Potrącił śmiertelnie ludzi, był pod wpływem narkotyków. Jest wyrok ws. wypadku w Białymstoku

Zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku w Białymstoku. Kierowca w sierpniu ubiegłego roku śmiertelnie potrącił tam dwie osoby i uciekł z miejsca zdarzenia. Jak się okazało, jechał z prędkością 115 km na godzinę i był pod wpływem amfetaminy.

Zapadł wyrok w sprawie tragicznego wypadku w Białymstoku. Kierowca w sierpniu ubiegłego roku śmiertelnie potrącił tam dwie osoby i uciekł z miejsca zdarzenia. Jak się okazało, jechał z prędkością 115 km na godzinę i był pod wpływem amfetaminy. Sąd skazał też cztery inne osoby objęte tym samym aktem oskarżenia, którym prokuratura zarzuciła, że poszkodowanym nie udzieliły pomocy. Wyrok jest nieprawomocny.

Do wypadku doszło nad ranem 20 sierpnia ub. roku w ruchliwym miejscu Białegostoku, w pobliżu przystanku przy skrzyżowaniu ulic Antoniukowskiej ze Świętokrzyską.

Jak wynika z aktu oskarżenia, kierowca volkswagena jechał od centrum Białegostoku i - wskutek nadmiernej prędkości - po przejechaniu przez skrzyżowanie stracił panowanie nad samochodem i śmiertelnie potrącił, idące chodnikiem, dwie osoby: 23-letnią kobietę i 38-letniego mężczyznę. Kierowca uciekł z miejsca wypadku; kilkaset metrów dalej zatrzymał go taksówkarz.

W śledztwie okazało się, że sprawca był pod wpływem amfetaminy. W oparciu m.in. o dane z monitoringu ulicznego i opinie specjalistyczne w śledztwie przyjęto, że przed skrzyżowaniem kierowca volkswagena jechał z prędkością 95 km/h, zaś w momencie potrącenia pieszych - z prędkością ok. 115 km/h.

W postępowaniu przygotowawczym oskarżony początkowo nie przyznał się, potem jednak zmienił zdanie. Przyznał się też przed sądem, przepraszał bliskich ofiar wypadku. Rodziny ofiar miały status oskarżycieli posiłkowych.

Cztery inne osoby prokuratura oskarżyła o nieudzielenie pomocy poszkodowanym. To kobieta, która jechała razem ze sprawcą wypadku oraz znajomi tej pary, którzy jechali drugim samochodem. Według ustaleń śledztwa, przed skrzyżowaniem kierowca volkswagena wyprzedził to auto, potem doszło do uderzenia w pieszych. Trzy osoby jadące tym drugim samochodem nie zatrzymały się i odjechały, po czym telefonicznie skontaktowały się z pasażerką volkswagena i zabrały ją ze sobą.

Sąd uznał, że główny oskarżony jest winny wszystkich zarzutów. Orzekł w jego przypadku karę łączną 15 lat więzienia i dożywotnio zakazał mu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Pięciu osobom (rodzinom ofiar) skazany ma też zapłacić po 100 tys. zł, tytułem częściowego zadośćuczynienia za doznaną przez nich krzywdę.

Sąd uznał też winę pozostałej czwórki, oskarżonej o nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku. Wobec dwóch młodych kobiet orzekł kary po pół roku więzienia w zawieszeniu i grzywny, dwóch mężczyzn skazał na pół roku oraz trzy lata więzienia bez zawieszenia; w tym ostatnim przypadku dodatkową karą jest też dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, bo kierowca miał odebrane prawo jazdy, a mimo to prowadził tragicznej nocy samochód.

Sędzia Alina Dryl podkreślała w uzasadnieniu wyroku, że sprawca tragedii był pod wpływem amfetaminy; narkotyki miał też przy sobie. To bardzo poważna okoliczność obciążająca w tej sprawie, rzutująca na wymiar kary - zaznaczyła. Przywoływała opinie biegłych o negatywnych skutkach działania amfetaminy na kierowców, którzy mogą odczuwać przypływ energii, zniesienie uczucia zmęczenia czy nadmierną pewność siebie i brak samokrytycyzmu, do tego mogą źle oceniać odległości na drodze i prędkość pojazdu.

Nic dodać, nic uzupełnić (...). Skutki działania amfetaminy, wpływ tej okoliczności na zaistnienie wypadku jest oczywisty, jasny i nie może budzić żadnych wątpliwości - uzasadniała sędzia Dryl.

Mówiła też, że znajomi sprawcy doskonale wiedzieli, co się stało, a mimo to "pozostawili dwie osoby z bardzo ciężkimi obrażeniami bez żadnej pomocy". Zwracała uwagę, że taką pomocą mógłby być przynajmniej telefon do pogotowia ratunkowego.

Uzasadniając wyrok sędzia Dryl mówiła też, że orzeczone kary, zwłaszcza wobec sprawcy, są "sprawiedliwą odpłatą za wyrządzone zło, za krzywdę, za cierpienie, którego już w żaden sposób naprawić się nie da". Rolą sądu jest ochrona społeczeństwa przed działaniem tego rodzaju sprawców i eliminowanie czynników, które doprowadzają do tego rodzaju przestępstw - dodała.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Patryk (niezweryfikowany)

Em, nie znam dokładnych okoliczności zdarzenia ale może mi ktoś odpowiedzieć na pytanie dlaczego za nieudzielenie pomocy kobiety dostały wyrok w zawieszeniu, a faceci karę więzienia?
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-T-2

2C-T-2





nazwa chemiczna: 2,5-dimetoksy-4-etyltiofenyletyloamina.

  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Marihuana

Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)

Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.

 

  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz
  • Pridinol

Nudny piątkowy wieczór w domu. Szukam czegoś co mogłoby mi umilić końcówkę tego szarego dnia. Nie mam kasy, żadnych sprawdzonych leków czy innych używek, więc wybór pada na niezbadany jeszcze przeze mnie pridinol w postaci leku Polmesilat. Kiedyś o nim czytałem, ale jakoś tripy opisane przez innych użytkowników nie zachęcały mnie do spróbowania... Teraz jednak pomyślałem, że spróbuję i tego "od biedy".

Ok. 22:00

Przyjmuje 5 tabletek, tj. ok 21mg pridinolu w postaci leku Polmesilat. Siadam na fotelu i oglądając TV, czekam na wejście. Po mniej więcej 30 minutach chcę wstać i iść zrobić sobie herbatę. Do tej pory niezauważałem żadnego efektu, więc jestem lekko wkurwiony. Tak więc próbuję wstać z fotela, ale okazuję się, że nie mogę... Nogi odmawiają posłuszeństwa, wstaję do połowy i usiadam z powrotem - i tak kilka razy. W końcu udało mi się wysilić na tyle, żebym wstał. Trafiam do kuchni i robię herbatę.

T + 1h.

  • Mefedron
  • Metedron
  • Pierwszy raz

strasznie podły nastrój, własny pokój, cisza i spokój

Mam bardzo podły nastrój od kilku dni. Nie chce mi się żyć, wszystko mnie irytuje, cały czas myślę o samobójstwie. Po katastrofie w mojej firmie, która miała miejsce ponad pół roku temu wpadłem w długi i kłopoty bez rozwiązania. Trzeba było pomyśleć coś o poprawieniu sobie nastroju bo już sam ze sobą nie mogłem wytrzymać.

Ponieważ sprawdzona maryśka śmierdzi w całym domu, pomyślałem o mefedronie. Maryśka co prawda jest dla mnie najlepszym sposobem na stres ale chciałem oszczędzić domownikom jej zapachu.