REKLAMA




Polscy i czescy policjanci walczą wspólnie z narkotykami

2,5 mln euro dostanie policja z Polski i Czech na walkę z przestępczością narkotykową na pograniczu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nto.pl
Sławomir Draguła

Odsłony

307

2,5 mln euro dostanie policja z Polski i Czech na walkę z przestępczością narkotykową na pograniczu.

Drugstop to program współpracy policjantów z Opolszczyzny, Dolnego Śląska, województwa śląskiego oraz czeskiej policji z Liberca, Hradec Kralowe, Pardubic, Ostravy i Ołomuńca.

- Chodzi generalnie o wspólne zwalczanie przestępczości narkotykowej na polsko-czeskim pograniczu - mówi nadkomisarz Marzena Grzegorczyk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - Ale będziemy też działać na rzecz podniesienia poziomu świadomości społeczeństwa w zakresie problematyki narkotykowej i tłumaczyć, jaka jest odpowiedzialności karna za posiadanie i rozprowadzanie środków odurzających.

A problem nie jest mały. Niedawno czeska policja rozbiła gang wietnamsko-czesko-polski, który skupował w Polsce leki zawierające pseudoefedrynę, z której w Czechach wyrabiano metaamfetaminę, znaną tam jako pervitin.

Metaamfetamina była także sprzedawana do Polski, gdzie handlowali nią członkowie gangu. Część miejsc do produkcji znajdowała się w Polsce. Zdaniem polskich policjantów zwalczanie plantacji konopi indyjskich w terenach przygranicznych po stronie polskiej spowodowało natomiast, że „plantatorzy” przenieśli się do Czech. Tamtejsza policja zatrzymywała już polskich obywateli, którzy tam przygotowywali profesjonalne poletka konopi albo pomagali w ich prowadzeniu.

I kolejny przykład.

Czescy policjanci zatrzymali trzech młodych Czechów, trudniących się handlem marihuaną. Ich największym odbiorcą był Polak, który kupił od nich co najmniej 100 gramów suszu. Z kolei policjanci z Głubczyc na początku roku zatrzymali 20-latka, w jego samochodzie znaleźli słoik z marihuaną oraz amfetaminą. Narkotyki przemycił z Czech.

- Problem bierze się m.in. stąd, że Czechy mają mniej restrykcyjne prawo narkotykowe w porównaniu z naszym - tłumaczy jeden z opolskich policjantów zajmujących się tego typu przestępczością.

U nas posiadanie nawet najmniejszej porcji narkotyków jest przestępstwem, za które można powędrować do więzienia na trzy lata, w Czechach posiadanie np. do 10 gramów marihuany czy 1,5 grama amfetaminy to wykroczenie, za które grozi grzywna.

W ramach programu Drugstop funkcjonariusze po obu stronach granicy otrzymają nowy sprzęt, prowadzić też będą akcje profilaktyczne. Jak mówią czescy policjanci, w Polsce panuje błędne przekonanie, że w kraju naszych południowych sąsiadów posiadanie niewielkiej ilości narkotyków jest dozwolone. W ubiegłym roku urzędnicy z Czeskiego Cieszyna wydali nawet polskojęzyczne ulotki, które rozesłali do naszych szkół. Tłumaczą w nich, iż za posiadanie małej ilości narkotyków zagrożone jest grzywną do 15 tys. koron (ok. 2,5 tys. zł), a obcokrajowcy mogą zostać wydaleni z ich kraju i otrzymać zakaz wjazdu do Czech. Posiadanie większych ilości i handel narkotykami karany jest więzieniem, nawet do 10 lat (18 lat, jeśli osoba, której udostępniono narkotyk zmarła).

Program Drugstop, realizowany przez polską i czeską policję, ma przeciwdziałać narkomanii i obrotowi środkami odurzającymi.

- Rozpisany jest na lata 2016 - 2018, a kosztować ma prawie 2,5 mln euro, w tym dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej wynosi prawie 2,1 mln euro - tłumaczy Katarzyna Błędkowska z Komendy Wojewódzkiej Policji.

Za te pieniądze m.in. doposażeni zostaną policjanci po obu stronach granicy. Np. do laboratorium, które działa w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Opolu, trafi chromatograf gazowy, czyli urządzenie do analizy składu i źródła pochodzenia narkotyków.

Z kolei kryminalni pracujący w terenie otrzymają spektrometry ramana. To sprytne urządzenia, które pozwalają na sprawdzenie, czy w opakowaniu (np. woreczku czy słoiku) znajdują się narkotyki, bez potrzeby jego otwierania. Polscy i czescy policjanci otrzymają również mikroskopy i sprzęt komputerowy. W programie są także fundusze na profilaktykę, m.in. zakup walizek demonstracyjnych i filmu o nowych substancjach psychoaktywnych oraz nowoczesnego sprzętu multimedialnego do prowadzenia zajęć w szkołach.

Policjanci z Opola zatrzymali trzech obywateli Niemiec. W samochodzie, którym jechali, była broń, amunicja i narkotyki.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness