Sąd przeciw marihuanie

Sąd Najwyższy USA orzekł, że władze federalne mają prawo ścigać posiadaczy marihuany nawet w stanach, w których zalegalizowano jej posiadanie i użycie w celach leczniczych.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl

Odsłony

1896

Werdykt sądu odnosi się bezpośrednio do Kalifornii, gdzie w 1996 r. w wyniku plebiscytu powszechnego zdecydowaną większością głosów uznano za legalne przepisywanie przez lekarzy i zażywanie przez pacjentów niewielkich ilości marihuany, m.in. w celu łagodzenia bólu.

Orzeczenie Sądu Najwyższego stosuje się także do 10 innych stanów, głównie za zachodnim wybrzeżu USA, gdzie też zalegalizowano marihuanę dla celów medycznych.

Zwolennicy legalizacji starają się przeforsować w Kongresie ustawę zabraniającą wydawania państwowych funduszy na ściganie osób zażywających marihuanę jako lek oraz przepisujących ją lekarzy. Jej projekt zdecydowanie przepadł jednak w ub. roku w Izbie Reprezentantów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

halo (niezweryfikowany)
mam nadzieję, że dożyję dnia w którym stany otworzą się na legalizację,
Misiek (niezweryfikowany)
mam nadzieję, że dożyję dnia w którym stany otworzą się na legalizację,
Smok Wawelski (niezweryfikowany)
Kolejny dowód na to ze USA to państwo policyjne...
ggg (niezweryfikowany)
olać tą całą nagonkę debili, zioła i tak nikt nie wytępi.prawda jest jedna i nie ma znaczenia czy się to komuś podoba czy nie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

No wiec tak. Pewnego dnia przeczytalem o dxm. Kupilem i godz. 8

wieczorem zjadlem 10 tabletek. BB sie skonczyl i cos zaczelo mnie

brac. Poszlem do kibla i jak szedlem i pozniej wracalem to tak

dziwnie grawitacja dzialala, troche

polazilem po pokoju, poskakalem se i poszlem spac(bylem potwornie

zmeczony po dniu wczesniejszym). Nastepnego dnia zjadlem 20 razem z

kumplem i dorzucilem jeszcze 10. Ja 30, on 20. Bylo calkiem fajnie.

Kumpel zaczal biec w srodku miasta po chodniku. Pozniej poszlismy do

  • 3-MMC
  • Estazolam
  • Pozytywne przeżycie

Set raczej pozytywny, jak zwykle, oczekiwania małe. Ta substancja po prostu nie wypierdala z butów, jest po prostu milutko. Setting mógł wydawać się do bani; Zarwana nocka, rano do pracy, wystawienie się na widok publiczny i możliwe krzywe akcje, ale ja człowiek o pozytywnym nastawieniu wiedziałem, że tego dnia sprostam wszystkiemu. :)

Wakacje, wakacje, przydałoby się gdzieś wyjechać, poobijać i zabawić w głównej mierze.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

17:00 różowe listeczki LSD

1. Tusz i eyeliner - wodoodporny!

2. I lecimy po kanałach. Z Tymi kilogramami szczęścia zza uszu. Śladem Ikara

3. Nie będziemy więcej chodzić do sklepu po lsd. NEVER! Ani do apteki. We will promice. 

4.Więc daj Skarbie. Co zostanie.

5. Pójdziemy do piekła.

Ludzie są kosmitami, ale są raczej mili. Dlaczego ona nie ma włosów? Ma raka? Nie stałaby na drabinie. Może jest lesbijką? Czemu ten ochroniarz tak dziwnie na nas obcina? Pewnie to jej chłopak.

Ten sklep jest taki miły i pluszowy. Wyjdźmy stąd. Ej, ale my trochę też jesteśmy - tylko w środku.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Pozytywne nastawienie. Chłodne zimowe południe na osiedlu.

Około trzynastej patrzę za okno. Słońce, śnieg, w połowie czyste niebo, ciekawa pogoda. Trzeba zajarać póki nie piździ. 

Po tej decyzji już mnie nie było w domu. Nikt się tutaj nie przyplątał, nie szuka mnie? Pustki. Paru przechodniów się oddaliło.

T:0