Program legalizacji marihuany. Tuż za granicą Polski szykuje się rewolucja

Nadchodzi znacząca zmiana w polityce narkotykowej. Rząd federalny w Niemczech osiągnął porozumienie w sprawie legalizacji marihuany, co stanowi przełomowy krok w kierunku liberalizacji przepisów dotyczących konopi indyjskich. Po miesiącach dyskusji i negocjacji partie Zielonych, Socjaldemokratów i Liberałów doszły do finalnego porozumienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.poradnikzdrowie.pl
Romana Makówka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

138

Nadchodzi znacząca zmiana w polityce narkotykowej. Rząd federalny w Niemczech osiągnął porozumienie w sprawie legalizacji marihuany, co stanowi przełomowy krok w kierunku liberalizacji przepisów dotyczących konopi indyjskich. Po miesiącach dyskusji i negocjacji partie Zielonych, Socjaldemokratów i Liberałów doszły do finalnego porozumienia.

Zgodnie z dostępnymi informacjami, nowe prawo ma wejść w życie już 1 kwietnia tego roku, a pierwsze kluby konopne mają rozpocząć działalność w Niemczech w lipcu. Tym samym Niemcy dołączą do grona krajów, które zdecydowały się na legalizację rekreacyjnego używania marihuany.

Legalizacja marihuany już 1 kwietnia 2024

Nowe przepisy zakładają znaczącą liberalizację w zakresie posiadania i uprawy marihuany przez osoby prywatne:

  • Posiadanie do 25 g marihuany w przestrzeni publicznej będzie dozwolone, a ilości od 25 do 30 g będą traktowane jako wykroczenie administracyjne.
  • W domach Niemców będzie można posiadać do 50 g konopi.
  • prawa do 3 roślin konopi indyjskich na gospodarstwo domowe zostanie zalegalizowana.
  • Powstaną kluby konopne, oferujące członkom możliwość zakupu marihuany.
  • Każdy klub konopny będzie mógł zrzeszać do 500 członków, z limitem zakupu do 50 g miesięcznie na osobę.
  • Konsumpcja marihuany będzie dozwolona z dala od placówek edukacyjnych – co najmniej 100 m od szkół.

Legalizacja marihuany - oszczędności dla budżetu państwa

Według Ministerstwa Zdrowia, legalizacja marihuany przyniesie Niemcom znaczne oszczędności. Szacuje się, że przestanie wydawać ponad miliard euro rocznie na działania związane z procesowaniem przestępstw konopnych. Oszczędności te rozkładają się na 800 milionów euro dla organów ścigania, 220 milionów euro dla sądów oraz 35 milionów euro dla instytucji penitencjarnych.

Pomimo postępu w legalizacji, niemieccy politycy nie zdecydowali się na pełne otwarcie rynku komercyjnego marihuany, co wynika z braku zgody ze strony Unii Europejskiej. Zamiast tego, planowane jest przeprowadzenie eksperymentu w niektórych landach, mającego na celu ocenę możliwości i skutków takiego rozwiązania. Do czasu zakończenia prac nad tą inicjatywą, głównym sposobem na legalny zakup marihuany będą kluby konopne.

Decyzja Niemiec o legalizacji marihuany oznacza istotną zmianę w podejściu do polityki narkotykowej w Europie. Czas pokaże, jakie będą dalsze kroki w kierunku ewentualnego otwarcia komercyjnego rynku marihuany oraz jakie skutki przyniesie ta reforma dla społeczeństwa niemieckiego.

Legalizacja marihuany - co na to Szymon Hołownia?

Niedawno Szymon Hołownia uczestniczył w spotkaniu z przedstawicielami Kongresu Polskich Stowarzyszeń Studenckich w Amsterdamie. To właśnie tam Hołownia wypowiedział się też na temat legalizacji marihuany w Polsce. Zdaniem marszałka Sejmu "trzeba ją zdepenalizować na użytek własny".

- Państwo ma naprawdę inne rzeczy do roboty, niż ganianie za to, że jest jeden skręt czy dwa marihuany gdzieś w tym czy innym miejscu — powiedział Szymon Hołownia.

Hołownia wyraźnie zaznaczył jednak, że nie jest to stanowisko jego partii czy koalicji.

– Natomiast co innego, jeżeli chodzi o relację, w której pojawia się państwo, a więc pojawia się handel i trzeba sobie zadać pytanie o to, jak ten handel powinien być uregulowany. Pojawia się pytanie o to, jak państwo powinno zapatrywać się na to, że są różne zdania naukowców nt. potencjału uzależniającego, który ten środek ma — dodał.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • 3-MeO-PCP
  • Miks

50 mg 3-meo-pcp przyjęte donosowo przez dwie osoby w rozłożeniu na 3 dawki (w odstępach godzinnych). Ok. pół godziny po ostatniej dawce 3-meo-pcp przyjęte kartony z 2 mg 25b. Z początku 3-meo-pcp wydawało się wykazywać bardziej działanie relaksacyjne, aniżeli stricte dysocjacyjne.  Błogostan i niedosyt nakłonił nas do dorzucenia 25b. Już po upływie pół godziny czuć było nadchodzący kataklizm, ale z uwagi na głębokie poczucie komfortu, przekonanie, że nastąpi coś kompletnie nieprzewidywalnego, nie niosło ze sobą lęku.

  • Szałwia Wieszcza

Ten trip raport jest kontynuacja trip raportu "Tragedia mojego życia". Poprzednie przeżycie, które opisałem w tamtym tripie było zdecydowanie negatywne. Oczywiście nie mogłem tego tak zostawić. Nie ma nic fajnego w dostaniu w mordę i nie oddaniu. Zadra drażniła mnie za paznokciem. Oczywiście bałem się, że scenariusz może sie powtórzyć, jednocześnie wierzyłem, że nie może być tak, że znów horror pojawi sie mojej psychice.

  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Piątkowa impreza w domu kolegi. Od kilku dni wszyscy czekają na te imprezę, ja jestem zrelaksowany, lecz również delikatnie spięty - to w końcu mój pierwszy raz z MDMA.

Nigdy nie myślałem, że spróbuję MDMA. Do teraz nie mam pojęcia, co, a raczej kto, wpłynął na zmianę mojego zdania. Do samego końca wahałem się w swoim wyborze. Z drugiej strony, nie miałem nic do stracenia. Ludzie którzy byli zaproszeni, są mi bardzo dobrze znani - idealne otoczenie.

  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.