Raport o używkach wśród najmłodszych krakowian

Mimo zaostrzonego prawa, zdobycie alkoholu nadal nie stanowi problemu - ponad 40 proc. ankietowanych 12-latków w trunki zaopatruje się w sklepach

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

3134

Alarmujące wyniki krakowskiej ankiety dotyczącej stosowania używek przez dzieci i młodzież. Co drugi uczeń szkoły podstawowej sięgnął po alkohol, mając mniej niż 12 lat. Większość zrobiła to za przyzwoleniem rodziców. Urząd miasta zapowiada energiczne działania profilaktyczne i wojnę ze sklepami sprzedającymi alkohol nieletnim.

W szczegółowych badaniach wzięło udział prawie 1000 krakowskich dzieci. Ankiety wypełniali uczniowie V klasy szkoły podstawowej (12 lat), II klasy gimnazjum (15 lat) oraz 18-latkowie ze szkół średnich. Pytania dotyczyły m.in. wieku, w jakim nastąpiła inicjacja alkoholowa, miejsca zdobywania alkoholu i narkotyków oraz preferencji w wyborze trunku.

Największy niepokój budzą informacje dotyczące wieku inicjacji alkoholowej. Okazuje się, że jest on coraz niższy. - Z badań wynika, że 40 procent dzisiejszych 18-latków po raz pierwszy sięgnęło po alkohol w wieku 14 lat. Ale już 30 proc. 15-latków próbowało trunków, mając mniej niż 12 lat. Z obecnych uczniów szkół podstawowych co drugi pił alkohol, mając 10-11 lat - komentuje wyniki Marek Jachowicz z Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Krakowa.

Interesująco wyglądają również odpowiedzi na pytanie o okoliczności picia po raz pierwszy. 70 procent uczniów podstawówki (z tych, którzy wcześniej deklarowali picie alkoholu) odpowiedziało "na uroczystościach rodzinnych". Przyznało również, że działo się to w obecności rodziców i za ich zgodą. Dla porównania: jedynie 30 proc. 18-latków rozpoczynało swoje alkoholowe przygody w domach. W porównaniu z rodzeństwem młodszym o pięć lat, znacznie chętniej wybierali parki, ulice czy osiedla, konsumując alkohol w gronie rówieśników. Jednocześnie 80 proc. uczniów szkół średnich deklaruje, że upija się - większość robi to kilka razy w roku.

Nie zaskakują natomiast preferencje alkoholowe dzieci i młodzieży. Najpopularniejszym trunkiem w Krakowie jest piwo. Ankietowani, nawet najmłodsi, twierdzili, że wódkę wybierali, chcąc się upić - 25 proc. gimnazjalistów sięgających po alkohol za jednym razem wypija co najmniej sześć kieliszków.

Ankieterzy zbadali również konsekwencje społeczne picia. Prawie 30 proc. gimnazjalistów deklaruje, że pod wpływem alkoholu wdało się w kłótnię bądź bójkę, 10 proc. straciło cenne przedmioty, tyle samo miało niechciane doświadczenia seksualne i uprawiało seks bez środków antykoncepcyjnych.

Z badań wynika też, że mimo zaostrzonego prawa, zdobycie alkoholu nadal nie stanowi problemu - ponad 40 proc. ankietowanych 12 - latków w trunki zaopatruje się w sklepach.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

molty (niezweryfikowany)

,,70 procent uczniów podstawówki (...) odpowiedziało &quot;na uroczystościach rodzinnych &quot;. <br> <br>Ciekawe, jak takie pytanie zostało potraktowane. W takiej sytuacji ja mógłbym równie dobrze napisać, że moja inicjacja alkoholowa odbyła się przy rodzinie jak miałem jakieś 7 lat. Na sylwestra dostałem kilka łyków szampana, wow... Wcale nie traktuje tego jako pierwsze doświadczenie z alkoholem... <br>Tak samo łyk piwa (,,jak to smakuje? ) albo wina. W sumie pierwszy kontakt z alkoholem to jest i dużo dzieciaków mogło to tak wypełniając ankiete potraktować. <br>A jakoś mało prawdopodobne mi sie wydaje, żeby dzieciak 12-to letni miał polewane u cioci na imieninach.
pio-k (niezweryfikowany)

