Pracownik sklepu z marihuaną zwolniony po tym, jak przyniósł do pracy kanapkę z szynką

Twierdzi, że został zwolniony, bo stanął w obronie koleżanki, która została wysłana do domu, ponieważ położyła kanapkę z szynką w lodówce znajdującej się w sklepie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Antyradio.pl
Kacper Peresada
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

260

Twierdzi, że został zwolniony, bo stanął w obronie koleżanki, która została wysłana do domu, ponieważ położyła kanapkę z szynką w lodówce znajdującej się w sklepie.

Mężczyzna twierdzi, że powodem zwolnienia był fakt, że nie chciał podpisać polisy zakazującej przynoszenia mięsa do miejsca pracy. Twierdzi, że został zwolniony po tym, jak stanął w obronie koleżanki, która została wysłana do domu za to, że położyła kanapkę z szynką w lodówce znajdującej się w sklepie.

Gdy manager sklepu dowiedział się o tym, że pracownica przyszła do pracy z szynką, kazał jej wracać do domu.

Pracownik postanowił wstawić się za koleżanką, ale manager nie chciał nawet dyskutować na ten temat.

Powiedział "Chad, to nie jest twój problem". Gdy odpowiedziałem, że jest, to spytał, czy kiedykolwiek przyniosłem mięso na teren sklepu. Powiedziałem, że oczywiście, że tak. Więc powiedział, że pogada ze mną tuż po spotkaniu w nią.

- wyjaśnił zwolniony.

Chad miał zostać zwolniony w trakcie spotkania po tym, jak nie chciał podpisać polisy, w której obiecywał nie przynosić mięsa na teren sklepu.

"Twoje osobiste przemyślenia na ten temat są respektowane przez fakt, że możesz jeść mięso wszędzie poza naszym sklepem."

- można było przeczytać w nowych zasadach sklepu.

Według właściciela sklepu Roberta Coxa Chad nie został zwolniony, a sam opuścił miejsce pracy po tym, jak nie chciał zgodzić się na podpisanie nowego kontraktu.

Cox jest weganinem i twierdzi, że jego sklep jest miejscem, w którym pracownicy nie mają żadnych ograniczeń poza przynoszeniem martwych zwierząt na teren pracy.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)

Komentarze

Carl Cox (niezweryfikowany)
Cos powinien być tolerancyjny dla innych, a osoby zwolnione powinny go zaskarżyć.
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Miks

Od parku w stolicy, przez jazdę pociągiem aż do cieplutkiego domu, także ciekawie

Część pierwsza

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Olbrzymie podniecenie na myśl o tym, że w końcu spróbuję psychodelika z prawdziwego zdarzenia. Bałam się jednak , że przeżycie prawdziwej psychodeli jest zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Setting: Zwykłe, piątkowe popołudnie, rodzice byli w domu, nawet z nimi rozmawiałam na fazie, ale nie narobiłam sobie lipy.

12:45 – Po powrocie ze szkoły zajrzałam na pocztę i spytałam, czy nie przyszła do mnie przesyłka. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu okazało się, że czeka na mnie list. Zapłaciłam i wypełniona radością wróciłam do domu.

  • MDMA (Ecstasy)

Bylem na transowej imprezce techno, dosc duzy klub, osob w sam raz, raczej

bez dresiarstwa.


Zapodalem standardowy zestaw - setka fety na pobudzenie przed wyjsciem (nie

przepadam za amfa, za bardzo mnie meczy), tuz przed wejsciem tabletka

ecstasy - zielona koniczynka.


Zaczalem sie powoli wkrecac w impreze, tanczyc, po jakiejs godzine bylo mi

juz calkiem przyjemnie, MDMA zrobilo swoje.


Wszystko bylo normalnie az do momentu gdy wpadlismy na pomysl ze warto by

randomness