
Przewodnik użytkownika Salvii Divinorum
Wersja z 14. października, 2000r.
[ najbardziej aktualną wersję możesz znaleźć w języku angielskim na stronie http://sagewisdom.org/usersguide.html ]
Paweł K. został oskarżony o posiadanie narkotyków. Twierdzi, że blisko 400 gramów amfetaminy znalazł na ulicy i myśląc, że to gips, zabrał do domu.
Paweł K. został oskarżony o posiadanie narkotyków. Twierdzi, że blisko 400 gramów amfetaminy znalazł na ulicy i myśląc, że to gips, zabrał do domu.
Prokuratura Rejonowa we Włocławku informuje, że przesłała do Sądu Rejonowego we Włocławku akt oskarżenia przeciwko Pawłowi K. Mężczyzna został oskarżony posiadanie znacznej ilości narkotyków.
- W okresie od 2 do 4 marca 2021 roku, we Włocławku w mieszkaniu posiadał znaczną ilość substancji psychotropowej w postaci 395 gramów amfetaminy
- czytamy w informacji prokuratury.
Jak podaje prokuratura, przesłuchany w charakterze podejrzanego Paweł K. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Wyjaśnił, że narkotyki znalazł nieopodal miejsca swojego zamieszkania i zabrał do domu myśląc, że jest to gips.
- Następnie worek ten schował do wersalki, gdyż w domu przebywają dzieci, a w wersalce przechowuje materiały budowlane
- opisuje wyjaśniania oskarżonego prokuratura.
Mężczyzna do tymczasowego aresztu. Był już wcześniej karany.

Przewodnik użytkownika Salvii Divinorum
Wersja z 14. października, 2000r.
[ najbardziej aktualną wersję możesz znaleźć w języku angielskim na stronie http://sagewisdom.org/usersguide.html ]
Nie oczekiwałem, że zadziała co było zgubne ale o tym niżej. Ludzie w pewnym momencie po prostu popchneli mnie w złe myślenie.
Zacznę o tego co było w tym przypadku zlekceważeniem, mianowicie blottery wróciły do mnie po 3 miesiącach. Dałem je znajomemu ale nie miał okazji ani chęci na tripa więc zwrócił mi je z myślą "żeby się nie zmarnowały". Niestety wcześniej przeczytałem na jednym z podobnych forum, że listki po trzech miesiącach tracą wartość a te które miałem były w " Moim" posiadaniu ponad 4 miechy (z leżakowaniem u koleżki licząc). Z tą myślą bez zastanawienia załadowałem 1 listek...
W domu u kolegi w dzień zakupu kosmicznego proszku
Zacznijmy od tego, że moja przygoda z DMT była pierwszą prawidłową przygodą z jakimkolwiek psychodelikiem. Jedyną moją stycznością z substancjami poszerzającymi zmysły była przygoda z bardzo małą dawką grzybów (0.5g), więc można powiedzieć, że rzucałem się na głęboką wodę. (Z góry przepraszam za brak odniesienia do czasu ale podczas tripu on nie istniał, a po nim nie pamiętałem nawet kiedy się zaczął) Warto dodać, że DMT paliłem z fajki freebase.
Dobre nastawienie, prawie bez strachu, wolny czas i chęć przeżycia czegoś nowego
Zacznę od tego, że pamiętam prawdopodobnie zaledwie kilka procent tego, co się stało. Myślę jednak, że to wystarczająco dużo, by przybliżyć Wam świński potencjał tej substancji.
Komentarze