Psychoterapeuta: Chemseks to kalectwo, coś irracjonalnego

– Nie możemy chemseksu traktować jako działań racjonalnych i logicznych. To jest coś irracjonalnego, niezgodnego z biologią człowieka. Człowiek nie potrzebuje żadnych substancji psychoaktywnych, żeby poprawić sobie nastrój. To oferta dla leni – wyjaśnił portalowi tvp.info psychoterapeuta Robert Rutkowski.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

544

– Nie możemy chemseksu traktować jako działań racjonalnych i logicznych. To jest coś irracjonalnego, niezgodnego z biologią człowieka. Człowiek nie potrzebuje żadnych substancji psychoaktywnych, żeby poprawić sobie nastrój. To oferta dla leni – wyjaśnił portalowi tvp.info psychoterapeuta Robert Rutkowski. Tak ocenił jeden z wpisów w ramach „Projektu Test” współfinansowanego przez warszawski ratusz.

Sebastian Kaleta przedstawił raport, w którym przekonuje, że z publicznych pieniędzy warszawskiego samorządu dotowane są organizacje promujące ideologię LGBT. Z informacji zawartych w zestawieniu wynika, że ratusz w ciągu ostatnich lat wydał na tego typu organizacje co najmniej kilka milionów złotych.

Okazuje się, że organizacje te także „edukują”, jak zażywać narkotyki. Jako przykład wskazano m.in. „Projekt Test”, który ma na celu propagowanie szybkich testów HIV/AIDS i kiły. Jednak na facebookowej stronie projektu możemy dowiedzieć się też, co to jest chemseks.

Psychoterapeuta Robert Rutkowski uważa, że to wpis kierowany do osób, które mają problem [Bingo, na tym polega redukcja szkód - przyp. Red. H] . Tymczasem, jak ocenił, powinno się kierować przekaz do tych, które są w fazie eksperymentowania, próbowania. Brak wyraźnego ostrzeżenia, apelu, by nie sięgać po narkotyki w ogóle – to według psychoterapeuty „grzech zaniechania”.

– Nie możemy chemseksu traktować jako działań racjonalnych i logicznych. To jest coś irracjonalnego, niezgodnego z biologią człowieka. Człowiek nie potrzebuje żadnych substancji psychoaktywnych, żeby poprawić sobie nastrój. To oferta dla leni – powiedział. W jego ocenie brakuje tu przestrogi dla młodych ludzi.

Robert Rutkowski wskazuje też na problem prowadzonej w Polsce działalności profilaktycznej, w której zbyt duży nacisk kładzie się na słowo „uzależnienie”. – Daje to młodym ludziom poczucie, że samo używanie jest okej, bylebyś się nie uzależnił – zauważył terapeuta.

– Powinniśmy skupiać się bardziej na samym fakcie używania. Musi być absolutnie wyraźnie zaakcentowany fakt, że zażywanie jakichkolwiek środków psychoaktywnych, obojętnie czy w fazie używania, czy eksperymentowania, jest bardzo niebezpieczne, bo prowadzi do trwałych zmian w mózgu, nawet po jednorazowym zażyciu – wyjaśnił.

Oceń treść:

Average: 4.7 (7 votes)

Komentarze

rudolfhess88 (niezweryfikowany)

katolskie spierdoliny
anony (niezweryfikowany)

A w innym wywiadzie odnośnie alkoholu Rutkowski: "Nie jestem za tym, żeby zakazać alkoholu, ale świadomość zagrożeń powinna być większa. Kiedy pokazuję pacjentom prezentację na temat tego, co alkohol robi ze strukturą mózgu, robią wielkie oczy. Edukacja jest kluczowa" ... Hipokryta czy debil?
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Bylo to pierwsze grzybojedzenie w tym roku. Niestety grzyby byly

zakupione gdyz moje miejsce w tym sezonie w ogole nie obrodzilo :(( i

w ogole mialem dosyc rozczarowan za kazdym razem gdy sie udawalem na

laki. Wiem, ze najlepiej "smakuja" wlasnorecznie zebrane kapelusze

lecz pokusa i zadza wrazen byla na tyle silna, ze gdy nadarzyla sie

okazja to zdecydowalismy sie z kumplem zakupic 150 sztuk.





Mimo wszystko nastawilem sie na pozytywna podroz.

  • Kodeina


Doświadczenie: MJ, Hash, Tussi, i parę innych...



Niedziela obfitowała w wiele negatywnych wydarzeń - wielka kłótnia z rodzicami (notabene o MJ :/), full nauki itp. Rodzice wyszli na imieninki do dziadka, a ja, przygnębiona, chciałam sobie jakoś urozmaicić resztę dnia. Nie wiedziałam za bardzo jak, bo nie miałam nic przy sobie, ale przeglądając szafkę z lekami natknęłam się na Thiocodin zawierający kodeinę. Poczytałam sobie o niej na neuro groov\'ie, po czym zaczęłam sobie aplikować po 3 tabletki co jakieś 15 - 20 min.


  • Bromo-DragonFLY

Wiek Psychonauty: 23 lata

Przetestowane światy do kropki w kolejności: papierosy alkohol kawa, aco dxm, Ganja, przy własnym jaraniu brak petów i alkoholu, dlatego jestem za legalizacją zieleni!. DOI, Grzyby, Hasz, Salvia Susz, Amanita Muscaria, niewiadoma mi mieszanka ziół, szmata, przejrzały mak opiumowy wywar, bananina średnio przyrządzona trochę przypalona, leki niewiadomego pochodzenia, mózgi, książki, życie, muzyka, mixy, joint nieznanej mieszanki i mocy pierdolniecia.

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Odrzucone TR

Nastawiłam się na niesamowitą banie. W 100% byłam przygotowana na ostre śmianie. Zimowe popołudnie, sobota, weekend u chłopaka na wsi.

Spacer na świeżym powietrzu. Palę fajkę razem z chłopakiem. On wcześniej nia palił, ja już nie raz. Zioło hodowane w domu, więc jest pewność, że niczego nikt nie dodał. Już w czasie palenia delikatnie mi siadło. Poczułam lekką dezorientację. Podczas powrotu do domu zrobiło mi się doćś mocno niedobrze. W przygotowaniu ne bełta stanęłam w krzakach, jednak nic. Sytuacja powtórzyła się nie raz więc postanowiłam zostać przed domem. Chłopak poszedł zrobić mi herbatę.

***