REKLAMA




"Posłałem własnego brata do szpitala". Wyrok dla handlarza dopalaczami

Mateusz P. odpowiadał przed sądem za przestępstwo z artykułu 160 paragraf 1 Kodeksu karnego: kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Pomorze
eŁKa//ec
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

279

Mateusz P., który sprzedawał dopalacze w Wałczu (Zachodniopomorskie), dobrowolnie poddał się karze. Siedem osób kupiło od niego środki psychoaktywne, dziewięć trafiło potem do szpitala. 18-latkowi groziły trzy lata więzienia, ale sąd zdecydował o niższej karze: rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Mateusz P. odpowiadał przed sądem za przestępstwo z artykułu 160 paragraf 1 Kodeksu karnego: kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

18-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał się karze. Sąd przychylił się do tego i skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i dodatkowo obciążył go kosztami sądowymi w wysokości ponad 7 tysięcy złotych. Mateusz P. będzie także objęty nadzorem kuratora.

Nauczka na przyszłość

- Jest to osoba w rozumieniu prawa karnego młodociana, powinna być przede wszystkim wychowana. Bezwzględna kara pozbawienia wolności jeszcze w zasadzie nikogo nie wychowała. Mam nadzieję, że ta nauczka wpłynie na niego – uzasadniał decyzję sędzia Krzysztof Koczenasz z Sądu Rejonowego w Wałczu. Sam skazany powiedział dziennikarzom, że "nie ma opcji, żebym do tego wrócił". - Największą karą dla mnie jest to, że posłałem własnego brata do szpitala – powiedział. Jego brat był jedną z osób, które zatruły się wówczas narkotykami. Tę okoliczność sąd także wziął pod uwagę wymierzając karę. 18-latek przyznał nam, że handlował dopalaczami, bo sam był od nich uzależniony i przestrzegł, by ich nie próbować i nie popełniać tego samego błędy co on.

Nieprzytomne albo pobudzone

W lipcu 2018 roku informowaliśmy, że w ciągu dwóch dni aż dziewięć osób z objawami zatrucia dopalaczami trafiło do Szpitala Wojskowego w Wałczu. Symptomy były różne. – Od zupełnej nieprzytomności i słabych reakcji na jakiekolwiek bodźce bólowe, po silne pobudzenie psychoruchowe tych osób – opowiadał nam Rafał Gendek, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii ze szpitala.

Maria Flisznik, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie wyliczała, że u dziewięciu pacjentów, którymi w pierwszym momencie zajmowali się ratownicy, obserwowano różne symptomy - dziwne zachowanie, zaburzenie krążenia, splątania.

Dwóch pacjentów było w stanie ciężkim, stan pozostałych lekarze określali jako średnio-ciężki. Wśród zatrutych było ośmiu mężczyzn i jedna kobieta. Pacjenci byli w wieku od 16 do 37 lat – w tym troje nieletnich. Trafiali do szpitala niezależnie – jedna osoba została przywieziona przez policję po interwencji domowej, niektóre zgłaszały się same.

Policja zleciła badania zabezpieczonych substancji, by określić ich konkretny skład. Szybko namierzyła także osobę podejrzaną o rozprowadzanie dopalacza. Mateusz P. kupił dopalacze przez internet.

Coraz więcej dopalaczy

Na początku czerwca szesnaście młodych osób z objawami zatrucia dopalaczami trafiło do kilku szpitali na terenie województwa zachodniopomorskiego. Wszyscy pochodzili z Trzebiatowa w powiecie gryfickim.

Jak donosiło gryfickie.info, wszystkie osoby miały podobne objawy - ataki duszności, uczucie dławienia, ogromne pragnienie, wymioty, psychozę. - Ostatnie stadium to konwulsyjne skurcze wyginające ciało w nienaturalne pozycje, zaburzenia świadomości – mówili nam lekarze. Zatruci mieli być także niezwykle pobudzeni, konieczne było przypięcie ich pasami do łóżek, by nie zrobili krzywdy ani sobie, ani innym.

W sprawie z Trzebiatowa zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu substancji niebezpiecznych dla zdrowia usłyszał 18-letni Aleksander N. Grozi mu 8 lat więzienia.

