W sumie w bagażniku znajdowało się około 45 kilogramów fentanylu.
Meksykańska policja podczas kontroli znalazła u właściciela zatrzymanego pojazdu niemal pół tony metamfetaminy oraz blisko 50 kilogramów kokainy i heroiny. Oprócz tego w bagażniku znaleziono śmiertelnie niebezpieczny fentanyl, w ilości zdolnej do zabicia milionów ludzi.
Policjanci natrafili na wóz naładowany narkotykami w miejscowości Ensenada, położonej około 1,5 godziny drogi od granicy z USA. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił fakt, że na przodzie auta brakowało tablicy rejestracyjnej. Jak się okazało, policjanci zatrzymali dilera, który transportował ogromne ilości zakazanych używek.
Substancje były upchnięte w kilkunastu workach. W sumie w bagażniku znajdowało się około 45 kilogramów fentanylu, który jest niebezpieczny nawet w niewielkich dawkach kilku miligramów. Oprócz tego, kierowca przewoził dokładnie 415 kilogramów metamfetaminy oraz 40 kilogramów kokainy i 8,4 kilograma heroiny. Kierowca został aresztowany i toczy się wobec niego postępowanie.
Przypuszcza się, że ilość fentanylu znaleziona w bagażniku mogłaby zabić dziesiątki milionów ludzi. W zeszłym roku w miejscowości Columbus, w stanie Ohio, przechwycono ładunek około dwóch kilogramów substancji. Przypuszcza się, że nawet taka ilość byłaby w stanie spowodować zgon całej populacji miasta liczącej blisko 860 tysięcy ludzi.
Wolne mieszkanie, jedna swieczka, mile zolte swiatlo rozchodzace sie po pokoju, glosnik z muzyka. Trip przezywany razem z dziewczyna. Kazdy pozytywnie nastawiony, moja luba probowala pierwszy raz :)))
Wolny wieczór w srodku tygodnia, jednym słowem - sytuacja ktora musi zostac wykorzystana. Dziewczyna pozytywnie nastawiona przez moje opowiadania na temat działania opisywanej substancji, aczkolwiek z odczuciem lekkiego stresu który w dalszej części raportu odszedł niczym koty ktore były w mieszkaniu i widziały co odpierdalamy. Jesli mam byc szczery, nawet mi bylo ich troche szkoda - ciekawe co miały w głowach gdy to widzialy. Tak czy inaczej, groch na deskę, kroimy na pol, dajemy sobie buziaka i wcinamy.
Testowałem sam, we własnym pokoju w bezstresowy wolny dzień. Testowane zaraz po odebraniu tego z poczty. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa.
Timetable
[13:25 => T=0min]Przyjęte donosowo ~50mg Hydroksytropakokainy.
[T+2min]W gardle czuć spływ, potem już tylko czuć podrażnienie gardła, żadnych nieprzyjemności ani bólu w nosie, nos lekko znieczulony.
[T+4min] Zaczyna się peak. Podniesiony nastrój, przyjemna stymulacja, działanie naprawdę podobne do koki.
[T+5min] Ból brzucha, lekkie znieczulenie w gardle, lekki ściskający tępy ból w miejscu spływu, znieczulone gardło jak po MXE lub koko.
Miałam nie pisać tego trip - raportu, gdyż wydawało mi się na
początku, że to co zażyłam dziś nie daje żadnego pozytywnego
efektu. Ale jednak się pomyliłam... . Wystarczyło tlyko trochę
poczekać na pierwsze efekty.
Z reguły jestem przeciwna mieszaniu wszelakich substancji
psychoaktywnych, no ale czasem można spróbować czegoś nowego,
prawda?
Komentarze