Puk puk!
Kto tam?
Wchodzisz. Czytasz. Jesteś tu. Ze mną. No i jak się czujesz?
Ponad 50 kg haszyszu usiłował przemycić z Polski na Białoruś członek rosyjskiego gangu handlarzy narkotykami. Z ustaleń lubelskich „pezetów” i funkcjonariuszy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej wynika, że narkotyk miał trafić do Petersburga – dowiedział się portal tvp.info.
Ponad 50 kg haszyszu usiłował przemycić z Polski na Białoruś członek rosyjskiego gangu handlarzy narkotykami. Z ustaleń lubelskich „pezetów” i funkcjonariuszy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej wynika, że narkotyk miał trafić do Petersburga – dowiedział się portal tvp.info.
Do zatrzymania rosyjskiego kuriera doszło przed dziesięcioma dniami, jednak śledczy z lubelskiego wydziału Prokuratury Krajowej i pogranicznicy wstrzymali się z ujawnieniem tej informacji. Wiadomo, że do ujęcia przemytnika doszło w rejonie miejscowości Kossaki Borowe (woj. podlaskie) w okolicach Zambrowa.
Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali do kontroli obywatela Rosji Antona B., który podróżował samochodem smart forfour. To nie był przypadek. Z informacji operacyjnych wynikało, że w aucie są ukryte narkotyki. I rzeczywiście, w pojeździe natrafiono na specjalnie skonstruowane skrytki, w których znajdowało się 50 kilogramowych pakietów haszyszu. Szacunkowa wartość kontrabandy to ponad 2 mln zł.
Anton B. przekonywał, że nie wie nic o kontrabandzie. usłyszał zarzuty usiłowania wywozu z terenu Unii Europejskiej znacznej ilości narkotyku. Sąd aresztował go na trzy miesiące.
Śledczy z Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej są przekonani, że udało im się rozpracować kanał przerzutowy haszyszu przez Polskę do Rosji. Zatrzymany Rosjanin jest według prokuratury członkiem gangu, zaopatrującego w narkotyki półświatek Petersburga.
– Petersburg to miasto, do którego trafia najwięcej „towaru”. Począwszy od marihuany i haszyszu po kokainę. Narkotyki dostarczają tam zazwyczaj rodzime gangi, a cudzoziemcy co najwyżej zajmują się sprzedażą w krajach Europy Zachodniej. Haszysz trafia do Rosji z Holandii lub Hiszpanii przez Polskę i Białoruś – opowiada jeden ze śledczych.
Na trop nowego kanału przerzutowego narkotyków prokuratorzy i pogranicznicy wpadli w przed kilkoma miesiącami. 9 marca w Terespolu zatrzymano do kontroli Rosjanina jadącego innym smartem. W aucie natrafiono na skrytki, w których znajdowały się 84 kg haszyszu.
Co ciekawe, tego samego dnia w Terespolu zatrzymano Rosjanina, który jadąc volvo xc90 próbował przemycić na Białoruś ponad 120 kg haszyszu. Z informacji portalu tvp.info wynika, że ta próba przemytu związana jest z innym rosyjskim gangiem. – Po kurierach przyjdzie teraz czas na zatrzymania sprzedawców i organizatorów – zapewnia jeden ze śledczych.
---
Puk puk!
Kto tam?
Wchodzisz. Czytasz. Jesteś tu. Ze mną. No i jak się czujesz?
Chęć spróbowania czegoś nowego.
Wyglądało to na zwykły dzień bez wielkich wrażeń. Kolega napisał czy się spotkamy, był to luźny dzień, nie miałam żadnych planów więc czemu by nie. Koło jakiejś 19 wyszłam z domu, na spokojnie zdążyłam się pomalować, ubrać itp. Jeździliśmy autem jak zawsze A potem wylądowaliśmy u niego jak zawsze i chillowalismy przy muzyczce. Siedzimy z dobrą godzinę aż on pyta czy mogą wpaść jego znajomi i posiedzimy razem, nie miałam nic przeciwko, pojechaliśmy po nich (2 kolegów i kolezanka).
Cały dzień, dość pozytywna pogoda, wieczorem punk-rockowy gig w lokalnym pubie, dużo ludzi, pozytywna atmosfera, na końcu dom.
Cóż, narkotykowy dzień zaczął się od około godziny czternastej kiedy to poszedłem w miasto do jedynej czynnej wówczas apteki, żeby kupić dekstera - było nudno, nie wiedziałem czy wieczorem wyjdę, a siedzenie w domu na dexie jest z pewnością przyjemniejsze, niż na trzeźwo. Chciałem wziąć Tussidex, ale nie było. Acodin - tabletki - też nie. Tylko syrop. Taki stan rzeczy mnie niespecjalnie zadowolił, ale jako, że w kolejce co chwila wymuszałem kaszel, żeby nie było podejrzeń, to wziąłem ten syrop, bo gardło serio zaczęło mnie drapać.
Nie planowane. Ciekawość i chęć doświadczenia halucynacji. Brak specjalnego nastawienia, oczekiwałem tylko i wyłącznie halucynacji.
Poniedziałkowy, jesienny wieczór, godzina 18:00, Sam w mieszkaniu (blok komunalny, parter)
Z nikąd wzięła mnie ochota na zmianę swojej świadomości. Po krótkim namyśle padło na Benzydaminę, bo byłem ciekaw jak to jest z tymi halucynacjami.
Napisałem sobie karteczkę na "jakby co" gdyby aptekarz był podejrzliwy. Wchodzę do apteki pytając się tak jakbym wogóle nie wiedział co kupuję i kupuję 2 saszetki leku "Tamtum Rosa".
Poszło lekko, bez żadnych problemów a w dodatku wyszło mnie to tylko 6 złotych, więc byłem póki co zadowolony.