Producenci narkotyków boją się recept - o dostępności leków z pseudoefedryną

Dostępność leków z pseudoefedryną powinna być mniejsza – mówi wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Karolina Kowalska

Odsłony

2668

Czy przepisy dotyczące leków z pseudoefedryną, kodeiną i dekstrometorfanem powinny być bardziej restrykcyjne?

Marek Tomków: Gdyby dostępność tych leków była jeszcze bardziej ograniczona, z pewnością przestępcom trudniej byłoby zdobywać składniki do produkcji narkotyków, a dzieciom się odurzać. Zwłaszcza dzisiaj, przy tak łatwym dostępie do metod, sprzętu czy wręcz instrukcji publikowanych w internecie, należy dbać, by nie były zbyt łatwo dostępne. Najskuteczniej przestępców odstraszyłyby recepty. Ale też nie można pozbawiać pacjentów dostępu do powszechnie stosowanych leków.

Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia jednak, że te leki nadal będą dostępne bez recepty. Na czym więc polega ograniczenie dostępności?

Już kilkanaście miesięcy temu wprowadzono zasadę, że w aptece wolno w ramach jednorazowej sprzedaży wydać nie więcej niż jedno opakowanie leku zawierającego pseudoefedrynę, dekstrometorfan lub kodeinę. Nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii obligowała ministra zdrowia do stworzenia przed 1 stycznia 2017 r. rozporządzenia, w którym określone zostaną maksymalne dawki tych składników w jednym opakowaniu. To 720 mg pseudoefedryny, 150 mg kodeiny i 360 mg dekstrometorfanu. Efektem tych działań ma być zabezpieczenie rynku przed handlem bardzo dużą, wręcz hurtową, ilością leków zawierających substancje, z których produkowane są narkotyki, a jednocześnie pozostawienie takiej wielkości opakowań, by pacjent mógł je stosować w normalnej terapii kataru czy przeziębienia. Z projektu rozporządzenia wynika, że przy utrzymaniu przez producenta obecnych dawek większość opakowań dostępnych dzisiaj w aptekach pozostanie bez recepty.

Ile jest opakowań, które będą wydawane na receptę?

Dużych opakowań jest w tej chwili bardzo niewiele i mają zostać w obrocie do wyczerpania zapasów.

To znaczy, że opakowania, które, według policji, już dziś są stosowane jako źródło substancji do produkcji narkotyków, będą dostępne jak dotychczas. Dlaczego właśnie te leki stosowane są przez wytwórców np. metamfetaminy?

Dlatego, że są najtańszym źródłem pozyskiwania np. pseudoefedryny. Z leków, szczególnie jednoskładnikowych, odzyskuje się ją też stosunkowo łatwo. O tym, jak proste to metody, może świadczyć liczba nielegalnych wytwórni metamfetaminy, o których regularnie informują policja polska i czeska. Wiele wskazuje na to, że Polacy wyspecjalizowali się w dostarczaniu leków z pseudoefedryną czeskim producentom. By je łatwiej pozyskiwać, przestępcy zakładają nawet apteki. Rekordzistka w ciągu roku sprzedała 960 tys. opakowań takich leków. Należy jednak podkreślić, że po zmianie prawa za sprzedaż więcej niż jednego opakowania aptece grozi kara finansowa nawet do pół miliona złotych. Leki zawierające składniki psychoaktywne nie są również dostępne w aptekach internetowych.

Dlaczego więc ustawodawca nie wprowadzi recept na wszystkie środki z pseudoefedryną, jak to było jeszcze kilka lat temu?

Ponieważ wymagałoby to zbyt wielu zmian, np. rejestracyjnych, a te leki właściwie stosowane są bezpieczne. Dzisiaj dodatkowym elementem prewencyjnym jest chociażby prawo do odmowy sprzedaży takiego leku, jeżeli istnieje podejrzenie, że będzie stosowany w celach pozamedycznych. Jeżeli istnieje jakakolwiek wątpliwość, ustawa – Prawo farmaceutyczne nakłada na farmaceutę lub technika farmacji obowiązek odmowy sprzedaży. Wystarczy, że pacjent wykazuje jakiekolwiek objawy uzależnienia bądź wygląda na osobę będącą pod wpływem środków odurzających lub alkoholu.

