Ponad trzy miliony ze sprzedaży trawki w Illinois w pierwszym dniu

W pierwszym dniu sprzedaży marihuany do celów rekreacyjnych w Illinois zawarto ponad 77 tys. transakcji o wartości blisko 3,2 mln dolarów – poinformowały w czwartek władze Illinois.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Związkowy

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

104

W pierwszym dniu sprzedaży marihuany do celów rekreacyjnych w Illinois zawarto ponad 77 tys. transakcji o wartości blisko 3,2 mln dolarów – poinformowały w czwartek władze Illinois.

Stanowy Departament ds. Kontroli Finansowej i Zawodowej (Illinois Department of Financial and Professional Regulation) upublicznił dane dotyczące pierwszego dnia sprzedaży marihuany na użytek rekreacyjny, z których wynika, że w punktach sprzedaży „trawki” zawarto 77 128 transakcji o łącznej wartości 3 mln 176 tysięcy dol.

Tysiące mieszkańców Illinois ustawiały się już od sylwestrowej nocy w długich kolejkach do tzw. dispensaries, czyli punktach sprzedaży marihuany, które otwarte były od 6 am. Niektórzy stali w kolejce nawet trzy godziny, aby zaopatrzyć się w produkty z szerokiego marihuanowego asortymentu. Niektóre punkty zdecydowały się na limitowanie sprzedaży suszu kwiatostanów konopi, aby nie wyczerpać zasobów przeznaczonych dla klientów kupujących marihuanę do celów medycznych. W innych miejscach zapasy wysprzedały się jeszcze przed wieczorem.

1 stycznia Illinois dołączyło do 10 innych stanów, w których sprzedaż marihuany na użytek rekreacyjny jest legalna. W świetle nowego prawa mieszkańcy Illinois, którzy ukończyli 21 lat, mogą kupić marihuanę w wyznaczonych do tego punktach sprzedaży i posiadać do 30 gramów suszu kwiatostanów konopi indyjskich, 5 gramów koncentratu cannabis oraz 500 miligramów THC w nasączonych tym związkiem produktach. Osoby spoza Illinois mogą zakupić tylko połowę tej ilości. Konsumpcja marihuany możliwa jest jedynie jedynie na terenie prywatnym.

Marihuana, która w świetle prawa federalnego nadal jest nielegalnym narkotykiem, możliwa jest do nabycia w Illinois tylko za gotówkę.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Miks

Spotkanie reprezentacji wrocławskiego hyperreala. Piętno nieprzespanych kilku nocy, brzuch wydający różne dziwne dźwięki podczas zasysania się pustego żołądka (przełknąć nic oprócz wody się nie da), ogólne cuda niewidy psychiczne i jeszcze większe piętno: jutro filmuję imprezę, muszę być w formie i przede wszystkim musze mieć spokojną rękę (15 tabletek magnezu dziennie powinno dać radę).

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

fragment relacji na żywo

  • Muchomor czerwony
  • Przeżycie mistyczne

Na czczo. Kilka dni przedtem dieta mocno ograniczona, bardzo lekka. Las. Głęboki spokój. Trans medytacyjny. Brak wiedzy o substancji. Brak oczekiwań. Waga 58 kg. Wzrost 175.

Mija kilka minut. Pierwszy oddział był gotów do wymarszu. 

Generale, melduję, że smak jest ohydny...

Jak kania z indywidualną dla muchomora nutką smaku. Zjadłem wszystko z wielkim trudem. Pojawiło się uczucie ogromnej suchości. Pamiętam, że żułem wszystko bardzo długo, wiedząc, że ma to olbrzymi wpływ na efekt.

Już kiedy kończyłem ostatniego muchomora (jedzenie tego wszystkiego trwało dobry kwadrans) poczułem, że coś się zmieniło, ale nie potrafiłem powiedzieć, co.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Ciepły czerwcowy dzień, grupka znajomych, obce miasteczko

Na wstępie powiem, że nie był to mój pierwszy raz. Paliłam THC niejednokrotnie, często po przyjęciu z moim organizmem nie dzieje się absolutnie nic, czasem mam głupawkę lub substancja delikatnie mnie zmula. Nic specjalnego. To jednak był na tyle interesujący trip, iż postanowiłam go spisać. Czas określony jest bardzo ogólnie.

* * *

Był to słoneczny dzień czerwca. Półmetek wakacji - okresu imprez i wypadów ze znajomymi. Wraz z dobrymi kolegami wybrałam się pociągiem na darmowy koncert do miejscowości niedaleko miasta, w którym mieszkam.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.