Przy sobie miał prawie 100 g marihuany, a w ogrodzie rosnące krzaki

Brodniccy kryminalni, zatrzymali 18-letniego brodniczanina, przy którym znaleźli prawie 100 g marihuany. W wyniku przeszukania miejsca zamieszkania, na posesji ujawnili dwa krzaki konopi oraz 9 łodyg [?] suszu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP w Brodnicy

Komentarz [H]yperreala: 
"9 łodyg suszu" brzmi zaiste zatrważająco.

Odsłony

297

Brodniccy kryminalni, zatrzymali 18-letniego brodniczanina, przy którym znaleźli prawie 100 g marihuany. W wyniku przeszukania miejsca zamieszkania, na posesji ujawnili dwa krzaki konopi oraz 9 łodyg suszu. Mieszkaniec Brodnicy usłyszał zarzut posiadania oraz uprawy marihuany, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Brodniccy policjanci podejrzewając, że mieszkaniec Brodnicy może posiadać narkotyki, zatrzymali go w miniony wtorek (12.09.) w autobusie, kiedy wracał ze stolicy. Policjanci znaleźli przy 18-latku plastikowy pojemnik wypełniony suszem roślinnym. Po badaniu narkotesterem okazało się, że jest to marihuana o wadze prawie 100 g. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu w Brodnicy, a policjanci pojechali przeszukać jego miejsce zamieszkania. W wyniku przeszukania terenu posesji, w której mieszkał młody brodniczanin, funkcjonariusze ujawnili dwa krzewy rosnące w ogrodzie oraz 9 sztuk suszonych łodyg. 18-latek usłyszał zarzut posiadania środków odurzających i uprawy konopi, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Czarny jobacz (niezweryfikowany)

Łodygi? A to chory skurwysyn
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Mam 18 lat i chciałabym powiedzieć pare słówek o

fecie:). Pierwszy raz wzięłam w 2 klasie liceum. Było fajnie a

nawet bardzo fajnie. Niczym się nie przejmowałam miałam ogromną

energię do robienia wielu rzeczy. Pózniej brałam ok dwa razy na

miesiąc. Chodziłam na dyskoteki i dobrze się bawiłam gdy wziełam

fetę.Było wspaniale:).


  • 4-CMC
  • clonazepam
  • Katastrofa
  • kwas walproinowy
  • Marihuana

Dwa dni przed sylwestrem, w sumie nic ciekawego. Nudzę się z kolegą i wpadliśmy na pomysł, żeby zajarać trochę zielonego. Czułem całkiem duży stres, bo wisiałem sporo kasy ludziom za ćpanie.

Ogólnie mało pamiętam z tego dnia, ale zaczynając od początku. Przyszedł do mnie kolega, było to dwa dni przed sylwestrem, który miał kończyć rok 2020 a zaczynać 2021. Wpadliśmy na pomysł, żeby zajarać trochę zioła. Poszliśmy do parku obok mnie, spaliliśmy dwie albo trzy lufki. Wróciliśmy do mnie do domu. Siedzimy, słuchamy muzyki. Wszystko leci nam powoli.

  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Pozytywne przeżycie

Nie dotyczy

Trip raport z 17 jagód wilczej jagody który napisałem tydzień temu to tylko tłumaczenie z erowida, więc ten nie ma z tamtym nic wspólnego. 

Zafascynowany naszymi rodzimymi roślinami psychoaktywnymi postanowiłem zakupić nasiona wilczej jagody oraz bielunia w celu uprawy ich. Roślinki już są spore, więc pokusiłem się o przetestowanie "mikro-dozowania" liści wilczej jagody, bo spotkałem sie z (jeszcze) niepotwierdzonymi informacjami jakoby małe dawki alkaloidow tropanowych powodowały realistyczne i wyraźne marzenia senne. 

  • Heimia salicifolia


zrobiłem sobie dwa długie jointy z Heimii Salicifolii i po 22 ruszyłem na

miasto. odpaliłem pierwszego, dym *STRASZNIE* gryzący (a może to wina

bletek - czarne OCB akurat...blehh), w każdym razie moje płuca po połowie

miały już dość. joint palił się wolno, a ja powoli przestawałem czuć nogi.

wszedłem do lasu gdzie odpaliłem drugiego jointa. zaczęło się robić trochę

dziwnie - swiatła oddalonych latarni i cienie poruszających się we wietrze