To byl moj 2 raz, wczesniej palilem tylko jakas sieje ale bez efektow: za slaba, za malo, za duzo chetnych.
Jak ustaliła "Rzeczpospolita" od zeszłego piątku możliwa jest pełna refundacja importu docelowego leków zawierających leczniczą marihuanę.
Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o pełnej refundacji importu docelowego leków zawierających leczniczą marihuanę.
Jak ustaliła "Rzeczpospolita" od zeszłego piątku możliwa jest pełna refundacja importu docelowego leków zawierających leczniczą marihuanę. Oznacza to, że pacjenci, którzy za całą terapię z wykorzystaniem tego typu leków płacą obecnie kilka tysięcy złotych, od teraz zapłacą znacznie mniej.
Ministerstwo Zdrowia po skierowaniu pytań przez „Rzeczpospolitą” nieoficjalnie przyznaje, że taka decyzja rzeczywiście została podjęta. Oficjalnie słyszymy, że w najbliższym czasie wydany zostanie komunikat, w którym zostaną przedstawione szczegóły decyzji o refundacji leków zawierających leczniczą marihuanę.
To zaskakująca, ale bardzo ważna i pozytywna decyzja obecnego rządu – twierdzą eksperci, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita”. - Dzięki niej wielu pacjentów będzie mogło bez ponoszenia ogromnych kosztów podjąć lub kontynuować terapię na bazie leków zawierających leczniczą marihuanę – ocenia neurolog dr Marek Bachański.
Bachański, który w październiku 2015 roku stracił pracę w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, ponieważ leczył małych pacjentów z padaczką, wykorzystując do tego medyczną marihuanę podkreślił, że ta decyzja pomoże także innym lekarzom przełamać się w stosowaniu tych leków.
Pozytywnie o decyzji ministerstwa zdrowia wypowiadają się także politycy - choćby wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który w poprzedniej kadencji Sejmu przygotował projekt ustawy legalizujący marihuanę do celów leczniczych. Jak podkreślił decyzja ta tak naprawdę potwierdza i legitymizuje legalne stosowanie tych leków, które pomimo iż były obecnie dopuszczone do użytku, to jednak ich przepisywanie pacjentom przez lekarzy było przez środowisko i media dość stygmatyzujące.
- Skorzystają na tej bardzo dobrej decyzji ministerstwa zdrowia przede wszystkim pacjenci, w tym chore dzieci – przekonuje Jaki, który od lat wspiera lekarzy stosujących tego typu leki.
W Polsce od 2012 r. dopuszczono do użytku trzy rodzaje leków: Bediol, Bedrocan i Sativex. Dwa pierwsze z nich są wykorzystywane do leczenia padaczki lekoopornej u dzieci, zaś ostatni przyjmują pacjenci chorujący na stwardnienie rozsiane, któremu towarzyszy dolegliwa sztywność mięśni.
Bediol i Bedrocan sprowadzane są z Holandii w drodze importu docelowego (dla konkretnego pacjenta), zaś Sativex, od końca 2012 r., został w Polsce dopuszczony do sprzedaży, w związku z tym nie ma już konieczności importu docelowego. Problemem jest jednak cena jednego opakowania, która przekracza kwotę 2,5 tys zł.
Procedura importu docelowego stosowana jest w celu sprowadzenia leku z zagranicy dla konkretnego pacjenta. Import realizowany jest na podstawie szczegółowych i zweryfikowanych zaleceń lekarza. Wniosek powinien być potwierdzony przez konsultanta wojewódzkiego lub krajowego z danej dziedziny, a następnie jest kierowany do akceptacji ministra zdrowia. Po wydaniu zezwolenia na sprowadzenie leku lekarz może wypisać receptę.
To byl moj 2 raz, wczesniej palilem tylko jakas sieje ale bez efektow: za slaba, za malo, za duzo chetnych.
nieznane
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tłumaczę ten raport bo jest to jeden z najlepszych raportów jakie w ogóle czytałem, warte do zapoznania się dla każdego fana Research Chemicals. To historia użytkownika "Piper methysticum" z forum bluelight.ru - Anon
Oryginał:
Nastawienie na nowe przeżycia, wieczór z kumplem, pozytywne nastawienie i lekki stres.
Moja wiedza na temat szałwii w momencie testu była dość szeroko zakrojona. Jak zwykle przed przystąpieniem do próbowania czegokolwiek nowego muszę wiedzieć o tej substancji tak wiele jak tylko się da. Miałem za sobą już jedną nieudaną próbę z tą rośliną, jej powodem prawdopodobnie było użycie taniego niestandaryzowanego ekstraktu. Prawdopodobnie ze względu na to i tym razem nie do końca wierzyłem, że wszystko się uda. Około godziny 18 dotarłem na wyznaczone na tripa miejsce, które było znane mi już z kilku kwaso-tripów. Mieszkanie w bloku na obrzeżach centrum.
Spokojne popołudnie, dobry nastrój, sam w mieszkaniu(chociaż po kilku godzinach wraca brat), chęć przeżycia czegoś nowego i ciekawego.
Witam, poniżej mój pierwszy trip-raport, proszę więc o łagodną ocenę.
Kilka ostatnich tygodni spędziłem wdrażając się spowrotem w mój ćpuńsko-politechniczny rytm życia. W tym czasie, jak i w wakacje czytałem dużo o psychodelikach i postanowiłem spróbować kolejnego 'legalnego' drugu jakim jest DXM.
Tak więc po wykładach z jakichś pierdół udaję się do apteki, kupuję paczuszkę acodinu, która okazuje się mieć 20 tabletek po 15 mg dexa. Siadam przed PlayStation i zjadam najpierw 3 tabsy żeby wykluczyć uczulenie. Popijam piwko - ulubiony Staropramen i gram w fifkę.