w polsce najlatwiej zdobyc alk i speeda .. <br>od tych dwoch swinstw az zygac mi sie chce <br> <br>blah :S
.chudy. (niezweryfikowany)

ej a tak na marginesie... <br>DOBRZE ZE NIE MOWILI o tej smiercionosnej marichuanie <br> <br>wolnosc kochaM I ROZUMIEM WOLNOSCI ODDAC NIE UMIEM
Dec (niezweryfikowany)

&quot;Ankietowani, nawet najmłodsi, twierdzili, że wódkę wybierali, chcąc się upić &quot; nie no kurwa dla smaku lol, do sniadania z jajeczniczka nie ma jak kieliszeczek
Kubaj (niezweryfikowany)

&quot;Ankietowani, nawet najmłodsi, twierdzili, że wódkę wybierali, chcąc się upić &quot; nie no kurwa dla smaku lol, do sniadania z jajeczniczka nie ma jak kieliszeczek
dsf (niezweryfikowany)

zuch chłopaki...oby tak dalej a Polska będzie rosła w siłę...i procenty.
MixUn (niezweryfikowany)

przeciez Polacy są na czele w piciu alkoholu więc GiTa... tzn ja tam pijam jak mam ochote napic ale nie zeby sie zfazować tylko zeby naprawdę zajebiscie sie ujebać :) A na prowincji :) to wszedzie sprzedaja ;) wiec tego nigdy nie zmienicie;P
LaSziDo (niezweryfikowany)

ej a tak na marginesie... <br>DOBRZE ZE NIE MOWILI o tej smiercionosnej marichuanie <br> <br>wolnosc kochaM I ROZUMIEM WOLNOSCI ODDAC NIE UMIEM
lady snow (niezweryfikowany)

szkoda, że alk jest łatwiej kupić niż dragi... choć z drugiej strony mniej ludzi się truje dragami. moze to i lepiej?
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Humor nijaki, nastawienie pozytywne. Chęć przeżycia kolejnej przygody i bliższego zapoznania się z Sally. W końcu.

Godzina dwudziesta trzecia ileśtam. Pacjent podejmuje intoksykacje.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Nastawienie pozytywne po poprzednim eksperymencie w substancją. Otoczenie samych przyjaciół, jedna trzeźwa osoba. miejsce; odcięta plaża nad jeziorem otoczona lasem.

W czerwcu tego roku zdecydowaliśmy ze znajomymi aby wyjechać nad jezioro, rozpoczynały się wakacje, pogoda dopisywała, typowy letni krajobraz. Aczkolwiek zdecydowaliśmy, iż jako będziemy mieli tam bardzo dużo czasu, możemy zabrać ze sobą również naszych małych przyjaciół. Zazwyczaj jestem przeciwna tripowaniu na psychodelikach w obcych miejscach, aczkolwiek grzybków spróbowaliśmy raz wcześniej, w domu kolegi. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem, ponieważ mimo iż trip był bardzo mocny, dało się go szybko i łatwo ogarnąć.

  • Grzyby halucynogenne

Ilość: 35 szt.

  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Zamknęliśmy się w garażu, który był wręcz przeznaczony do takich celów. Duża kanapa i materac, na którym można było wyścielić dużą część podłogi, na ścianach malowidła ludzi na kwasie. Na czas Wycieczki zamontowałem tam głośniki. Miejsce przesycone wyjątkową atmosferą pomogło skoncentrować się w całości na doświadczeniu, jedyny jego minus to temperatura, gdyż nie mieliśmy w środku grzejnika i nad ranem zrobiło się naprawdę zimno (tak nocowaliśmy tam, ale nie uprzedzajmy faktów).