Przemyt kokainy w Wielkiej Brytanii

15 kg kokainy próbował przemycić celnik.

Anonim

Kategorie

Źródło

rmf.fm

Odsłony

2277
Prawie 15 kilogramów kokainy usiłował wwieźć do swego kraju pewien brytyjski celnik. Aresztowano go na londyńskim dworcu kolejowym Waterloo, gdy wysiadł z pociągu po powrocie z Brukseli. Narkotyki były ukryte w bagażu celnika.

Czarnorynkowa wartość towaru wynosi ponad 700 tysięcy dolarów. Po aresztowaniu przemytnika nastąpiły dwa inne. Policja uważa, że narkotyki te miały trafić do Wielkiej Brytanii dzięki specjalnemu systemowi kurierów, którzy przewozili je z Holandii i Belgii. Teraz nad rozpracowaniem siatki handlarzy narkotyków pracuje policja brytyjska, belgijska i holenderska.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromazepam


Lexotan z bromazepamem to cos pieknego!


  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawiony byłem pozytywnie, okoliczności były proste - stwierdziłem, że raz na miesiąc mogę czegoś spróbować, a po ostatniej benzie w tej samej dawce nie zapisałem trip reporta i poszedł w diabły. Poza tym - nie było to coś, co mogło by Was, czytelnicy zaskoczyć (haluny jak haluny, nic ponadto). Noc, wcześniej wypite kulturalnie dwa piwa z kolegą z pracy, w razie czego trzy kolejne do domu przyniesione. Babka śpi, Rodzice w pracy.

23:30 pobrałem 2g benzy z tantum rosa. coś czuję, że nie będzie to łatwa noc. ;)

Strasznie nie lubię przyjmować benzy, mam ciary nawet przez 10 minut po spozyciu. tego smaku nie zabija nawet smak fajki, zaraz otworzę browara i zobaczymy. Zgasiłem wpół dopalonego peta, raz mi się cofnęło. 23:50 T+20 

Haluny słuchowe już są. Czuję się tak jak gdybym był w pustym pomieszczeniu, szuranie kapciami nie jest normalne - powstaje tak jak gdyby echo. Z widoków... Kropki mi latają przed oczami. 

Same oczy piekły mnie przed chwilą, nie wiem czy ze zmęczenia czy z ćpania.

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel

  • Grzyby halucynogenne