Spożywanie alkoholu na warszawskich bulwarach wiślanych ponownie legalne. NSA to potwierdza

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że spożywanie alkoholu na warszawskich bulwarach wiślanych będzie ponownie możliwe. Przychylił się tym samym do skargi kasacyjnej wniesionej przez Prezydenta m. st. Warszawy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Oznacza to, że spożywanie alkoholu na bulwarach będzie dalej w pełni legalne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Bezprawnik
Maciej Wąsowski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów. Pozdrawiamy!

Odsłony

21

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że spożywanie alkoholu na warszawskich bulwarach wiślanych będzie ponownie możliwe. Przychylił się tym samym do skargi kasacyjnej wniesionej przez Prezydenta m. st. Warszawy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Oznacza to, że spożywanie alkoholu na bulwarach będzie dalej w pełni legalne.

Prezydent m. st. Warszawy Rafał Trzaskowski postanowił zaskarżyć rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 9 lutego 2022 r. WSA uznał bowiem, że uchwały Rady Miasta Warszawy dopuszczające spożywanie alkoholu na wiślanych bulwarach są nieważne.

Spożywanie alkoholu na bulwarach jest ponownie legalne

25 stycznia 2023 r. NSA utrzymał ważność uchwał. Tym samym, spożywanie alkoholu na wiślańskich bulwarach jest ponownie dozwolone. „Piwo pod chmurką” wraca nad Wisłę. W 2018 r. stołeczne władze ustaliły, że należy znieść zakaz spożywania alkoholu na bulwarach. Jako przyczynę wskazały, że w letnie dni bulwary należały do ulubionych miejsc tysięcy warszawiaków. Odrestaurowana w ostatnich latach lewobrzeżna część Wisły zajęła, szczególnie w letnich miesiącach szczególnie istotne miejsce na imprezowej mapie stolicy.

Bulwary stały się jednak zarzewiem konfliktu pomiędzy mieszkańcami, a chcącymi nieustannie bawić się bywalcami lewego brzegu Wisły. Powszechne przyzwolenie na spożywanie alkoholu nad Wisłą od lat spotykało się z krytyką ze strony mieszkańców. Szczególnie mocno zaczęli protestować mieszkańcy apartamentowca The Tides. Tamtejsza wspólnota mieszkaniowa podjęła decyzję, aby do sądu administracyjnego zaskarżyć uchwałę Rady Miasta. Wskazywali wówczas, iż samo spożywanie alkoholu nie rodzi bezpośredniego problemu. Prowadzi jednak do nieustannego zakłócania ciszy nocnej. Wyjątkowo często – zdaniem mieszkańców – zdarzały się burdy oraz bijatyki.

Warto się zastanowić, co w istocie stanowi problem. Może rozwiązaniem dla powyższej sytuacji byłoby całkowite zalegalizowanie alkoholi niskoprocentowych, tak, jak ma to miejsce w krajach Europy Zachodniej? Tak, aby każdy mógł napić się piwa/wina przechadzając się wokół Zamku Królewskiego czy Traktu Królewskiego? Całkowite przyzwolenie na spożywanie niskoprocentowych trunków mogłoby doprowadzić do powszechniejszej rezygnacji z alkoholizowania się ciężkimi alkoholami. Czy byłoby to złote rozwiązanie? Ciężko powiedzieć, mam bowiem pewne obawy związane z kulturą spożywania alkoholu w Polsce, a raczej jej pełnym brakiem. Może jednak ta częściowa legalizacja przekornie znormalizowałaby ten problem.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Otoczenie : Wieczór, weekend, ciemny pokój rozjaśniony lekko filmem (Piraci z Karaibów : Skrzynia Umarlaka) by powstała niesamowita gra cieni w moim "sanktuarium". Okno zasłonięte. Umysł : Wielotygodniowe przygotowanie psychiczne pod pierwszy mój mocniejszy psychodelik. Chęć poznania własnego ja.

Waga : 83 kg , wzrost 182cm

 

~13:00

W marcu roku 2013 przyszedł do mnie wreszcie mój upragniony list z Ameryki zawierający niezwykłą przesyłkę, a konkretnie cztery kartoniki nasączone psychodelicznymi substancjami o których tak marzyłem ukryte w aluminiowej folii. Nie miałem wtedy jeszcze pojęcia co mnie czeka.

~19:45

  • DMT
  • Pierwszy raz

Przyjechałem na ferie do mojego znajomego na drugim końcu Polski. Miałem wynajęty nieduży pokój, siedzieliśmy tam razem. Byłem nieco spięty i podekscytowany, może nawet nieco zestresowany tym co miało za chwilę nastąpić.

Pierwszy raz DMT, bardzo dziwny i stresujący trip.

W sobotę wieczorem (około 10 - 11) wciągnąłem donosowo mniej więcej 100mg DMT. 
To co się potem stało było niesamowite i przerażające zarazem.

  • Metkatynon
  • Przeżycie mistyczne

Za pozwoleniem autora wrzucam po delikatnej korekcie opis ostatnich wydarzeń:

Postaram się tu opisać w kolejności zdarzenia, o których po wytrzeźwieniu wiem, że to już była psychoza. Wcześniej były halucynacje itd. ale tylko po injekcji stima.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

większość dnia podekscytowanie, później, tuż przed, zaczęło się pieprzyć.

Witam. Piszę przede wszystkim po to, by podzielić się tym, co mnie spotkało. Wiem, że jest tu gro wiele bardziej doświadczonych osób, być może ktoś zechce się na ten temat wypowiedzieć, co bardzo by mnie ucieszyło. Czytałam trochę TR-ów na temat kodeiny, większość wielce zachęcających. Nigdzie nie zauważyłam opisu czegoś, czego sama doświadczyłam. Dodam jeszcze, że kilka dni zastanawiałam się nad opublikowaniem tego, przygotowywałam się psychicznie na totalne zjechanie i zrównanie mnie z ziemią za moją tępotę. Ale od początku...