Sadzą, hodują i leczą. Włoska armia pokazała pierwszą plantację medycznej marihuany

To największa operacja włoskiej armii od dawna. Włosi zaprezentowali swoją pierwszą plantację medycznej marihuany, która powstała na podstawie porozumienia między resortami zdrowia i obrony.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO

Komentarz [H]yperreala: 
"To największa operacja włoskiej armii od dawna." - pozostaje sobie życzyć, aby tylko tego właśnie rodzaju operacjami mogły się zajmować wszystkie armie świata :)

Odsłony

315
To największa operacja włoskiej armii od dawna. Włosi zaprezentowali swoją pierwszą plantację medycznej marihuany, która powstała na podstawie porozumienia między resortami zdrowia i obrony. Chodzi o obniżenie kosztów leczenia i uczynienie marihuany bardziej dostępną dla tych, którzy jej potrzebują. Włoska armia podzieliła się swoim pomysłem już we wrześniu zeszłego roku. Doszło wtedy do porozumienia między wojskiem a ministerstwem zdrowia. Armia zobowiązała się do hodowli marihuany na potrzeby chorych. Leki są wytwarzane w bezpiecznym wojskowym laboratorium. 

Zbiory szykują się udane – donoszą reporterzy gazety „Corriere della Serra". Armia ma wyprodukować do 100 kg marihuany. 

Leczenie medyczną marihuaną we Włoszech jest legalne od ośmiu lat. Koszty terapii są jednak bardzo wysokie. Szacuje się, że miesiąc leczenia stwardnienia rozsianego kosztuje około 700 euro i nie każdy może sobie na to pozwolić. We Włoszech sprzedaż i posiadanie marihuany jest nielegalne, jednak kraj uchylił ustawę, która wykonywała takie same wyroki dla marihuany jak dla kokainy czy heroiny. 

Laboratorium, które produkuje leki dla włoskiego wojska będzie rozprowadzać marihuanę do aptek w całym kraju. Obecnie Włosi importują większość marihuany z Holandii.BBC

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

Chęć przeżycia czegoś nowego, przyjazd przyjaciółki z nad morza, podekscytowanie, lekki strach. Otoczenie: Grupka bliskich przyjaciół dom, osiedle Wakacje, przyjechała do mnie przyjaciółka z nad morza z którą planowałem pierwszy raz spróbować lsd jak też mdma. Nadszedł oczekiwany przez nas wieczór.

Historia ta jest z przed paru miesięcy postanowiłem ją opisać gdyż było to bardzo niezwykłe przeżycie dla mnie jak też jestem teraz osobą bardziej doświadczoną.

Myślę że naprawdę warto jest przeczytać trip raport będzię on przestrogą jak też opisaniem czegoś naprawdę mistycznego.

 

Witam chciałbym opisać tutaj przebieg swojego 1 niezwykłego tripa który był nieplanowany aż tak, jak też jest to mój pierwszy trip raport.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Świetny humor, duże oczekiwania przy jednoczesnej świadomości, że nie wolno się nastawiać, bo i tak będzie niespodzianka

Jeb. Trzaskam drzwiami samochodu. Zostawiam biało-pomarańczowego grata przed domem i biegnę ucieszony do swego pokoju z dwoma opakowaniami legalnych narkotyków. Ahoj kurwa przygodo! Skonsumuję te cukiereczki, hehe, a potem to już niech się dzieje, co ma się dziać! No, może nie do końca- jakiś tam zarys przyszłości kłębi mi się w chorej bani.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: Nastawienie na przeżycia wewnętrzne, duży wpływ filmów i tekstów na oczekiwania. Setting: Lato, wieczór, dom na wsi, brat przewodnik.

 

  • Dekstrometorfan
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, wolna chata; przygotowane świeczki, kadzidła, muzyka; pierwszy samotny grzybowy trip, lekka obawa i duża ciekawość

22.30
Spożywam radośnie gorący kubek borowiko-psylocybinowy. Mniam, mniam. Z najwyższej jakości suszonych grzybów, jak twierdzi napis na opakowaniu :)
Jeszcze nie skończyłem posiłku, a ściany pokoju już przybierają cieplejszą barwę. Jaki on przytulny!