Poszedł do aresztu, bo chciał zniszczyć dopalacze

Pan Tomasz pięścią wyraził swój gniew, że sklepy z dopalaczami cały czas sprzedają trujące substancje. Został zatrzymany przez policję i teraz czeka w areszcie na proces.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

olsztyn.wm.pl

Odsłony

174

Pan Tomasz pięścią wyraził swój gniew, że sklepy z dopalaczami cały czas sprzedają trujące substancje. Został zatrzymany przez policję i teraz czeka w areszcie na proces. A sklep na olsztyńskim Zatorzu nadal sprzedaje dopalacze..
.
To syzyfowa praca. Można mówić, że dopalacze trują nasze dzieci, a one i tak po nie sięgają. Bo mają je na wyciągnięcie ręki, za 20 zł. Można zamykać sklepy, a one i tak po kilku dniach znów otwierają drzwi. Policja rozkłada ręce, bo zakazane dziś substancje jutro zastępowane są innymi. Sprzedawcy są cwani i wykorzystują luki w prawie. Byleby interes się kręcił. Nawet po trupach do celu.

— Mój brat Tomek nie mógł tego znieść. Usłyszał w telewizji, że po zażyciu dopalaczy zmarła 14-letnia dziewczynka. Później ja znalazłam w plecaku mojego dziecka dopalacze. Syn nawet nie wiedział, co to jest, bo jest mały. I całe szczęście, że tego nie spróbował! — opowiada Katarzyna Grygorczyk z Olsztyna. — Brat nie mógł już znieść, że dopalacze są na wyciągnięcie ręki, że pod pozorem legalnie działającej firmy, sprzedaje się produkty, przez które tracą życie nawet małe dzieci. Wszedł do sklepu, zniszczył znajdujące się tam gabloty. Można powiedzieć: zrobił rozróbę. Na miejsce została wezwana policja i teraz brat siedzi w areszcie… Wiem, brat podjął zbyt radykalne kroki, ale żeby od razu go zamknąć? Jak w takim razie działa nasze państwo, skoro zwykli obywatele muszą brać sprawy w swoje ręce? A następnie są za to dotkliwie karani, a osoby sprzedające takie środki chodzą na wolności i śmieją się ze sprawiedliwości — pyta kobieta.

Bratu pani Katarzyny postawiono zarzut rozboju, czyli kradzieży połączonej z użyciem przemocy. To znacznie więcej za zdemolowanie kilku gablot. Pan Tomasz został oskarżony również o kradzież pieniędzy, które znajdowały się w sklepie.

— Wyjaśnienia podejrzanego odbiegają i to diametralnie od zeznań osoby, która była w sklepie. Zapewne została poinstruowana, w jaki sposób ma zeznawać. Przez to mojemu klientowi grozi znacznie wyższa odpowiedzialność niż w przypadku uszkodzenia mienia — wyjaśnia Arkadiusz Basiak, radca prawny reprezentujący pana Tomasza. — Po zajściu wniosek o uszkodzenie mienia nie został złożony. Sprawę załatwiono w inny sposób. W związku z rozbojem postępowanie nastąpiło z urzędu. Na razie nie wiemy, jaka kara grozi panu Tomaszowi. Będę składał jeszcze kilka wniosków dowodowych w tej sprawie i zobaczymy, co one nam przyniosą. Ogólnie rzecz biorąc — za rozbój grozi od dwóch do dwunastu lat pozbawienia wolności — mówi Arkadiusz Basiak.

Policja nie chce komentować tej sprawy zasłaniając się prawem do prywatności osoby fizycznej. Pytamy jednak o dopalacze, które cały czas są dostępne. Sklep z dopalaczami znajdujący się na olsztyńskim Zatorzu, przy ul. Jagiellońskiej, zamykany był przecież kilkakrotnie przez policję. Ale za każdym razem handel znów nabierał rozpędu. Można powiedzieć, że sprzedawcy grają policji na nosie. Dlaczego nic się z tym nie da zrobić?

— Kwestia dopalaczy jest jednym z priorytetów policji — odpowiada Izabela Kołpakowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. — Działania prowadzone są dwukierunkowo: z jednej strony walczymy z osobami, które substancje zastępcze produkują lub nimi handlują, z drugiej zaś prowadzimy działania profilaktyczne. Należy też podkreślić, że kiedy służby podjęły walkę z dopalaczami w Polsce działało ponad 1300 sklepów, dziś takich punktów, które próbują sprzedawać substancje zabronione jest ok. 100. Policja i służby sanitarne nieustannie monitorują te punkty. Osoby, które zajmują się handlem dopalaczami są zatrzymywane i stawiane im są zarzuty — wymienia policjantka.

Sklep na Zatorzu, w którym dziś oficjalnie sprzedawane są artykuły do sklejania plastikowych modeli samolotów, ma pozwolenie na prowadzenie takiej działalności. Trudno udowodnić, że sprzedawane tam substancje są substancjami do spożycia. Tym bardziej, że na opakowaniach jest wyraźnie napisane, że to produkt jedynie kolekcjonerski. Koło się zamyka? Pięść pana Tomasza nie wymierzyła sprawiedliwości. Może zmienią to nowe przepisy, jakie uchwalił kilka dni temu Parlament Europejski. Dopalacze mają być szybciej wycofywane z rynku. Ich produkcja i dystrybucja będzie podlegała sankcjom karnym, tak jak w przypadku narkotyków. Dystrybucja oraz sprzedaż substancji uznanych za niebezpieczne może być zagrożona maksymalną karą co najmniej 10 lat pozbawienia wolności. Mimo takich zmian, panu Tomaszowi cały czas grozi 12 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Park, przyroda, ludzie (niestety)

Gotuję, gotuję. Coś ciekawego z krzaka męskiego. Litr mleka wlewam z wątpliwościami przez minut trzydzieści bijąc z myślami. Gotowy wywar biorę ze sobą, w parku spożywam ze znaną osobą. W proporcjach z przesadą - sześć do jednego- wypijam wywar z dobrym kolegą. Nie wierząc w siłę owego napoju, brniemy w głąb parku w dobrym nastroju. Kilometr minął, siadamy na ławce poddając myśli, nastrojów huśtawce. Minuty zleciały na wspólnej rozmowie, że brałem narkotyk, nikt mi nie powie.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Wieczór, ostatni dzień roku, brak dzieci, czysty umysł. Mieszkanie i ulice śródmieścia Warszawy.

 

Mamy taki zwyczaj: fotografujemy swoje stopy na tle różnych miejsc, które odwiedzamy w podróży. Oto więc dziś podróżujemy bez ruszania się z miejsca, na naszej kanapie. Robimy zdjęcia rozczapierzonych palców naszych stóp, na tle ogniska buzującego wesoło na środku naszego pięknego salonu. Mlaśnięcie migawki, rzut oka na wyświetlacz i rechot. Wiecie, na kwasie każda głupota potrafi rozśmieszyć, pomimo że te paluchy na tle gorących jęzorów wyglądają, jakbyśmy cykali pamiątkę z piekła…

* * *

  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Grzyby halucynogenne

Substancja: Grzyby w ilości 100 sztuk na głowę.