Cząstka boga to inaczej jeden z wielu rodzajów dopalaczy, popularny i taniy w miejscu w którym mieszkam.
41-letni polski pilot został zatrzymany na lotnisku w Irlandii pod zarzutem przemytu kokainy. Mężczyzna wraz ze swoim kompanem mieli przemycić 120 kilogramów narkotyków o wartości 8,4 mln euro.
41-letni polski pilot został zatrzymany na lotnisku w Irlandii pod zarzutem przemytu kokainy. Mężczyzna wraz ze swoim kompanem mieli przemycić 120 kilogramów narkotyków o wartości 8,4 mln euro.
Według służb 41-letni Polak miał być pilotem samolotu Cessna, którym wraz ze swoim kompanem przylecieli z Francji na lotnisko w mieście Longford w środkowej Irlandii.
Po wylądowaniu mężczyźni przesiedli się do dwóch samochodów i odjechali. Chwilę później zostali zatrzymani przez policję, która od samego początku obserwowała ich w związku z podejrzeniem przemytu narkotyków.
Jak się okazało trop był słuszny. W jednym z samochodów znaleziono 120 kg kokainy o czarnorynkowej wartości 8,4 mln euro. Narkotyki zapakowane w worki znajdowały się na tylnym siedzeniu oraz w bagażniku auta.
Polak i jego wspólnik zostali aresztowani i usłyszeli zarzuty. Nasz rodak złożył prośbę o zwolnienie za kaucją, jednak sąd odrzucił jego wniosek. Zdaniem śledczych nie był to jednorazowy wybryk, a Polak ma być częścią większej grupy przestępczej przemycającej narkotyki.
Informując o zatrzymanym przemycie policja podkreśliła, że dzięki konfiskacie tak dużej ilości narkotyków przestępcy ponieśli "ogromną stratę".
Oprócz kokainy śledczy zarekwirowali również samolot, którym grupa przemycała narkotyki.
Słoneczny dzień, koniec lipca, boisko koło szkoły ok. 10 osób. Palących czworo.
Cząstka boga to inaczej jeden z wielu rodzajów dopalaczy, popularny i taniy w miejscu w którym mieszkam.
Ogromna ciekawość, dobre samopoczucie, wygodna miejscówka, 2 dni wolnego, chillout, chęć przeżycia czegoś nowego.
Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32 - 2 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana, przeżuwana -fuj) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę.
Set: trip miał się odbyć 2 dni wcześniej ale pogoda nie dopisała, nastawienie pozytywne, otwartość na przygodę, chcę przeanalizować swoje postępowanie i życie bez konkretnych spraw. Ostatnio mam bardzo zawile myśli i zatracam się w nich czego nie lubię. Bedzie to miało wpływ na tripa. Setting: polanka z niskimi drzewkami z widokiem na las, dom.
11:00 Blotter wkładam pod język, bez smaku. 2 godziny wcześniej zjadłem śniadanie jak zawsze i wziąłem zimny prysznic. To mój pierwszy raz z taką dawką. Mam wielkie oczekiwania, nawet się nie denerwuje, jestem podekscytowany. Obserwuje swoja dziewczynę (mojego trzeźwego trippsittera) jak przyrządza obiad, wygląda pysznie ale czuję ze i tak go nie zjem.
11:30 Czuję, się ze coś się dzieje, czuję że coś nadchodzi. Ciało jest tak jakby bardziej odczuwalne. Myśl, że za kilkanaście minut będę w innym stanie świadomości bardzo ekscytuje.
Nazwa substancji: Extacy
Poziom doświadzcenia: Oj trochę tego było ;-)
Dawka i sposób zażycia: Trzy "jedynki" doustnie
"Set & settings": ok 6-7 godzin na amfetaminie, wypite trzy wykwintne "żywce", troszkę MJ; w mieszkaniu kolegi; a czegoż można oczekiwać po XTC...