Poseł Beata Maciejewska: na marihuanę patrzymy już zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu

Niedawno ruszyły konsultacje w sprawie projektów ustaw dotyczących dekryminalizacji marihuany rekreacyjnej na własny użytek. Część regulacji dotyczy też konopi siewnych. Z Beatą Maciejewską, przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany, spidersweb.pl rozmawia o tym, jakie szanse są na przyjęcie tych przepisów w tej kadencji Sejmu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Spider's Web. Michał Tabaka

Odsłony

66

Zgodnie z zapowiedzią z końca ubiegłego roku Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany skierował do konsultacji projekty ustaw w sprawie m.in. zwiększenia do 0,3 proc. dopuszczalnego stężenia zawartości THC w konopiach siewnych oraz dekryminalizacji marihuany rekreacyjnej na własny użytek dla osób pełnoletnich. Dopuszczalna miałaby być uprawa do czterech krzaków i posiadanie do 5 gramów suszu.

Dyskusje w ramach rozpoczętych konsultacji z ekspertami i organizacjami społecznymi mają potrwać do 12 lutego. Pakiet ustaw ma być złożony w Sejmie 20 kwietnia. O szansach na jego przegłosowanie rozmawiamy z Beatą Maciejewską, przewodniczącą Parlamentarnego Zespołu ds. Legalizacji Marihuany.

Pani Poseł, na ile ocenia Pani szanse tych proponowanych regulacji w dzisiejszym Sejmie?

Beata Maciejewska: Od początku idziemy naprawdę racjonalną ścieżką. Proponowane przez nas przepisy dotyczą marihuany rekreacyjnej, ale też marihuany medycznej, z dostępem do której ciągle jest problem w Polsce. Przykładem jest chociażby sytuacja 19-latka z niepełnosprawnością ze Słupską, któremu przepisano medyczną marihuanę, ale jego ojciec nigdzie nie mógł jej dostać. Żeby pomóc swojemu dziecko cierpiącemu na porażenie mózgowe, zaczął ją sam hodować. I taka argumentacja przekonała śledczych, którzy odstąpili od ukarania mężczyzny. Tak więc w Polsce naprawdę zaczynamy inaczej patrzeć na te sprawy. A przecież jeszcze pięć lat temu Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie zwolniło dyscyplinarnie dra Marka Bachańskiego, który leczył marihuaną dzieci chore na padaczkę lekooporną. Jakie są szanse w Sejmie? Dzisiaj mamy w nim prawicową większość, ale nic nie jest z góry przesądzone.

Pani zdaniem na Wiejskiej inaczej już patrzy się na marihuanę?

Beata Maciejewska: Jak najbardziej. Nie zapomnę jednej debaty w publicznej TVP, po którymś posiedzeniu naszego zespołu parlamentarnego. Najczęściej tam jest jatka, wiadomo. Ale to była wtedy dla mnie pierwsza i jak do tej pory niestety jedyna dyskusja merytoryczna. Wtedy poseł z Porozumienia Gowina przyznał, że sam się leczył marihuaną medyczną. Nawet poseł Sachajko, zwykle wypowiadający się lekceważąco o marihuanie rekreacyjnej, przyznaje, że jest przeciwnikiem karania ludzi za jointa. Atmosfera wokół marihuany jest więc całkiem inna w Polsce niż miało to miejsce jeszcze parę lat temu.

Jak Pani myśli dlaczego?

Beata Maciejewska: Wpływa na to wiele czynników. Przecież już z badania opinii publicznej zleconego w ubiegłym roku przez Stowarzyszenie Wolne Konopie wynika, że 64 proc. jest za dekryminalizacją. Sondaż CBOS z listopada 2020 r. pokazał dokładnie to samo. Ludzie po prostu zaczynają rozumieć, że zapalenie jointa to nie jest obraz narkomana ze strzykawką pod mostem. Zaczęli też o tym mówić na głos różni ludzie. Ja także o tym mówię, jestem posłanką i mam ochotę niekiedy wieczorem zapalić sobie jointa. Co w tym złego?

A mimo to gwarancji o przyszłość tych projektów ustaw w Sejmie nie może Pani dać żadnych…

Beata Maciejewska: Zgadza się, nie mogę niczego zagwarantować. Nie jestem w sejmowej większości. Inaczej rozmowa byłaby zupełnie inna. To jest trochę tak jak bieg przez płotki. Marszałek Sejmu zawsze może to zamrozić, coś przesunąć, coś zmienić. Co możemy robić? Odpowiedź jest tylko jedna: swoje. Nie ma żadnej wątpliwości, że obecnie mamy pod tym względem bardzo archaiczne prawo. Ale nie ma moim zdaniem innej drogi jak tylko i wyłącznie merytoryczna dyskusja na ten temat.

A co z argumentem ekonomicznym? Nie pada nawet w kuluarowych rozmowach?

Beata Maciejewska: Ja nie podejmuję tego tematu. Nie wchodzę w całkowitą legalizację. Uważam, że w ten sposób najłatwiej przysłowiowo wylać dziecko z kąpielą. To nie jest teraz czas na takie argumenty, nie ten etap. Na razie chcę wsadzić buta w drzwi. Innej ścieżki moim zdaniem nie ma.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Hydroksyzyna
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Yerba mate

Własne mieszkanie - w samotności, nocą.

 

  • 25B-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, do którego wpada trochę światła przez okno od latarni z ulicy. Nastawienie bardziej na "nic ciekawego", przez co kop był naprawdę miły ;)

Witam.Nie dawno postanowiłem zacząć przygode z RC. Chciałem doświadczyć nowych doznań, padło na 25-NBOMe. Zamówiłem więc 0,25g, nie miałem zielonego pojęcia jak podzielić to na chociaż by 1mg (boltterów nie potrafię zrobić), więc  po tygodniu szperania po hypku, i innych forach postanowiłem nasączyć tabake, rozpuszczonym 25B w spirytusie. Tabake wybrałem winogronową (słodka, nie ścieka szybko). Po całej szopce i przygotowaniem i nasączaniem, postanowiłem na następny dzień spróbować 1mg przed spaniem. Wieczorem byłem ze znajomymi więc poszły 4 piwka.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Na początku dodam, że jest to mój pierwszy trip, który tutaj umieszczam oraz, że w niektórych momentach mam tzw. flashe, jednak postaram się opisać wszystko, jak najdokładniej mi się uda.

Jest piątek, umówiłem się z K. że tym razem on pilnuje mnie, gdyż nie wiadomo jaką formę tripa przyjmę. Przyjmuję kartonik bliżej znany mi jako 25C-Nbome na dziąsło, jest godzina ok. 16:40. Po upływie 20-25 minut czuję jak powoli zaczyna mi się pojawiać uśmiech na twarzy oraz przechodzą mnie prądy ciepła.