Ten TR znalazłem na hyperreal i postanowiłem go tutaj umieścić i ukazać wszystkim tutaj , nie ja go pisałem. xD
Brodniccy kryminalni, zatrzymali 18-letniego brodniczanina, przy którym znaleźli prawie 100 g marihuany. W wyniku przeszukania miejsca zamieszkania, na posesji ujawnili dwa krzaki konopi oraz 9 łodyg [?] suszu.
Brodniccy kryminalni, zatrzymali 18-letniego brodniczanina, przy którym znaleźli prawie 100 g marihuany. W wyniku przeszukania miejsca zamieszkania, na posesji ujawnili dwa krzaki konopi oraz 9 łodyg suszu. Mieszkaniec Brodnicy usłyszał zarzut posiadania oraz uprawy marihuany, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Brodniccy policjanci podejrzewając, że mieszkaniec Brodnicy może posiadać narkotyki, zatrzymali go w miniony wtorek (12.09.) w autobusie, kiedy wracał ze stolicy. Policjanci znaleźli przy 18-latku plastikowy pojemnik wypełniony suszem roślinnym. Po badaniu narkotesterem okazało się, że jest to marihuana o wadze prawie 100 g. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu w Brodnicy, a policjanci pojechali przeszukać jego miejsce zamieszkania. W wyniku przeszukania terenu posesji, w której mieszkał młody brodniczanin, funkcjonariusze ujawnili dwa krzewy rosnące w ogrodzie oraz 9 sztuk suszonych łodyg. 18-latek usłyszał zarzut posiadania środków odurzających i uprawy konopi, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Ten TR znalazłem na hyperreal i postanowiłem go tutaj umieścić i ukazać wszystkim tutaj , nie ja go pisałem. xD
Noc, wolny pokój. Humor nie był ani zły ani dobry, nie miał zbyt wielkiego wpływu na doświadczenie.
Opisany tutaj trip miał miejsce właściwie niecały tydzień, po 'podróży' na której zażyłem 3 gramy wysuszonych grzybów. Czemu tak szybko? Żeby logicznie to sprostować, musiałbym opisać poprzedniego tripa, ale jakoś nie mam ochoty więc w skrócie powiem, że przed pierwszym razem bardzo chciałem wykorzystać doświadczenie wizualnie, co mi się nie udało gdyż nie byłem wtedy sam i większość tripa przeszło śmiechami i lataniem po mieszkaniu. Tolerancja zeszła, a po poprzednim tripie jakoś nie obawiałem się, że coś złego może się stać.
majowy las, ulice Warszawy nocą
12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.
Chęć przeżycia czegoś pięknego po dobrym przygotowaniu z lekką nutką strachu przed nieznanym, przytulny pokój w wynajętym domku w Norwegii Odrazu ostrzegam że trip raport jest bardzo długim opisem przygotowania i mnie samego. A w mniejszej części samego tripu.
Siema, coś o mnie i obecnej sytuacji
Mam dość nietypowy sposób myślenia – z perspektywy innych pewnie nawet dziwny. Emocje to dla mnie coś obcego; jedyne, co rozpoznaję, to strach i stres, kiedy zaczynam się trząść. W moim odczuciu jestem dość inteligentny, choć nie posiadam matury – nie przywiązywałem do niej wagi. Porównując się do ludzi w moim otoczeniu, widzę, że potrafię przyswajać wiedzę w sposób intuicyjny, bez wcześniejszego zetknięcia się z danym tematem. O wielu rzeczach wiem trochę, ale specjalizuję się w działaniu elektryczności.
Komentarze