Staruszkowie przewozili 30 kg marihuany „na prezenty świąteczne”

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO

Odsłony

114

Niespodziewane odkrycie w aucie pary staruszków zatrzymanym do kontroli za złamanie przepisów. Policjanci z hrabstwa York w stanie amerykańskim stanie Nebraska znaleźli niemal 30 kg marihuany o wartości ponad 330 tys. dolarów.

Sierż. Paul Verbka z biura szeryfa hrabstwa York oświadczył, że 80-letni Patrick Jiron i jego 83-letnia żona Barbara zostali zatrzymani do kontroli po tym, jak terenowa toyota, którą podróżowali zmieniła pas na autostradzie bez włączenia kierunkowskazu.

Funkcjonariusz drogówki, który podszedł do auta, poczuł silną woń marihuany. Przystąpił do przeszukania i odkrył w bagażniku na dachu paczki z marihuaną o łącznej wadze niemal 30 kg.

Staruszkowie tłumaczyli, że jadą z Kalifornii do stanu Vermont i trawkę wiozą „na prezenty świąteczne”. Małżeństwo trafiło do aresztu i usłyszało zarzuty związane z przemytem narkotyków w z zamiarem ich sprzedaży.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Na mieszkaniu, lato ( końcówka wakacji ) WIEK- 14 lat

Zacznijmy więc od tego że było to 3 lata temu więc pamiętam to jak przez mgłe, ale pamiętam.
Około 15 Sierpnia, ustaliliśmy z kolegą X i Z że spróbujemy tej całej hehehuany.
Załatwiłem gram z niedokońca sprawdzonego źródła, udaliśmy sie do lidla po jakąś pepsi i czipsy żeby nie było tak sucho.
( Niepamiętam dokładnie godzin więc będe pisał tak jak to pamiętam )

  • Marihuana

  • Heroina

marie claire nr 6/2002 - str 83-85 - kronika życia narkomanki





  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Z kumplem, wieczorkiem koło 22, nad rzeką w małym lesie Ucieszony ze spotkania, rozbawiony, pełen energii

Zacznę od tego, że to mój pierwszy raz jak opisuję trip, więc wybaczcie za jednorazowe błędy. 

 

Przed tripem.

Poszedłem z kumplem nad rzekę, bo uznaliśmy, że będzie tam cicho, ciemno i mało ludzi. Wzięliśmy se po lufce i zjaraliśmy. Kumpel jest tutaj mało istotny, więc nie dałem jego dawkowania. 

 

Trip. 

Jeszcze nie weszło do końca. Szliśmy sobie obok rzeki wśród drzew, a że to był pierwszy raz kolegi, to wciąż mnie pytał o zagadki do sprawdzenia stanu trzeźwości umysłu, po czym stwierdziłem ze sobie zapalę papierosa.