Śmiertelne ofiary "lewego" alkoholu

W Zosinie na Lubelszczyźnie dwaj mężczyźni zatruli się śmiertelnie alkoholem niewiadomego pochodzenia. Trzeciego uczestnika biesiady zabrano do szpitala.

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR, mat

Odsłony

2239

Trójka mężczyzn, strażaków z ochotniczej jednostki w Zosinie, piła wczoraj razem alkohol. Prawdopodobnie rozstali się przed północą. Niedługo potem zmarł pierwszy uczestnik wieczornego spotkania. Przybyły na miejsce lekarz pogotowia stwierdził zgon.

W nocy zmarł także drugi mężczyzna. Trzeci, który wypił najmniej alkoholu, rano trafił do szpitala w Rykach. Jego stan jest na razie stabilny - powiedział Polskiemu Radiu Lublin lekarz dyżurny.

Mężczyzna przechodzi obecnie badania. Jeżeli jego stan pogorszy się, trafi na oddział toksykologii lubelskiego szpitala.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

macthc (niezweryfikowany)

&quot;...marihuana - wróg państwa numer jeden, zamiast palic skrety wypijcie win siedem, alpagi sa zdrowe i nieuzalezniaja a gdy sie źle czujesz tak bardzo pomagaja... &quot; <br> <br>LEGALIZE!
LaSziDo (niezweryfikowany)

Nasze wino - dobry trunek <br>na klopoty i frasunek <br>bardzo szybko je otwierasz nie siegając po otwieracz <br> <br>STRAZAK PIC MUSI ! ! <br>legalize this shit :P
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Wieczór, własny pokój, pozytywny nastrój, cisza i spokój, chęć spróbowania czegoś nowego

Jest grudzień, drugi dzień świąt. Od kilku dni planuję swoją pierwszą przygodę z DXM. Chcę to zrobić w jakiś dzień wolny, kiedy będzie jasno, by maksymalnie doświadczyć tego przeżycia w jakimś cichym otoczeniu przyrody, jednak postanawiam zrobić to pod wpływem impulsu w tym momencie. Jest 16:15, wrzucam magiczną liczbę 6,66 mg substancji na 1 kg masy ciała, zapijając zieloną herbatą. To Dexacaps, więc obawiam się, że dodatek melisy może mnie zamulić. Chodzę po domu oddając się codziennym czynnościom i czekam na efekty.

  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nieco pośpiech, oczekiwania na rozwiązanie problemów osobistych, spokój, muzyka do podróży, położyłam się w opasce na oczy, grzyby wychodowane przeze mnie

Początek to było niezwykle silne emocjonujące dla mnie doświadcznie. Ja leżałam na łóżku, ciemno, z racji że to początki i nie miałam opiekuna, zdecydowałam że będzie to mała dawka ok 0.5g. Grzyb przyszedł do mnie, czułam go jako męską energię, usiadł koło mnie i poczułam jego ogrom, niesamowicie potężna postać/siłę, taka moc z niego biła, wziął mnie za rękę i tylko usiadł, jakby sie przyszedł przywitać, ja się strasznie rozkleiłam, w tym że wziął mnie za rękę było tyle miłości, opieki, czułości, spokoju, uczucia tak silne dotykające nagłębiej. Jestem w najpiękniejszej podróży.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Sierpniowy spokojny wieczór w mieszkaniu. Nie odczuwam zbytnio zmęczenia fizycznego po całym dniu, psychiczne czuje się znakomicie. Jak zwykle jestem podekscytowany i ciekawy doświadczenia.

Witam cię w moim trip raporcie. 

 

Godzina 12:10

Wstałem. Załatwiłem wszystko, co miałem do załatwienia i postanowiłem, że ten dzień będzie doskonały na to, aby przebyć wieczorną podróż na kodeinie. 

 

15:10

Od tej godziny nie jadłem już kompletnie nic, zacząłem przygotowywać żołądek na wieczór. 

 

18:40

Wróciłem z kilku aptek. Kupiłem, co trzeba. Zrobiłem ekstrakcje poprzez przesączenie przez bibułkę filtracyjną i jak zawsze czekałem aż się przesączy powolutku całość. 

  • Benzydamina
  • Przeżycie mistyczne

Oczekujące, dobre, mistycznie, straszne, mocne

Dzień przed planowaną nocka. Ja D i moi kumple K i R Postanowiliśmy zrobić sobie nockę, podczas kwarantanny tylko na dworze. Tak całe haluny na dworze. Kupiliśmy zgrzewke wód i sporo jedzenia. 
Godzina 19
Czas zażyczycia, R i K wsypali do buzi i popili, ja rozpuszczone w wodzie 2 saszetki (2 na łebka). Poszliśmy na schody przed wejściem do szkoły. Siedzimy i czekamy.
Około 19:45