—rozmawiała Karolina Kowalska

Oceń treść:

Average: 4.4 (7 votes)

Komentarze

zeroprzezdno (niezweryfikowany)

Mi jedna kurwa odmówiła sprzedaży... Ale nie od razu... Wcześniej sprzedawała mi przez ponad rok... Bezsensu - znaczy z sensem dla sadysty - bierz bierz - pach męcz się ch*ju i zdychaj - bo wiem że bedziesz zdychał i się męczył. Od razu mówię - nic nie mam, wręcz przeciwnie - podziwiam tych co, gdy chciałem tam pierwszy raz kupić to g*wno, odmawiali w taki czy inny sposób, jednak jeśli ktoś sprzedaje siedem, dziesięć czy X razy, a potem nagle odmawia no to... Po prostu - nie będę owijał w bawełnę. Te syfy powinny być na receptę - pal licho takie ścierwo jak ja, jednak jest masa osób, młodych, w średnim wieku, które jeszcze tego nie znają, jednak może (niestety) poznają i nawet jeśli tylko, to właśnie ze względu na nich nie powinno być tak łatwego dostępu do takich gówien. Może gdyby już dawno były na receptę, nigdy bym się o tym nie dowiedział.<strong><<<<<< This comment was blocked and unpublished because <a href="http://www.projecthoneypot.org/">Project Honeypot</a> indicates it came from a suspicious IP address.</strong>
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Bezgraniczna ciemnosc, cisza wkolo

Nic, tylko czern! Beznadziejna
sytuacja, strach, lek. Wokol czuc
zapach bezsilnosci, smak katastrofy.
Nicosc!
Ciemnosci otaczaja moje cialo. Widze
jedynie czern. Sam nie wiem czy mam
jekies cialo poniewaz nie czuje go, nie
widze go.
Slysze wiatr w oddali, lecz nie czuje go.
Jedynym moim pragnieniem jest czuc.
Gdzie jestem? Czyzbym umarl?
Czyzby ta bezsilnosc
mialaby towarzyszyc mi do konca? Do
konca czego? Mnie? Swiata? A moze
swiat juz sie skonczyl?

  • Dekstrometorfan

Substancja: DXM (Acodin) drugi raz (zajrzyj do TR z pierwszego razu)

Dotychczasowe doświadczenia: to było dawno i nieprawda ;)

Efekty: podobały mi się aż za bardzo, a potem odwrotnie ;)

Czy to doświadczenie zmieniło cię, i w jaki sposób: Mnie chyba niespecjalnie, ale za to już nie mam ochoty na DXM

  • Grzyby halucynogenne

Nasza pierwsza "grzybowa" przygode odwlekalismy dosyc dlugo: a to

nikt nie mogl zalatwic, a to nie moglem bo mialem szkole albo kumple

nie mogli.


Kupilismy 100 szt. ale ze dostalismy o 20 sztuk wiecej,wiec jazda

byla wieksza.Bylo nas trzech.

O 20.30 usiedlismy w malym pomieszczeniu przy swiecach (mowie wam-

klimat niesamowity!). wzielismy po 40 grzybow , zagryzajac je

chipsami- zeby byly lepsze.


Do tego postanowilismy sobie jeszcze wziasc po buchu ziola, ale

  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Nastrój dość dobry. Słoneczny, umiarkowanie ciepły dzień. Przyciemniony pokój we własnym domu. Spodziewane silne doświadczenie po wcześniejszych testach, z tym samym materiałem, przeprowadzanych na przełomie 5-6 miesięcy. Mieszanka suszu Salvi Dividorum z niewielkim dodatkiem ekstraktu 5x. Zaufany opiekun, chociaż niedoświadczony. Otoczenie spokojne. Brak zakłóceń zewnętrznych.

Od kilku lat zaglądam do zawartych na tych stronach opisów, chociaż do tej pory nie udzielałem się aktywnie. Ale teraz, po doświadczeniach z Salvią, postanowiłem dołączyć swój raport.

Zaintrygował mnie ostatnio pewien opis na hypperreal.info, którego autor wspomniał o wrażeniu zapinającego suwaka. Ja opisuję to jako wir mocy, ale rzeczywiście można to widzieć jak coś w rodzaju wiro-suwaka ;-)