Przejęto 37 kg heroiny wartej 1,7 mln euro

Około 37 kg heroiny o wartości 1,7 mln euro przejęli w nocy z czwartku na piątek bułgarscy celnicy na przejściu Lesowo na granicy z Turcją.

Koka

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1004
Około 37 kg heroiny o wartości 1,7 mln euro przejęli w nocy z czwartku na piątek bułgarscy celnicy na przejściu Lesowo na granicy z Turcją. Narkotyk był ukryty w samochodzie osobowym na bułgarskich numerach rejestracyjnych, którym dwójka Bułgarów wracała do kraju. Trzy tygodnie temu na granicy bułgarsko-tureckiej przejęto rekordową partię 81 kg heroiny, oszacowaną przez policję na 4 mln euro. Przemytnikiem był również Bułgar. Od początku roku na granicach bułgarskich udaremniono 59 prób przemytu narkotyków Skonfiskowano łącznie ponad 700 kg narkotyków, przeważnie heroiny i amfetaminy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

zielona łąką w sercu Borów Tucholskich; tym razem w podróż wybrało się tylko 7 z nas. Nastawieni pozytywnie, acz z podekscytowaniem i pewną niepewnością przed nieznanym - dla wszystkich będzie to pierwszy raz z tą substancją, zaś dla niektórych - w ogóle z psychodelikami.

Charzykowy, spokojna wieś turystyczno-letniskowa położona w sercu Borów Tucholskich. Jednak w ten jeden weekend spokój Charzyków zakłóciła pewna ćpuńska ferajna, mająca tylko jeden cel: szerzyć wszędzie wokół degenerację, psychodelę i pieprzoną hipisowską wolną miłość! Na ten krótki czas Charzykowy przekształciły się w wieś empatogenno-psychodeliczną…

 

Dzień 2. Cała polana już nie wie co się dzieje, czyli 4-HO-MET.

 

  • Inne

Hey, moj maly Przyjacielu!


Co Ty na to, by jednego pieknego dnia wyruszyc w magiczną podroż...
do krainy,
gdzie normalny czlowiek nie dociera,
do krainy,
której normalny czlowiek nie zobaczy,
do krainy,
gdzie dzieją sie rzeczy tak piekne, ze nie sposob ich
opisac,
do krainy,
gdzie odkrywasz nowe rzeczy i zjawiska,
do krainy,
w ktorej cieszysz sie i zachwycasz wszystkim dookola,
do krainy,

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Planowane od kilku dni naćpanie się w stałym gronie. Przyjazd do innego miasta w celu odwalenia obowiązków rodzinnych i szybka ucieczka w celu tripowania.

Historia ta stanowi zapis wspomnień z etapu mojego życia, który z perspektywy oceniam jako dość wartościowy, ale jednocześnie pouczający. Nie będzie tu alfy pvp dożylnie i popalonych kabli, bo od zawsze uważałem ten rodzaj zabawy za nic nie warte, krótkodystansowe gówno dla przygłupów, którym nie zależy na życiu. Preferowałem psychodeliki - marię, która działała na mnie za mocno i czasem psychotycznie, a od niedawna lsd i grzyby, których to spróbowałem pierwszy raz już około 3 lata wcześniej.