Ponad kilogram kokainy w żołądku. Szmugler poddał się policji

Chwilę po wylądowaniu 48-letni obywatel Australii przemycający ponad kilogram kokainy w żołądku, przyznał się policji, że przewozi narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Komentarz [H]yperreala: 
Skoro się przyznał, to widać coś mu leżało na wątrobie...

Odsłony

371

Zaskakujące wydarzenie na lotnisku w Sydney. Chwilę po wylądowaniu 48-letni obywatel Australii przemycający ponad kilogram kokainy w żołądku, przyznał się policji, że przewozi narkotyki.

Zamieszkujący w Tajlandii mężczyzna przyznał się do połknięcia dużej ilości pakuneczków z kokainą już po tym, jak przeszedł kontrolę bagażu. Rzeczniczka Australijskiej Policji Federalnej przyznała z rozmowie z CNN, że nie udało się ustalić szczegółów rozmowy 48-latka z urzędnikami australijskiej straży granicznej.

Mężczyzna wkrótce po aresztowaniu wydalił 46 pakuneczków zawierających około 460 gramów kokainy. Następnie w eskorcie policji został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze usunęli z żołądka 48-latka kolejne 64 woreczki.

„Import narkotyków w organizmie jest bardzo niebezpieczny, ponieważ może prowadzić do poważnych zagrożeń dla zdrowia, a nawet śmierci” – stwierdziła w oświadczeniu szefowa sekcji przestępczości zorganizowanej australijskiej straży granicznej Lesley Dalton. Dodała również, że ten dziwaczny incydent pokazuje, do jak niebezpiecznych czynów zdolni są ludzie przemycający narkotyki.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Tak (wiem, że są ważne)

Od początku studiów minęło już trochę czasu, zdążyłem zostać inżynierem, ale kim tak naprawdę jestem dalej nie wiem. Szukam odpowiedzi na to i inne egzystencjalne pytania o 7 rano, dzień po podróży życia, wciąż nie będąc pewnym czy już się skończyła, czy jest dopiero przede mną. 

W każdym razie leżę w łóżku rozkoszy, w którym odbyłem większość moich narkotykowych odlotów, w swoim (chociaż w zasadzie należącym do rodziców) mieszkaniu, do którego za parę godzin mają przyjechać znajomi. Nie wiem czy dam radę ich doczekać, bo nie śpię od godziny 0.

Godzina 0. A dokładniej 14.

  • Bad trip
  • Gałka muszkatołowa

Set: Niby w porządku, bo wyniki badań lekarskich wykluczyły wszystkie "złe rzeczy", ale ponad miesiąc potężnego stresu jednak został w ciele i głowie... "Coś" mi mówiło, że to zły pomysł, ale nie - ja zawsze wiem lepiej... Chciałam zabawy, relaksu, fajnych wkrętów przy mantrach. Pozytywne nastawienie po lekturze fajnych raportów. Setting: mój pokój, zapas Coli i jedzenia - łóżko, kocyk, lapek, muza - wszystko co do przeżycia potrzebne. W razie czego - Z. przybiegnie na pomoc.

* tytuł raportu wymyśliła dla jaj kumpela (nazwijmy ją Z.). Wtedy jeszcze nas bawił… Drugą część dopisałam już post factum.

Kończę ten opis przeżycia 21.10.14., po powrocie z toksykologii, w 65 godzinie od zażycia – ciągle lekko rozbita, wystraszona, pokłuta, z przykurczami mięśni i chyba na kacu po klonazepamie. Zimno.

Tylko wątki od 17.46 do 22.00 pisałam na bieżąco, czyli 18.10. Reszta powstaje tej chwili.

So, 18.10.14…

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Tripraport
  • Tytoń

Urodziny kolegi pod gołym niebem w pochmurny deszczowy dzień. Wyborne towarzystwo, w dobrym humorze z dobrym nastawieniem. Pozytywne zaskoczenie niespodzianką.

Witam wszystkich zebranych po raz trzeci, skoro już tu jesteście to życzę miłej lektury.

Trzeci raz, słowem wstępu:

  • Ruta stepowa

Postanowiłem napisać coś o rucie, co mam nadzieję przyda się innym podrożnikom, jako że

osobiscie prawdopodobnie nie spotkam sie z nią już więcej. Brałem Rute stepową (Peganum harmala)

kilka razy w dawkach 3-8g. Najpierw opiszę swoją ostatnią podróź, którą przebyłem parę dni temu.

randomness