Śmiertelna trucizna

W grudniu Główny Inspektorat Sanitarny alarmował, że w Polsce wzrasta liczba przypadków zatruć i śmierci z powodu użycia opioidów zawartych w dopalaczach. W komunikacie czytamy: "Na podstawie analiz dokonanych przez Zespół Oceny Ryzyka pochodne fentanylu (m.in. furanyl-fentanyl, cyklopropylofentanyl, U-47700 i in.), obecne m.in. w produktach o takich nazwach, jak: FU-F, Gumiś, Talizman GT, Talizman Zielony, Trójkąt, China Breath, Devil Liquid i innych, zostały umieszczone w wykazie substancji psychoaktywnych, niebezpiecznych dla zdrowia i życia człowieka. Co oznacza objęcie ich prawem karnym".

W 2017 roku z powodu zatrucia dopalaczami zmarły dwie osoby. W 2018 roku było to już 16 osób (z tego trzy zmarły w Mikołowie na Śląsku w okresie Bożego Narodzenia). Tylko w Zawierciu (województwo śląskie) i okolicach w ostatnim kwartale odnotowano aż sześć zgonów, prawdopodobnie spowodowanych zażyciem dopalaczy. Śledczy czekają na wyniki badań, które zweryfikują ich przypuszczenia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Był to drugi raz kiedy wziołem z znajomymi to bardzo ciekawą substancje jaką jest MDMA, lecz pierwszy raz nie był aż tak piękny.

Było nas razem 4 osoby: "Ma"(Ja) Waga: 65kg (Mężczyzna) | "Ad" Waga: ok 60kg (Kobieta) | "Hi" Waga: ok 65/70kg (Meżczyzna) | Ka (Meżczyzna) nie brał tej substancji tylko inną. Wszyscy mieliśmy po 17lat, znamy się od 1 klasy podstawowej i wszyscy się bardzo dobrze znamy i lubimy wiec taka ekipa to coś pięknego na tak wspaniałego tripa.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

S&S: Szczegółowo - > Dzisiaj niedziela. W środę brałem dxm, w czwartek efedrynę, w piątek zrobiłem sobie przerwę, dzisiaj zapaliłem zioło. Wcześniej miałem jeszcze kilka dni przerwy od brania czegokolwiek (alkoholu nie piję teraz wcale). Dzisiejszy dzień spędziłem na chilloucie niedzielnym w domu przy kompie. O 19. poszedłem bez spiny po zioło (przez kilka godzin wydzwaniałem do gościa, a on ma taki zwyczaj, że zwykle odbiera telefon najwcześniej o 15. O 4 dogadałem się, że po 19. się u niego pojawię. Pojechałem, wróciłem tramwajem, w okolicę swą, wszedłem w bramę i skręciłem bata w tutce papierosowej, wymieniłem tylko filtr.

[ poprawiono literówki ]

To jest chyba to, co nazywają Sativą. Raz w życiu paliłem takie coś, choć dotychczas przepaliłem pewnie z pół kilo zioła w życiu (kiedyś przez 3 lata paliłem codziennie). Delikatny lecz wyrazisty, w 100 % naturalny haj. Zmysły wyostrzone, lecz w 100 % trzeźwe, widzące wszystko jak na dłoni. Wyrażanie zdania - bez problemu. Doskonała harmonia z ludźmi w sklepie, w domu i na ulicy. Doskonałość wszelkich okoliczności i czynności. Wyborne, "trzeźwe" rozkminy, prowadzone z niesamowitą fantazją. Gadatliwość i umiejętność słuchania.

 

  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Ulubiony bar, same znane osoby, siedlisko największych alkoholików, ćpunów i degeneratów w dzielnicy.

     Blu bli bla (bełkot), co się dzieje? Gdzie ja jestem? W aucie. Rozglądam się pijackim wzrokiem. Obok leży zgięty kumpel, z przodu moja siora, kieruje kumpel. Wszyscy w stanie nietrzezwości. Z wyjątkiem kierowcy, który nie pił tylko jarał. Już wiem. Noo taaa, przecież piątek...

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Ruta stepowa

Las, mieszkanie, supermarket.

04.12.2007

randomness