Nazwa substancji: benzydamina
Poziom doświadczenia użytkownika: MJ, #, alprozolam, aviomarin
Dawka, metoda zażycia: siup przez filtr
"set & setting": wieczór, godzina 19:00, wszyscy zdrowi
Sąd Najwyższy w Massachusetts orzekł, że kobieta, która została zwolniona z pracy za palenie medycznej marihuany, może pozwać swojego byłego pracodawcę.
Sąd Najwyższy w Massachusetts orzekł, że kobieta, która została zwolniona z pracy za palenie medycznej marihuany, może pozwać swojego byłego pracodawcę.
Christina Barbuto ma pozwolenie na stosowanie medycznej marihuany na chorobę Crohna. Jak mówi, jej pracodawca zapewniał, że używanie marihuany nie będzie stanowić problemu, po czym jednak zwolnił ją już po pierwszym dniu, kiedy badanie potwierdziło jej obecność w organizmie kobiety.
Kalifornijska firma Advantage Sales and Marketing utrzymywała, że zwolnienie było uzasadnione, ponieważ spożywania marihuany zakazuje prawo federalne. Bostoński sąd postanowił jednak, że pracodawcy nie mogą w ten sposób traktować pracowników, którym lekarze przepisali marihuanę na leczenie ich dolegliwości. Sprawę ponownie skierował do sądu okręgowego, który w 2015 roku ją odrzucił.
Prawnik Advantage Sales and Marketing podkreśla, że firma nadal uważa, iż działała zgodnie z prawem.
Nazwa substancji: benzydamina
Poziom doświadczenia użytkownika: MJ, #, alprozolam, aviomarin
Dawka, metoda zażycia: siup przez filtr
"set & setting": wieczór, godzina 19:00, wszyscy zdrowi
Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.
Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.
Kolejna randka z moja ukochaną, chcieliśmy uczcić ją czymś szczególnym, gdy cały apartament mieliśmy dla siebie. Bardzo dużo szczęścia i ekscytacji wokoło.
Wybiegamy z budynku, trzymając się za ręce. Chwila, czy mam na sobie spodnie? Uff, tak, dobrze, nie zapomniałem i ubrałem nawet majtki, choć nie moje, a mojej dziewczyny, i na lewą stronę, ale to już nieważne. Przecież nikt nie zobaczy. Pewnym krokiem wkraczamy na dworzec i oblewają nas światła wychodzące z każdej strony. Witryny sklepików są najjaśniejsze na świecie, tłum ludzi jest tak różnorodny i głośny, a przecież mijają nas tylko garstki osób. Nie zanotowałem która godzina, ale zdaje mi się, że czas zupełnie przestał istnieć.