REKLAMA




Rolnik dostał 3,5 roku więzienia za uprawę marihuany. Wyrok jest prawomocny

Wyrok trzech i pół roku więzienia dla rolnika z okolic Poniatowej jest już prawomocny. Mężczyzna wpadł na uprawie marihuany. Wcześniej sam udokumentował na wideo, jak uprawia i suszy konopie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Wschodni
Jacek Szydłowski

Odsłony

631

Wyrok trzech i pół roku więzienia dla rolnika z okolic Poniatowej jest już prawomocny. Mężczyzna wpadł na uprawie marihuany. Wcześniej sam udokumentował na wideo, jak uprawia i suszy konopie.

Michał B. został zatrzymany w lutym, na terenie swojej posesji w Kowali Pierwszej. Policjanci znaleźli tam wówczas 11 kg marihuany. W ręce mundurowych wpadł również pistolet gazowy z amunicją oraz materiał wybuchowy. Policjanci zabezpieczyli także należący do 38-latka komputer. Na dysku znaleźli filmy, na których mężczyzna pozował na tle nielegalnej uprawy. Demonstrował również jak suszy narkotyki.

Z ustaleń śledczych wynika, że Michał B. kupił w internecie ok. 100 nasion konopi indyjskich. Posiał je w piwnicy. Następnie przeniósł uprawę do starego pozbawionego dachu budynku gospodarczego. Kiedy krzaki urosły, ściął je i ponownie zabrał do piwnicy. Tam je suszył i porcjował.

Jak wynika z akt sprawy, Michał B. ma wyższe wykształcenie, jest zootechnikiem. Przed laty prowadził niewielkie gospodarstwo i mieszkał wspólnie z rodziną. Miał jednak kłopoty z alkoholem. Był karany za jazdę po pijanemu. Życiowe niepowodzenia sprawiły, że odizolował się od bliskich. Przeniósł się do piwnicy, a wokół domu zamontował kamery i podsłuchy.

Po wpadce z marihuaną, mężczyzna trafił do aresztu. Śledczy postawili mu zarzuty dotyczące narkotyków oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji. W czasie śledztwa mężczyzna tylko częściowo przyznawał się do winy. Tłumaczył, że narkotyki uprawiał tylko dla siebie. Krzaki marihuany rzekomo znalazł w lesie. Broń miał po prostu kupić w sklepie.

Oceń treść:

Average: 1 (2 votes)

Komentarze

fafelek (niezweryfikowany)
narkoman jeden
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Bieluń dziędzierzawa
  • DMT
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Inne
  • Inne
  • Ketamina
  • Kokaina
  • Lorazepam
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Metamfetamina
  • Metoksetamina
  • Mieszanki "ziołowe"
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Ruta stepowa
  • Szałwia Wieszcza
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Yerba mate

Zastanawiałem się od czego zacząć. Długo. Najróżniejsze sytuacje przychodziły mi do głowy - od głupich, przez śmieszne, groteskowe do skrajnie przerażających. Jak zacząć? Gdzie?

Może od początku.

     Moim pierwszym dragiem był bieluń :O nie wiem ile miałem lat ale to było w czasach kiedy coś fajnego wkładało się do buzi - żeby poznać czy jeśli fajnie wygląda/pachnie to czy i smakuje. Szyszki bielunia wyglądają zajebiście, nasionka smakują no cóż... kto wie ten jadł. Nie wiem czy poklepało, nie pamiętam, pamiętam za to wyraźnie moment jedzenia nasionek i ich parszywy smak.

  • DMT

Dobry nastrój, ekstazowy wieczór na letniej imprezie psytrance'owej. "Ciemny i cichy lasek" paręnaście metrów od głośnej sceny muzycznej.

Pierwszy raz DMT - Changa - lasek parę metrów od sceny main

Festiwal psytransowy, scena main, stoimy sobie z ekipą w cieniu lasku niedaleko głównej sceny, kiedy podeszło do nas dwóch imprezowiczów...

Od razu złapaliśmy dobry kontakt z nowymi znajomymi. Nasza ekipa latała w tym czasie na 4-fma wiec, dobrze się wszyscy dogadywaliśmy xD (4fma to, coś podobnego do extasy – świetne się czujesz, jesteś pewny siebie, dobrze się gada z ludźmi i cieszysz się tym stanem.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Humor nijaki, nastawienie pozytywne. Chęć przeżycia kolejnej przygody i bliższego zapoznania się z Sally. W końcu.

Godzina dwudziesta trzecia ileśtam. Pacjent podejmuje intoksykacje.

  • 25D-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Mieszkanie kumpla K, który przeżywał wtedy pierwszy raz na psychodelikach. W tripie biorą udział również Kurwik i J. W mieszkaniu jest również siostra i dziewczyna K. Trzeźwe. :) Moje nastawienie bardzo pozytywne, choć z lekką dozą niepewności po ostatniej przygodzie z 4-HO-METem.

Substancja w moim odczuciu jest bardzo psychodeliczna, z dużą dozą euforii i dość sporą czystością umysłu, łatwością komunikowania się nawet z trzeźwymi ludźmi zupełnie spoza klimatu. Cechuje się szybkim ładowniem się (po 15 minutach było już bardzo konkretnie), krótkim czasem działania -- efekty utrzymywały się na rozsądnym poziomie przez 5 godzin, ale takiej konkretnej psychodeli było tylko jakieś 3 godziny. Gdyby nie dość długi czas trwania potripowej zmuły byłaby to bardzo zajebista, rekreacyjna substancja, tak raczej nie ma groźby nadużywania jej.