeby wylizać woreczki – przypominam.