Wtorek 05.06.1*
Twierdzi, że został zwolniony, bo stanął w obronie koleżanki, która została wysłana do domu, ponieważ położyła kanapkę z szynką w lodówce znajdującej się w sklepie.
Twierdzi, że został zwolniony, bo stanął w obronie koleżanki, która została wysłana do domu, ponieważ położyła kanapkę z szynką w lodówce znajdującej się w sklepie.
Mężczyzna twierdzi, że powodem zwolnienia był fakt, że nie chciał podpisać polisy zakazującej przynoszenia mięsa do miejsca pracy. Twierdzi, że został zwolniony po tym, jak stanął w obronie koleżanki, która została wysłana do domu za to, że położyła kanapkę z szynką w lodówce znajdującej się w sklepie.
Gdy manager sklepu dowiedział się o tym, że pracownica przyszła do pracy z szynką, kazał jej wracać do domu.
Pracownik postanowił wstawić się za koleżanką, ale manager nie chciał nawet dyskutować na ten temat.
Powiedział "Chad, to nie jest twój problem". Gdy odpowiedziałem, że jest, to spytał, czy kiedykolwiek przyniosłem mięso na teren sklepu. Powiedziałem, że oczywiście, że tak. Więc powiedział, że pogada ze mną tuż po spotkaniu w nią.
- wyjaśnił zwolniony.
Chad miał zostać zwolniony w trakcie spotkania po tym, jak nie chciał podpisać polisy, w której obiecywał nie przynosić mięsa na teren sklepu.
"Twoje osobiste przemyślenia na ten temat są respektowane przez fakt, że możesz jeść mięso wszędzie poza naszym sklepem."
- można było przeczytać w nowych zasadach sklepu.
Według właściciela sklepu Roberta Coxa Chad nie został zwolniony, a sam opuścił miejsce pracy po tym, jak nie chciał zgodzić się na podpisanie nowego kontraktu.
Cox jest weganinem i twierdzi, że jego sklep jest miejscem, w którym pracownicy nie mają żadnych ograniczeń poza przynoszeniem martwych zwierząt na teren pracy.
Piękna pogoda, brak obowiązków, tylko kobiete rano obudzic :D
Wtorek 05.06.1*
Wieczór. Gwieździste niebo. Pokoj. Dobre samopoczucie
Około godziny 23:00 decyduję się na wrzucenie 50mg 4-Aco-DMT. Miało być mniej, 30mg, nie tripowałem od jakiegoś roku, ale w końcu postawiłem na 50mg. Zawartość samarki wylądowała w ustach rażąc swą gorzkością. Potrzymałem to trochę w buzi i połknąłem.
Mój pierwszy kontakt(i chyba ostatni) z gałką.
16:15 Do szklanki wsypałem 4 paczki mielonej gałki Kamis w sumie 60g,
zalałem letnią wodą i po paru minutach zabrałem się do spożycia.
Poszło na 4 razy. Smak okrutny, popijałem herbatą. Później jeszcze zabijałem ten smak musztardą
Po 1,5h lekko zacząłem odczuwać efekty. Zaburzenia widzenia, pojawiały się jakieś niebieskie wędrujące łaty. Cały czas odbijał mi się smak gałki - ochyda, do tego jeszcze zaczął mnie boleć brzuch.
data zatrucia ;-): 06.10.2001r.
dawka trucizny: 2 razy po 150mg bromowodorku DXM (Acodin tabletki po 15mg - wrzucone 20 tabletek po 10 w odstępie 10-15 minutowym, rozgryzione i popite yerba mate
godzina: opis:
Komentarze