Siedmiolatek na oddziale detoksykacyjnym

Siedmioletni pacjent, mieszkaniec Szczecina trafił na oddział detoksykacyjny w ubiegłym roku. Brał amfetaminę. Jest do tej pory najmłodszym narkomanem szczecińskich szpitali

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Szczecińska, nr 17 (3 sierpnia 2003)

Odsłony

3639
Pogoda na narkotyki

Policja potwierdza, że wiek osób sięgających po narkotyk obniża się w zastraszającym tempie.
- Od wielu lat prowadzimy spotkania na temat profilaktyki uzależnień od narkotyków i innych substancji psychoaktywnych. Naszym głównym słuchaczem jest młodzież szkół ponadpodstawowych. Obecnie odwiedzamy także dzieci z klas piątych i szóstych szkół podstawowych - podkreśla Marzena Maćkowiak z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Moda na narkotyki rośnie i od lat potęgowana jest przez zwykłą ciekawość, szpan i wpływ grupy środowiskowej. - Pytamy na lekcji, kto już próbował narkotyków. Gdy dawniej kilka osób podniosło rękę, to natychmiast były wyśmiane. Teraz, gdy kilka osób powie, że nie brało, to właśnie one są nieakceptowane - dodaje Maćkowiak.

Wakacje, najdłuższy okres bez stałej kontroli szkoły czy rodziców są sprzyjającym czasem inicjacji narkotykowej. Zdobycie narkotyków jest łatwiejsze. Handlarze przenoszą się w rejony turystyczne, wypoczynkowe.
- Dilerzy wykorzystują słabości ludzkie. Zachęcają bezpośrednimi propozycjami, weź, będziesz lepiej bawić się, rozluźnisz się. Pierwszy raz dają bezpłatnie, bo wiedzą, że po następną ktoś przyjdzie sam i będzie chciał kupić - dodaje Waldemar Palejko z Wydziału Komunikacji Społecznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. - Niezmiennie pojawiają się nowe postaci narkotyków, przypominające na przykład żelki, albo gumę do żucia. To może mylić młodego człowieka. Od nieznajomych nie wolno tego brać. W lokalach rozrywkowych należy unikać napojów podawanych w szklankach, ponieważ ktoś może coś wrzucić.
Narkotyk połączony z alkoholem doprowadza do zapaści, może być przyczyną śmierci.
- Ryzyko zażycia nieświadomego jest mniejsze, gdy bawimy się z grupą, którą znamy. Trudniej jest namówić grupę do spróbowania narkotyku. Grupa jest bardziej odporna na agitację z zewnątrz - podkreśla Palejko.
Policja i lekarze nie mają jednak "złotego środka" na unikanie narkotyków. Pierwszymi, którzy muszą przestrzec przed groźbą brania, są rodzice. Lecz ci popełniają błędy: zezwalają osiemnastolatkowi na wypicie piwa, wina, a nawet koktajlu alkoholowego. To ułatwia mu decyzję skosztowania narkotyku z myślą, że nic się nie stanie.
- Młodzi ludzie rozpoczynają od narkotyków, nazywanych błędnie miękkimi - wyjaśnia Palejko. - Każdy narkotyk pozostawia taką samą ilość śladową w organizmie, dlatego dzielenie ich na miękkie i twarde powoduje wiele zła. Złudne uczucie przyjemności po wypaleniu skręta może nie wystarczyć, aby doznać odurzenia i wtedy sięga się po narkotyk mocny. Bezsporne jest stwierdzenie, że każdy uzależnia.
Podczas wakacji policja realizuje zadania prewencyjne ze zwiększoną siłą.
- Wyznaczyliśmy dwa kierunki działań: uderzamy w dilerów, aby utrudnić im dotarcie do potencjalnego odbiorcy oraz do kadry wychowawczej obozów i kolonii i do ich podopiecznych - tłumaczy Palejko. - Zachęcamy do zaglądania na nasze strony internetowe. Diler zachwala zażywanie, my mówimy jakie mogą być tego następstwa, jaki to ma wpływ na nasz organizm, życie.


