Rząd Zimbabwe zatwierdził pierwszą krajową uprawę medycznej marihuany

Rząd Zimbabwe zatwierdził plany dotyczące powstania pierwszej w kraju uprawy marihuany do celów medycznych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

78

Rząd Zimbabwe zatwierdził plany dotyczące powstania pierwszej w kraju uprawy marihuany do celów medycznych.

Podobno projekt rozpocznie się w więzieniu Zimbabwe Prison and Correctional Services w Buffalo Range w Chiredzi, donosi CAJ News.

Ivory Medical, firma z Harare, wykorzysta 10-hektarowy kawałek ziemi na terenie więzienia ze względu na wysoki poziom bezpieczeństwa, jaki oferuje placówka.

Firma podobno przygotowuje dokumenty na ofertę wynajmu dodatkowych 80 hektarów na niewykorzystanym terenie w Buffalo Range.

Rząd Zimbabwe zatwierdził plany dotyczące powstania pierwszej w kraju uprawy marihuany do celów medycznych.

Podobno projekt rozpocznie się w więzieniu Zimbabwe Prison and Correctional Services w Buffalo Range w Chiredzi, donosi CAJ News.

Ivory Medical, firma z Harare, wykorzysta 10-hektarowy kawałek ziemi na terenie więzienia ze względu na wysoki poziom bezpieczeństwa, jaki oferuje placówka.

Firma podobno przygotowuje dokumenty na ofertę wynajmu dodatkowych 80 hektarów na niewykorzystanym terenie w Buffalo Range.

Rząd Zimbabwe w ubiegłym roku zalegalizował produkcję marihuany do celów medycznych i naukowych, a kraj chce, aby uprawy marihuany stały się źródłem dochodu.

Rząd umożliwił składanie wniosków o licencję na uprawę konopi, a wnioski mogą składać zarówno osoby fizyczne, jak i firmy.

Używanie marihuany do celów rekreacyjnych w Zimbabwe wciąż pozostaje jednak nielegalne. Wcześniej produkcja i posiadanie marihuany mogły skutkować karą nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Podczas gdy produkcja i wykorzystanie marihuany jest nadal uznawane za przestępstwo w większości afrykańskich krajów, to Malawi i Ghana, podobno badają możliwości i efekty legalizacji.

Afryka zajęła trzecie miejsce po Ameryce Północnej i Ameryce Południowej w zakresie produkcji i konsumpcji marihuany, jak stwierdził Światowy Raport Narkotykowy ONZ w 2017 roku.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Akademik, czysty przypadek

Opiszę wszystko po krótce bo chyba nie ma się nad czym rozdrabniać, a jest to chyba jedyny TR jaki znalazłem który opisuje to co brałem - własną sperme z cukrem Wiem, że to głupio brzmi, też tak zareagowałem gdy mój kumpel robiący regularnie na labie uczący się na UW nie powiedział mi o tym, że cukier zjedzony przed w dużych ilościach wpływa na zawartość jakiegoś tam hormonu w spermie(nazwy nie pamiętam, jeśli ktoś zna niech napisze) i możesz się praktycznie za nic całkiem miło odurzyć, oczywiście pomijając sam aspekt czynności którą dokonujesz.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.

  • Dekstrometorfan

Wiek: 17 i pół roku (sierpień 2008r.)

Doświadczenie: fajki (rzucone - moja duma), alco kilkadziesiąt, może koło setki razy, THC kilkadziesiąt razy, efedryna 3 razy, gałka muszkatołowa 3 razy, DXM 5 razy, fuka raz (i nie podziałała), raz gaz

Dawka: 1500mg DXM na 60kg masy ciała, czyli 25 mg/kg. Podane w ciągu 15 (?!) minut - wnioskując z archiwum gg.

S'n'S: Wszystko, co trzeba, pisze w raporcie. A reszta? A co za różnica...



Otworzyłem oczy i starałem się utrzymać otwarte, jak najdłużej. Poczułem senność... Armia Dextera w coraz większych ilościach się uaktywniała. Zbuntowałem się i to był mój błąd. Zacząłem go drażnić, nabijać się z niego. Nabrałem pewności, że nic złego się nie stanie. Zamknąłem oczy i czekałem. Łóżko zaczęło dryfować po pokoju, więc otwarłem oczy, ale nie przestało od razu, jak to zwykle bywało.