Danuta Sepuco

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Suchanino (niezweryfikowany)

Jestem pierwszy, ktory przegladnal tego newsa:))))
rhoxi (niezweryfikowany)

ale glupoty juz piszom... ahhh ta pojebana propaganda :|
oxygenic. (niezweryfikowany)

usiasc i plakac... nad tym co ten pieprzony rzad wciska niewiedzacym nic ludziom.
Aldonis (niezweryfikowany)

a na przerwach zajmował się stręczycielstwem kolerzanek z zerówki. a po szkole pewnie wymuszał haracze. Co za propaganda. Znam Szczecin, tu amfetamina nie rośnie na drzewach.
II (niezweryfikowany)

&quot; - Wyznaczyliśmy dwa kierunki działań: uderzamy w dilerów, aby utrudnić im dotarcie do potencjalnego odbiorcy (...) &quot; <br> <br>Co za pierdolenie. Jak narazie to uderzaja w przecietnego palacza i robia z niego osobe zaopatrujaca conajmniej uklad sloneczny.
grv (niezweryfikowany)

&quot;.....ten chlopak pracowal w organizacji zbrojnej o charakterze mafijnym ,sprzedawal heroine i opium uczniom 1 klasy gimnazjum oraz uczniom zerowek... &quot; - twierdzi komisarz Marek Pies ze s[p]tołecznej Policji <br> <br>hahahahhahah
Rayes (niezweryfikowany)

Żelki, guma do zucia? Moze maja THC pod taka postacia? To ja zamawiam caly kontener! A pozatym w miejscowowsciach wypoczynkowych gdzie czesto jest jedna buda z dwiema sukami w srodku amfetamina jest potrzebna jak woda bo jak inaczej te psy maja &quot;uderzac &quot; (haha) w tych dilerow? Bez spida chuja skontroluja bedac stanowcza mniejszoscia! lol <br>M-jotta rólez.
KaJot (niezweryfikowany)

Po przeczytaniu tego mam ochote popelnic &quot;Sepuco &quot; :) <br>Ja ostatnio jadlem haribo i jakos dziwnie mnie porobily - zarzucilem moze z 50. Albo dodali thc, albo e-999...
shahid - flirtu... (niezweryfikowany)

&quot;Narkotyk połączony z alkoholem doprowadza do zapaści, może być przyczyną śmierci. &quot; <br> <br>no to pewnie dlatego co tydzień ląduje na intensywnej terapi, człowiek nawet nie wiedział że to od skręta i dwu browców <br>
Zielone Płuca Polski (niezweryfikowany)

7 lat siedze w tym biznesie (jako klient hehehe) i jeszcze nikt nie dał mi nic za darmo... skąd oni biorą takie info? może podrzuciliby mi nr. tel. do takiego filantropa ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Spot do palenia z ziomkami, dobre nastawienie

Normalnie zapowiadający sie dzień, ugadaliśmy sie z ziomkami na wiaderko. Napisalismy do innego dilera bo ziomka który nam zawsze rzucał akurat nie było. Diler, pan X zaproponował nam ,,czeskiego” skuna, którego akurat dostał. Zgodziliśmy sie i po godzince mieliśmy juz palenie. Topek pachniał bardzo intensywnie, był zamkniety w paczce po gumach jak zawsze chowam jednak zapach wydostawał i ,,zostawał” na wszystkim czego dotknął. Z wyglądu nie zauważyłem niczego nadzwyczajnego po prostu topek.

  • Marihuana

Czesc. Postaram sie krotko , rzeczowo i (mam nadzieje)

bez przynudzania.





1 raz PO PIGSIE





Mialo byc: zabawa na calego , dobry humor , plakanie

ze szczescia z dobrej muzy z dobrymi kumplami.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Set: Dobry, chęć przeżycia czegoś nowego Setting: Mieszkanie, Wolny czas, Słoneczne czerwcowe popołudnie

Chciałem się z wami podzielić moim bad tripem, gdyż liczę na porady co zrobiłem nie tak.

Nie lubię skreślać używek, i chciałbym spróbować jeszcze raz ale coś muszę zmienić i liczę na waszą pomoc w komentarzach.

 

Wstałem rano z nastawieniem, że dzisiaj przeżyje coś super, nie mam dużego doświadczenia z psychodelikami, ale nastawienie było bardzo dobre, oczekiwałem takiego kwasu tylko, że na wolno.

  • Muchomor czerwony
  • Przeżycie mistyczne

Na czczo. Kilka dni przedtem dieta mocno ograniczona, bardzo lekka. Las. Głęboki spokój. Trans medytacyjny. Brak wiedzy o substancji. Brak oczekiwań. Waga 58 kg. Wzrost 175.

Mija kilka minut. Pierwszy oddział był gotów do wymarszu. 

Generale, melduję, że smak jest ohydny...

Jak kania z indywidualną dla muchomora nutką smaku. Zjadłem wszystko z wielkim trudem. Pojawiło się uczucie ogromnej suchości. Pamiętam, że żułem wszystko bardzo długo, wiedząc, że ma to olbrzymi wpływ na efekt.

Już kiedy kończyłem ostatniego muchomora (jedzenie tego wszystkiego trwało dobry kwadrans) poczułem, że coś się zmieniło, ale nie potrafiłem powiedzieć, co.